|
środa, 21 stycznia 2009 22:01 |
|
Zdumiewająca wpływowy i znany brytyjski ekonomista John Maynard Keynes napisał, „(Kapitalizm) nie jest sukcesem. Nie jest inteligenty, nie jest piękny, nie jest cnotliwy i przyczynia się do dobrego. Mówiąc krótko, nie lubimy go i zaczynamy nim pogardzać. Ale jeśli ze zdumieniem zapytamy czym go zamienić, okaże się że jesteśmy zdumiewająco zakłopotani”.
|
|
Więcej…
|
|
|
wtorek, 23 grudnia 2008 00:31 |
 Władza w ręce ludu! To utarty slogan, który był używany już przez chłopskich powstańców w XV wieku. Co oznacza on dzisiaj? Kim jest dziś lud? Czego można od niego oczekiwać? Jak sprawić, że będzie on umiał zadbać o swoje prawa? Na każde z powyższych pytań należy znaleźć odpowiedź jeszcze przed początkiem rewolucji, która miałaby zmienić istniejący status-quo.
|
|
Więcej…
|
|
niedziela, 20 kwietnia 2008 15:51 |
|
"Prawdziwe współczucie to coś więcej niż rzucenie żebrakowi monety. To zrozumienie, że struktura, która produkuje żebraków, wymaga przebudowy". Martin Luther King Jr. Niemal wszyscy są za sprawiedliwością. Problem polega jednak na tym, że istnieją różne definicje tego terminu. Chcemy sprawiedliwych dochodów i warunków, pytanie jednak brzmi: jakim sensie "sprawiedliwych"? Istniejące opcje wynagradzania za działalność gospodarczą można ująć w cztery dystrybutywne normy: Norma 1: wynagrodzenie według wkładu kapitału materialnego i ludzkiego danej osoby. Norma 2: wynagrodzenie według osobistego wkładu danej osoby. Norma 3: wynagrodzenie według wysiłku danej osoby lub osobistego poświęcenia. Norma 4: wynagrodzenie według potrzeb danej osoby. |
|
Więcej…
|
|
poniedziałek, 14 kwietnia 2008 13:35 |
|
Książka Beverly Silver "Forces of Labor" dostarcza szczegółowych informacji na temat kondycji i znaczenia ruchu pracowniczego oraz narzędzi do dalszej jego analizy. Silver twierdzi, że walki pracownicze są endemiczną cechą rozwoju kapitalistycznego, wynikają z samej jego natury. Kapitał musi utrzymywać swoje panowanie nad pracownikami i każdego dnia na nowo zmuszać robotników do pracy. Ci natomiast protestują, i będą protestować, przeciwko traktowaniu ich jak towar. |
|
Więcej…
|
|
piątek, 15 lutego 2008 17:25 |
|
Że demokracja parlamentarna w Polsce sięgnęła dna, zaczynają wreszcie dostrzegać nawet najwięksi entuzjaści kreślenia krzyżyków na kartkach do głosowania i najwierniejsi słuchacze partyjnej paplaniny. Sama kontestacja jednak nie wystarczy. Najnowszy kryzys reprezentacji politycznej kraju warto wykorzystać w sposób konstruktywny: na przemyślenie i ewentualne rozpropagowanie wrogiego rządzeniu ponad głowami obywateli projektu demokracji. Jego fundamentem mógłby się stać odnowiony przez ruchy społecznego sprzeciwu samorząd. Kto nam ukradł lokalną politykę? Przeciwstawienie polityki samorządowej polityce parlamentarnej może się wydać obserwatorowi polskiej sceny politycznej niezrozumiałe. W końcu zarówno w sejmie, jak i w gminach wiejskich i miejskich zawierane są groteskowe koalicje, realizuje się politykę oderwaną od realiów życia, zaś reprezentowaniem wyborców w żadnym z tych organów władzy nikt nie zaprząta sobie głowy. Nawet o łataniu dziur w chodnikach decyduje się w polskich miastach na wzór sejmu: bez pytania mieszkańców o najpilniejsze potrzeby. To, że posłowie i senatorowie pozostają głusi na opinie swoich wyborców stanowi część parlamentarnej tradycji, a nawet polskiego prawodawstwa. Wystarczy przeczytać Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej, gdzie zapisano, że "Posłowie są przedstawicielami Narodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców (Art. 104, par. 1). |
|
Więcej…
|
|
wtorek, 18 września 2007 17:15 |
W ostatnim czasie zaznaczył się pewien powrót do walki robotników z kluczową rolą przejmowania przedsiębiorstw. Na przykład w Mouscron [powołuje się na strajki, które miały miejsce w 2000 r. w przedsiębiorstwach belgijskich] w zakładach Poortere i Dessaux. W Liège niedawno w Alstom. W Glaverbel-Seneffe od 19 września pracownicy okupują przedsiębiorstwo w związku z obroną praw związkowych. Ta forma walki godna jest najwyższej uwagi.
|
|
Więcej…
|
|
wtorek, 24 kwietnia 2007 15:45 |
|
Tegoroczna, VI Konferencja Pracownicza, która odbędzie się 2-3 maja w Poznaniu, będzie poświęcona problematyce strategii walk pracowniczych. 1 maja powinna ukazać się publikacja tycząca się koncepcji "autonomii robotniczej" stosowanej podczas walk pracowniczych we Włoszech w latach 70-tych XX wieku. Książka pt. "Autonomia robotnicza" bardzo szeroko traktuje ten temat, poruszając wiele różnorodnych wątków: badania robotnicze, analizę składu klasowego, krytykę organizacji partyjnych i związkowych, taktykę akcji bezpośredniej, kwestie uznania itd. Zaprezentowany w niej materiał jest potrzebnym głosem w dyskusji na temat teorii i praktyki radykalnego ruchu pracowniczego. Koncepcje walki, a także postulaty polityczne, nie mogą zostać "wniesione" czy "narzucone" klasie pracowniczej z zewnątrz, ale muszą zostać wypracowane w jej wnętrzu. Pracownicy nie są bezkształtną masą, którą można formować na wzór takich czy innych ideologicznych koncepcji. W tym kontekście staje się oczywistym, że to nie ruch pracowniczy ma wyrażać dążenia anarchistów, ale dokładnie odwrotnie. Potwierdza to historyczna perspektywa, w której - ruch anarchistyczny wyrasta z emancypacyjnych dążeń ruchu pracowniczego. To nie robotnicy "nie dorośli" do anarchistycznych ideałów, to raczej anarchistyczna teoria i praktyka ugrzęzła w niezrozumiałych dla robotników "wymysłach", pozostających współcześnie bez żadnego odniesienia społecznego. Konsekwencją tego pojawiające się sprzeczności, konflikty, ideowy dyskomfort powinny być wykorzystane w celu odrzucenia dogmatycznych gorsetów i otwarcia się na nową dyskusję i działanie. Poniżej przedstawiamy fragment wstępu do książki, autorstwa Krzysztofa Króla, działacza poznańskiej Federacji Anarchistycznej. |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>
|
|
Strona 1 z 2 |