Mijają dwa lata odkąd Platforma Obywatelska zdobyła władzę. Gdyby wnioskować z większości publikowanych w mediach sondaży i komentarzy, formacja ta w dalszym ciągu jest popierana przez zdecydowaną większość społeczeństwa.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
4 stycznia na antenie TVP Lublin miał ukazać się reportaż o naruszaniu praw pracowniczych i przepisów sanitarnych w lubelskim dyskoncie spożywczym Alma. Ostatecznie nie ukazał się, bo telewizja wystraszyła się groźby
W wielkich sieciach handlowych 80 proc. zatrudnionych to kobiety. Wystarczy wejść do pierwszego lepszego supermarketu i zobaczyć – pracownice są widoczne na wszystkich „odcinkach pracy”: na kasach, na poszczególnych działach, w punkcie obsługi
Wiele wskazuje na to, że sytuacja gospodarcza i społeczna w Polsce gwałtownie się pogarsza. Prasa i różnego typu instytucje publikują coraz to nowe dane wykazujące, że kryzys obejmuje całe branże gospodarki.
Wyroki więzienia dla kopaczy, w tym byłych górników z Wałbrzyskiego Zagłębia Węgla Kamiennego hańbą Rzeczypospolitej Polskiej. Żądamy natychmiastowej amnestii dla górników z biedaszybów w rejonie Wałbrzycha i Nowej Rudy.
| Łódź: Finał sprawy Hanpolu |
| poniedziałek, 23 listopada 2009 14:52 |
|
Przypomnijmy, że dramat pracowników Hanpolu rozpoczął się z początkiem tego roku. Firmę porzucił koreańskiego szef Myung Bok Lee. Pracownicy nie dostali wypłaty za dwa miesiące (grudzień i styczeń) oraz nie mieli dostępu do swoich akt osobowych. Nie mogli się zwolnić, żeby zarejestrować się w pośredniaku lub poszukać nowego pracodawcy. Pomóc nie potrafiła ani PIP, ani prokuratura. FGŚP nie mógł wypłacić pieniędzy, dopóki sąd nie ogłosi upadłości firmy lub odstąpi od niej. Sąd odmówił, bo nie było z czego ściągnąć wierzytelności, ale i tak na uprawomocnienie się wyroku, trzeba było czekać trzy miesiące. Sąd rodzinny nie przyznał kuratora, który mógłby pracownikom wydać świadectwa pracy. Sytuacja była patowa. Na podstawie doświadczenia Hanpolu ustalona, że konieczne jest nałożenie na jednoosobowe spółki obowiązek ustanowienia pełnomocnika, który będzie reprezentował sprawy pracownicze. Po drugie - należy wyprowadzić kuratora z sądu rodzinnego do gospodarczego, bo jest bardziej kompetentny w takich sytuacjach. Po trzecie - konieczne jest uruchomienie zaliczkowego systemu wypłat z FGŚP. I właśnie ten ostatni postulat wypełnia ustawa przyjęta przez Sejm. Zgodnie z nowym prawem załogi firm, których pracodawca zaprzestał prowadzenia działalności, ale firmy nie zlikwidował po zgłoszeniu wniosku o upadłość od razu, otrzymają zaliczkę. Jednorazowo wynosi ona 1276 zł brutto. Co ciekawe w ubiegłym roku łódzki FGŚP wypłacił 3 mln 894 tys. zł 3,1 tys. pracownikom. Przez dziesięć miesięcy tego roku z pomocy funduszu skorzystało już 3,5 tys. osób w kwocie 11 mln 450 tys. zł. Gazeta Wyborcza przypisała cały sukces wojewodzie Jolancie Chełmińskiej i posłance Hanny Zdanowskiej, których roli faktycznie trudno nie docenić. Jednak o Inicjatywie Pracowniczej i Sierpniu’80, bez których nacisków i starań prawdopodobnie sprawa zostałaby ostatecznie zignorowana, Gazeta napisała tylko, że w odróżnieniu do dużych central, zainteresowały się sprawą małe lewicowe związki. Wydaje się, że zrobiliśmy w tej sprawie dużo więcej. |
| Brak wydarzeń |