Mijają dwa lata odkąd Platforma Obywatelska zdobyła władzę. Gdyby wnioskować z większości publikowanych w mediach sondaży i komentarzy, formacja ta w dalszym ciągu jest popierana przez zdecydowaną większość społeczeństwa.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
4 stycznia na antenie TVP Lublin miał ukazać się reportaż o naruszaniu praw pracowniczych i przepisów sanitarnych w lubelskim dyskoncie spożywczym Alma. Ostatecznie nie ukazał się, bo telewizja wystraszyła się groźby
W wielkich sieciach handlowych 80 proc. zatrudnionych to kobiety. Wystarczy wejść do pierwszego lepszego supermarketu i zobaczyć – pracownice są widoczne na wszystkich „odcinkach pracy”: na kasach, na poszczególnych działach, w punkcie obsługi
Wiele wskazuje na to, że sytuacja gospodarcza i społeczna w Polsce gwałtownie się pogarsza. Prasa i różnego typu instytucje publikują coraz to nowe dane wykazujące, że kryzys obejmuje całe branże gospodarki.
Wyroki więzienia dla kopaczy, w tym byłych górników z Wałbrzyskiego Zagłębia Węgla Kamiennego hańbą Rzeczypospolitej Polskiej. Żądamy natychmiastowej amnestii dla górników z biedaszybów w rejonie Wałbrzycha i Nowej Rudy.
| Gazeta Lubuska: Pomoc nowosolanom |
| wtorek, 02 lutego 2010 15:46 |
|
W klubie Nowosolskiej Spółdzielni Mieszkaniowej z Piotrem Ikonowiczem i działaczami Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza spotkało się około 20 osób zainteresowanych tym ruchem. - Nie wszyscy w tym systemie są pozbawieni sumienia i to trzeba wykorzystać – mówił Piotr Ikonowicz deklarując, że jest do dyspozycji. Spotkanie z nowosolanami zorganizowane przez Inicjatywę Pracowniczą, Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej i Ogólnopolski Ruch Narodowy odbyło się pod hasłem "Razem nie damy się wyrzucić z pracy i mieszkania”. To kolejne przedsięwzięcie tych organizacji w Nowej Soli, które deklarują, że walczą z niesprawiedliwością włodarzy miast, pracodawców i urzędników. - Wychodzimy poza zakłady pracy, działamy w miejscu zamieszkania pracowników, pracujących także dorywczo, sezonowo, na umowy cywilno-prawne a nawet "na czarno”. Celowo zajmujemy się woj. lubuskim, gdzie jest największe bezrobocie – mówi Jarosław Urbański z Poznania, przewodniczący OZZ-IP założonego w 2004 r. przez grupę pracowników zakładów Cegielskiego. - W Nowej Soli jest dramatyczna sytuacja, duże bezrobocie, nie są przestrzegane prawa pracownicze. To środowisko miałoby dużą rolę do odegrania w nowym ruchu. Mogłoby ono liczyć na wsparcie komisji krajowej związku i organizacji w Poznaniu - zapewniał J. Urbański namawiając nowosolan do współpracy. Główną postacią spotkania był jednak Piotr Ikonowicz, prawnik, lewicowy działacz i były poseł. Dziś prowadzi Kancelarię Sprawiedliwości Społecznej w Warszawie, która blokuje w Nowej Soli eksmisję państwa Ostrowskich z mieszkania. – Byłem w tej sprawie u prezydenta miasta. Jedna z sekretarek powiedziała, że ma on spotkanie. Obecna ze mną kobieta uchyliła jednak drzwi jego gabinetu i okazało się, że pan prezydent jest sam... W rezultacie porozmawiałem, ale z wiceprezydentem. Zresztą, to nie była rozmowa, to była typowa arogancja władzy – grzmiał Ikonowicz. - W miejscowościach, gdzie jest duże bezrobocie, urząd jest największym pracodawcą, rozdziela stanowiska i regularnie płaci. Jednak większość społeczeństwa jest rzucona na kolana. Wtrącono ponad 50 proc. ludzi w biedę, żeby schwycić ich za pysk. I ta bieda to nie wypadek przy pracy – dodał. Wtedy zabrali głos obecni na sali niezbyt liczni nowosolanie. Wylewali swoje żale. Pan Mieczysław miał pretensje, że po powodzi eksmitowano go z mieszkania ul. Pocztowej do domu socjalnego przy Staszica, a teraz chce się go eksmitować ponownie, tym razem do kontenerów. Nie płacę czynszu, bo nie mam z czego, a mam na wychowaniu 5 dzieci - mówił. Inny z nowosolan skarżył się, że po opuszczeniu mieszkania w byłej przychodni dziecięcej, znalazł się w domu socjalnym przy Wróblewskiego. - Ostatnio, gdy były mrozy poniżej 10-15 stopni, ZUM odłączył nam wszystkim ogrzewanie – opowiadał. - Czegoś takiego jeszcze nigdzie nie widziałem – stwierdził Piotr Ikonowicz i obiecał osobiście zająć się sprawą. Na razie związkowcy wystosowali specjalny list protestacyjny do władz Nowej Soli. |
| śro wrz 15 Dyskusja o reprodukcji życia codziennego |