Mijają dwa lata odkąd Platforma Obywatelska zdobyła władzę. Gdyby wnioskować z większości publikowanych w mediach sondaży i komentarzy, formacja ta w dalszym ciągu jest popierana przez zdecydowaną większość społeczeństwa.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
4 stycznia na antenie TVP Lublin miał ukazać się reportaż o naruszaniu praw pracowniczych i przepisów sanitarnych w lubelskim dyskoncie spożywczym Alma. Ostatecznie nie ukazał się, bo telewizja wystraszyła się groźby
W wielkich sieciach handlowych 80 proc. zatrudnionych to kobiety. Wystarczy wejść do pierwszego lepszego supermarketu i zobaczyć – pracownice są widoczne na wszystkich „odcinkach pracy”: na kasach, na poszczególnych działach, w punkcie obsługi
Wiele wskazuje na to, że sytuacja gospodarcza i społeczna w Polsce gwałtownie się pogarsza. Prasa i różnego typu instytucje publikują coraz to nowe dane wykazujące, że kryzys obejmuje całe branże gospodarki.
Wyroki więzienia dla kopaczy, w tym byłych górników z Wałbrzyskiego Zagłębia Węgla Kamiennego hańbą Rzeczypospolitej Polskiej. Żądamy natychmiastowej amnestii dla górników z biedaszybów w rejonie Wałbrzycha i Nowej Rudy.
| Gazeta Lubuska: Wyrzucili go z pracy, bo walczył o prawa pracowników? |
| piątek, 22 lutego 2008 14:01 |
|
Auchan nie potrafi dowieść przed sądem, że pracownik zawinił. - Zostałem dyscyplinarnie zwolniony pod zarzutem kradzieży bonów o wartości 4 tys. zł - mówi Piotr Krzyżaniak. Twierdzi, że pracodawca chce się go pozbyć, bo walczył o prawa pracowników. Następnego dnia nawet nie zaczął pracy. Ustnie oskarżono go o kradzież i kazano czekać, aż zastanie przygotowane zwolnienie. W tym czasie Krzyżaniak napisał oświadczenie, że zarzut jest sfingowany i że chce, aby przedstawiono mu oskarżenie na piśmie, bo zamierza zgłosić sprawę do sądu pracy. - Zaprowadzono mnie do pomieszczenia, w którym zwykle przetrzymuje się złodziei przyłapanych w sklepie. Tam wręczono mi dyscyplinarkę i poinformowano, że zostanę tu do przyjazdu policji - relacjonuje Krzyżaniak. Policja nie przyjechała, a chłopaka wypuszczono po 40 minutach. Zaproponowali ugodę 5 lutego w sądzie pracy odbyła się pierwsza wstępna rozprawa. - Auchan zaproponował mi ugodę: jeśli oddam pieniądze, wycofa oskarżenie. Nie przyznam się do kradzieży, której nie popełniłem! Chcę wrócić do pracy - podkreśla Krzyżaniak. Komentuje też zasady rozliczeń w Auchan: - Uważam, że kuriozalny jest sposób rozliczania się z pieniędzy w hipermarkecie. Po skończeniu pracy oddaje się zawartość kasetki i nie jest się obecnym przy przeliczaniu pieniędzy. W tym czasie dostęp do pieniędzy ma wiele osób. Podobnie do bonów, które oddajemy w otwartej kopercie do skarbca. - Takie działania są formą odwetu i sposobem walki ze związkami zawodowymi. Po tym, jak hipermarket Auchan zwolnił Piotra Krzyżaniaka, w całej Polsce odbyły się akcje protestacyjne - mówi Jarosław Urbański z komisji krajowej OZZ Inicjatywa Pracownicza. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy firmę Schiever w Poznaniu, która nadzoruje i zarządza zielonogórskim Auchan. Pytania kazano nam przesłać pocztą elektroniczną. Od minionego czwartku nie otrzymaliśmy odpowiedzi, mimo ponaglających telefonów w następnych dniach. Magdalena Raduszyńska |
| Brak wydarzeń |