EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT

Zabójcza wspinaczka po krzywej koronawirusa i kapitalizmu

Rózwój pandemii COVID-19 w Stanach Zjednoczonych od 1 do 14 marca
Rózwój pandemii COVID-19 w Stanach Zjednoczonych od 1 do 14 marca fot. Priti Gulati Cox

Praca wykonana metodą haftu krzyżykowego ilustrująca wczesny przebieg pandemii koronawirusa COVID-19 w Stanach Zjednoczonych (więcej zdjęć na stronie Sidewalk Museum of Congress) przedstawia wykładniczy wzrost liczby potwierdzonych przypadków. Liczba ta rosła bardzo powoli w lutym, 2 marca osiągnęła pułap setki potwierdzonych przypadków. 11 marca skoczyła do tysiąca, aby tydzień później, 18 marca, przekroczyć 10 tys. zakażeń. Zaledwie sześć dni później wyniosła już 50 tys.

 

14 marca autorki i autorzy pracy przestali nadążać za tak gwałtownym wzrostem liczby zachorowań. Haft zatrzymuje się na tej dacie i ma ponad pięć metrów długości. Gdyby można było kontynuować projekt przez kolejny tydzień, praca liczyłaby prawie 50 m. Po kolejnym tygodniu rozciągałaby się na ponad 400 m.

Biorąc pod uwagę zdecydowanie niewystarczającą ilość testów przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych, możemy mieć pewność, że rzeczywista liczba osób zakażonych nowym koronawirusem jest znacznie wyższa, niż podają oficjalne dane. Sprostanie tej narastającej katastrofie będzie wyczerpującym i tragicznym doświadczeniem.

Odwrócić bieg zdarzeń

Brak skutecznych działań czy koordynacji ze strony administracji Trumpa zmusił władze stanowe i lokalne samorządy w miejscach najbardziej dotkniętych pandemią do przyjęcia drastycznych środków bezpieczeństwa mających na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa. Przyjęto programy, których wprowadzenie jeszcze kilka tygodni temu byłoby nie do pomyślenia, zważywszy na ich wpływ na lokalną gospodarkę. Ludzie podejmują też samodzielne działania, zostając w domu i oszczędzając.

Rządowe, zbiorowe i indywidualne działania mające na celu spowolnienie rozprzestrzeniania się koronawirusa drastycznie spowolniły wzrost we wszystkich głównych branżach gospodarki. W ten sposób udało się osiągnąć cel nieosiągalny dla sygnatariuszy Porozumienia Paryskiego i innych inicjatyw klimatycznych: zredukowanie emisji gazów cieplarnianych. Nie jest to w żadnej mierze zaskakujące. Wcześniejsze spadki aktywności gospodarczej, takie jak krach finansowy i globalna recesja z 2008 r., również przyniosły gwałtowną, choć tymczasową, redukcję emisji.

Nagłe i drastyczne zawieszenie gospodarki w skali światowej pokazuje dobrze znany, ścisły związek między PKB danego kraju lub regionu a poziomem emisji gazów cieplarnianych. Ich wzrost i spadek idą ręka w rękę[1].

Wzrost gospodarczy osiągany w normalnych okresach przez rządy na całym świecie przebiega zgodnie z krzywą wykładniczą, podobnie jak wzrost przypadków zarażenia koronawirusem COVID-19. (Przymiotnik „wykładniczy” często jest mylnie rozumiany jako „bardzo szybki”, kiedy w rzeczywistości oznacza przyspieszający, mnożnikowy wzrost).

Średni wzrost gospodarek kapitalistycznych, choć funkcjonuje w zupełnie innej skali czasowej niż wzrost zachorowań na koronawirusa (3 proc. rocznie w porównaniu z 30 proc. dziennie) stanowi poważne zagrożenie dla długoterminowego przetrwania ludzkości, podobnie jak COVID-19 stanowi zagrożenie w perspektywie krótkoterminowej.

Niekontrolowany zastój gospodarczy wywołany pandemią jest oczywiście fatalnym sposobem na opanowanie efektu cieplarnianego. W nadchodzących miesiącach miliony ubogich i marginalizowanych Amerykanek i Amerykanów zostanie narażonych na potworne cierpienie i trudności.

Kiedy męka wreszcie dobiegnie końca, działalność gospodarcza będzie przywrócona. Należy to jednak zrobić w taki sposób, aby zapewnić zdrowie i bezpieczeństwo ekonomiczne każdemu gospodarstwu domowemu w kraju. Gospodarka krajowa nie może wrócić na dawną ścieżkę nieokiełznanej ekspansji.

Wiemy już, że Donald Trump, który bardziej liczy się z notowaniami na giełdzie niż z liczbą śmiertelnych ofiar, chce, aby po świętach wielkanocnych kraj wrócił do status quo sprzed wybuchu pandemii. Wspólnym celem urzędników ze stanów, w których większe wpływy posiadają Republikanie, byłoby wyprostowanie krzywej, zamiast dążenia do jej spłaszczenia, aby szybko uporać się z pandemią i w ten sposób, przynajmniej w założeniu, reanimować gospodarkę.

Jeśli strategia powrotu do status quo zostanie wprowadzona w życie, spowoduje niewyobrażalne cierpienie. Olbrzymia liczba pacjentów w krytycznym stanie trafi do szpitali w maju i czerwcu, trzydziestokrotnie przewyższając ilość dostępnych miejsc na oddziałach intensywnej terapii. 2,2 mln ludzi umrze.

Na szczęście Trumpowi nie uda się tego dokonać. Władze stanowe i lokalne będą kontynuować politykę powstrzymywania pandemii. Kraj najprawdopodobniej stanie się mozaiką. Stany z przewagą Demokratów będą dalej pracować nad spłaszczeniem krzywej zachorowań (bez pomocy władz federalnych), a stany z przewagą Republikanów pozwolą na jej katastrofalne wyprostowanie. W rezultacie ożywienie całego kraju, zarówno po pandemii koronawirusa jak i po załamaniu gospodarczym, nie będzie możliwe przez następne dwanaście do osiemnastu miesięcy.

Tymczasem już trwają starania o przywrócenie wzrostu gospodarczego, częściowo poprzez ratowanie najbardziej szkodliwych dla środowiska gałęzi przemysłu (lotnictwa, rejsów turystycznych, przemysłu naftowo-gazowego). Jeśli po pandemii wzrost gospodarczy zostanie przywrócony, również emisje dwutlenku węgla, metanu, podtlenku azotu i innych gazów cieplarnianych powrócą na wcześniejsze, niebezpieczne tory wzrostu.

Jeśli wykładniczy wzrost gospodarczy osiągnie 3 proc. rocznie, to wielkość zamożnych gospodarek podwoi się w ciągu 25 lat, dodatkowo przyspieszając globalne ocieplenie (będzie się to odbywać w tym samym przedziale czasowym co zalecane przez naukowców ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do zera, niezbędne dla uniknięcia katastrofy klimatycznej).

Zasłona została zerwana

Miliony obywatelek i obywateli Stanów Zjednoczonych są szczególnie narażone na gwałtowną ekspansję koronawirusa za sprawą gwałtownego regresu praw pracowniczych, braku bezpieczeństwa ekonomicznego ubogich i marginalizowanych grup oraz, rzecz jasna, z braku powszechnej służby zdrowia. Braki te wynikają z dążenia do wykładniczego wzrostu majątku gromadzonego przez zamożną mniejszość kosztem wykorzystywanej większości.

Zarówno wirus, jak i skutki ekonomiczne działań mających na celu jego powstrzymanie obnażają potrzebę wprowadzenia rozwiązań politycznych, które przeniosą władzę ekonomiczną z rąk klasy posiadaczy i inwestorów w ręce dyskryminowanej większości walczącej o dobro wspólne.

Często mówi się w kontekście cierpienia i zniszczeń spowodowanych przez huragany i trzęsienia ziemi, że klęski „żywiołowe” nie istnieją. Także piętno pozostawione przez pandemię COVID-19 w postaci chorób i śmierci niewiele ma wspólnego z działaniem żywiołów. Jest ono owocem chciwości i wyzysku człowieka. W dłuższej perspektywie zasoby materialne i praca ludzka powinny być nakierowane nie na gromadzenie kapitału przez nielicznych, a na zaspokajanie podstawowych potrzeb, utrzymanie zdrowia i dobrej jakości życia wszystkich.

Dobrze funkcjonujący rząd w Waszyngtonie, gdybyśmy taki posiadali, mógłby nauczyć się dzięki tej okropnej lekcji, że jego głównym celem powinno być wprowadzenie gospodarki opartej na zasadzie wystarczalności oraz niezwłoczne ograniczenie do zera wydobycia paliw kopalnych i ich zużycia. Osiągnięcie tego celu będzie wymagało przekierowania zasobów w stronę potrzeb niezamożnej większości oczekującej bezpieczeństwa ekonomicznego i dobrej jakości życia.

Nowy koronawirus ujawnił głębokie zapotrzebowanie na powszechną służbę zdrowia finansowaną ze środków publicznych i solidny system powszechnej opieki zdrowotnej. Amy Kapczynski i Gregg Gonsalves (profesorka prawa i profesor epidemiologii na Uniwersytecie w Yale) piszą: „Program Medicare for All został dobrze opracowany, ale równie ważne, choć mniej oczywiste, jest właściwe opracowanie nowej infrastruktury opieki medycznej. Wizja lepszej, bardziej sprawiedliwej i uczciwej reakcji na koronawirusa wskazuje, jak mogłaby wyglądać nowa przyszłość”.

„Dziesięć dni temu dołączyliśmy do grupy ekspertów i ekspertek, którzy wystosowali list otwarty do federalnych, stanowych i lokalnych decydentów, przedstawiając szeroki zakres możliwych odpowiedzi, których potrzebujemy, aby szybko zwiększyć odporność społeczeństwa i objąć ochroną jego najbardziej wrażliwe grupy. W liście podkreślamy, jak wiele rzeczy trzeba zrobić, ale też jak wielu rzeczy musimy zaprzestać, aby wprowadzić nową politykę opieki”, piszą Kapczynski i Gonsalves.

Hiszpania znacjonalizowała wszystkie prywatne szpitale. Rząd Wielkiej Brytanii ogłosił plan wypłat 80 proc. wynagrodzeń dla osób, tak aby mogły w niej pozostać bez względu na to, czy realnie mogą pracować. Tymczasem rząd Stanów Zjednoczonych jest gotów przeznaczyć pakiety ratunkowe dla dużych firm, jednocześnie nie podejmując zdecydowanych działań wspierających zwykłych obywateli, w których najmocniej uderzył ten kryzys.

Podczas gdy władze naszego kraju pod wpływem pandemii gubią się w podejmowanych działaniach, Lucy Diavolo, redaktorka Teen Vogue opracowała historie różnych grup i społeczności, które podejmują szeroko zakrojone działania, aby podtrzymać funkcjonowanie społeczeństwa i zapobiec kryzysowi humanitarnemu.

Strona It’s Going Down to „cyfrowe miejsce spotkań dla grup anarchistycznych, antyfaszystowskich, autonomicznych ruchów antykapitalistycznych i antykolonialnych”, która oferuje obszerną listę grup pomocy wzajemnej mobilizujących się w Stanach Zjednoczonych na skutek pandemii koronawirusa. Działania tych grup są nakierowane na osoby pozbawione wolności, z obniżoną odpornością, w niepewnej sytuacji ekonomicznej, w kryzysie bezdomności, odizolowane, przebywające w domu i/lub potrzebujące dostępu do żywności lub leków. Grupy mnożą się w całym kraju, a my wszyscy powinniśmy do nich dołączyć. Właśnie taki wzrost jest nam teraz potrzebny.

Priti Gulati Cox, Stan Cox
Niniejszy artykuł został pierwotnie opublikowany na stronie www.counterpunch.org
tłumaczenie: Aleksandra Jeglińska

 

Przypisy:
[1] Większość rozwiązań „zielonej regeneracji” zakłada szybki wzrost wydajności produkcji w celu zmniejszenia zapotrzebowania na energię i materiały. Wzrost gospodarczy w istocie podważa jednak uzyskane w ten sposób zwiększenie wydajności. Ilościowa poprawa wyników gospodarczych może początkowo robić wrażenie, jednak i ona w końcu spowalnia i kończy się w zderzeniu z ograniczeniami fizycznymi. Wzrost wykładniczy niesie ze sobą konieczność stałego zwiększania ilości materiałów i energii. Artykuł autorstwa Paula Suttona, Adriana Wernera, Roberta Costanzy, Steve’a Mohra i Craiga Simmonsa Is Decoupling GDP Growth from Environmental Impact Possible? („Czy można oddzielić wzrost PKB od wpływu na środowisko?”) opublikowany w PloS One 11(2016) objaśnia, dlaczego asymptotyczna krzywa wydajności jest zdominowana przez wykładniczą krzywą wzrostu PKB. Autorzy konkludują: „PKB prawdopodobnie nie można oddzielić od wzrostu zużycia energii i materiałów, co kategorycznie wskazuje, że wzrost PKB nie może być podtrzymywany w nieskończoność. Z tego względu niesłuszne jest opracowywanie strategii rozwoju opartej na oczekiwaniu, że wzrost PKB można oddzielić od wpływu na środowisko”.

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
530 377 534
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 530 377 534
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.