|
niedziela, 28 lutego 2010 20:36 |
|
Gorąco było wczoraj pod bielskim starostwem. Około 150 osób, głównie pielęgniarek, przyszło zamanifestować swoje niezadowolenie z warunków pracy i płacy. W ruch poszły syreny, gwizdki i petardy…
Tym razem demonstrowali pracownicy szpitali podległych Powiatowi Bielskiemu. W ten sposób akcja protestacyjna pielęgniarek i położnych, która rozpoczęła się trzy tygodnie temu, objęła kolejne placówki służby zdrowia. Przeważały pielęgniarki ze szpitala pediatrycznego i psychiatrycznego. Panie z Beskidzkiego Centrum Onkologii przyszły, by zamanifestować solidarność z protestującymi. W pikiecie wzięli udział Młodzi Socjaliści. Widoczne były także czarno-czerwone flagi anarchosyndykalistów.
|
|
Więcej…
|
|
|
poniedziałek, 22 lutego 2010 15:59 |
|
Po co nam związki zawodowe? Takie pytanie postawiono podczas ostatniej debaty zorganizowanej przez stowarzyszenie "Wspólna Ziemia" wspólnie z Sopocką Szkołą Wyższą. Niestety, sama frekwencja wskazała, że aktywność w tym, przecież społecznym temacie, który dotyczy każdego pracującego chojniczanina, jest mizerna.
|
|
Więcej…
|
|
poniedziałek, 15 lutego 2010 17:12 |
|
"Promocja! Praca za darmo!" - takie transparenty można było zobaczyć wczoraj przed sklepem Żabka przy ul. Strzeleckiej. Członkowie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywy Pracowniczej protestowali przeciw niewypłaceniu wynagrodzenia jednej z pracownic.
Pani Danuta Grześkowiak - po 28 latach - niedawno straciła pracę w zakładach Cegielskiego. Długo nie mogła znaleźć innej pracy. - Jestem blisko pięćdziesiątki i nie skończyłam studiów, nikt więc nie chciał mnie zatrudnić - żali się. W końcu trafiła na ofertę w Żabce, gdzie, jak twierdzi, na przełomie listopada i grudnia przepracowała dwa tygodnie: - Szef chciał zatrudnić mnie na pół etatu, a miałam pracować 8-9 godzin dziennie - opowiada. Nie zaproponował jej umowy, więc zrezygnowała. Za pracę nie otrzymała wynagrodzenia, dlatego zwróciła się o pomoc do IP.
|
|
Więcej…
|
|
poniedziałek, 15 lutego 2010 16:41 |
|
Lokatorzy mieszkań socjalnych wspólnie z organizacjami broniącymi praw pracowniczych i mieszkaniowych zawiązali komitet społeczny, który – jak twierdzą jego członkowie – ma za zadanie walkę o godne warunki do życia.
W ubiegłym roku, z początkiem sezonu grzewczego władze Nowej Soli zadecydowały o odcinaniu ogrzewania lokatorom mieszkań socjalnych zalegającym z opłatami. – Prezydent wyraził na to zgodę, na mój wniosek – mówił Roman Borowiecki, prezes Zakładu Usług Mieszkaniowych, w artykule "GL” z 26 stycznia. Borowiecki podkreślał, że dopływ ciepła odcięty został tylko i wyłącznie niepłacącym. – W budynku socjalnym na ul. Wyspiańskiego nie płaci 100 proc. mieszkańców, tam taka sytuacja jest już od trzech lat – wyjaśniał.
|
|
Więcej…
|
|
wtorek, 02 lutego 2010 15:46 |
|
W klubie Nowosolskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z Piotrem Ikonowiczem i działaczami Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza spotkało się około 20 osób zainteresowanych tym ruchem. - Nie wszyscy w tym systemie są pozbawieni sumienia i to trzeba wykorzystać – mówił Piotr Ikonowicz deklarując, że jest do dyspozycji.
|
|
Więcej…
|
|
czwartek, 28 stycznia 2010 15:31 |
|
Związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej znów skutecznie zablokowali drzwi mieszkania Ostrowskich. To była szósta od jesieni próba eksmisji rodziny z domu. Komornik odgraża się, że następnym razem do akcji wkroczą już ochroniarze.
Od sierpnia ubiegłego roku komornik bezskutecznie usiłuje eksmitować z mieszkania na ul. 9 Maja rodzinę Aleksandra i Krystyny Ostrowskich. Powodem ma być nieuregulowany od kilku lat czynsz. Rodzina nie płaci go gdyż, jak twierdzą jej członkowie, zgodnie z umową najmu, ich wkład finansowy w remont mieszkania miał być zaliczony na poczet opłat. Ostrowscy twierdzą też, że miasto dzięki sfałszowanym dokumentom chce bezprawnie odebrać im mieszkanie.
|
|
Więcej…
|
|
piątek, 15 stycznia 2010 11:50 |
Już ponad miesiąc trwa okupacja zakładów odzieżowych Collar Textil w Opatowie w woj. świętokrzyskim. Protest rozpoczął się 10 grudnia, gdy grupa pracownic udaremniła byłej dyrektor zakładu nielegalny wywóz maszyn szwalniczych. Miejscowa policja bardziej, niż grabieżą zakładowego mienia, przejęła się rzekomym przetrzymywaniem byłej dyrektor przez robotnice. Tymczasem wywóz surowców i maszyn odbywał się już co najmniej od 1 grudnia. Dlatego w nocy z 10 na 11 na terenie zakładu zjawiło się ponad 150 osób (z 360-osobowej załogi, głównie kobiet), aby nie dopuścić do dalszej grabieży. Domagają się przede wszystkim ogłoszenia upadłości zakładu, aby mogły otrzymać należne im pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 1 z 19 |