Mijają dwa lata odkąd Platforma Obywatelska zdobyła władzę. Gdyby wnioskować z większości publikowanych w mediach sondaży i komentarzy, formacja ta w dalszym ciągu jest popierana przez zdecydowaną większość społeczeństwa.
O co chodzi z tym czarnym kotem? - pytają nas ludzie obserwujący czarno-czerwone flagi Inicjatywy Pracowniczej z umieszczonym na nich prężącym grzbiet najeżonym kocurem (a dokładniej jego kuzynem z rodziny kotowatych – żbikiem).
4 stycznia na antenie TVP Lublin miał ukazać się reportaż o naruszaniu praw pracowniczych i przepisów sanitarnych w lubelskim dyskoncie spożywczym Alma. Ostatecznie nie ukazał się, bo telewizja wystraszyła się groźby
W wielkich sieciach handlowych 80 proc. zatrudnionych to kobiety. Wystarczy wejść do pierwszego lepszego supermarketu i zobaczyć – pracownice są widoczne na wszystkich „odcinkach pracy”: na kasach, na poszczególnych działach, w punkcie obsługi
Wiele wskazuje na to, że sytuacja gospodarcza i społeczna w Polsce gwałtownie się pogarsza. Prasa i różnego typu instytucje publikują coraz to nowe dane wykazujące, że kryzys obejmuje całe branże gospodarki.
Wyroki więzienia dla kopaczy, w tym byłych górników z Wałbrzyskiego Zagłębia Węgla Kamiennego hańbą Rzeczypospolitej Polskiej. Żądamy natychmiastowej amnestii dla górników z biedaszybów w rejonie Wałbrzycha i Nowej Rudy.
| Poznań: W HCP trwa walka o zachowanie miejsc pracy |
| środa, 26 sierpnia 2009 12:31 |
|
Naszym celem było wyrażenie sprzeciwu wobec likwidacji miejsc pracy. Nie chcieliśmy dopuścić, aby spotkanie posłużyło władzy i prezesowi Cegielskiego, do mydlenie oczu Poznaniakom i pracownikom firmy na temat ewentualnej dla nich pomocy. Nasze stanowisko jest jasne. Przede wszystkim chcemy zachowania miejsca pracy. Jeżeli jednak do zwolnień dojdzie żądamy, aby pracowników HCP potraktować nie gorzej niż stoczniowców, którym specjalna ustawa z 2008 roku gwarantowała odpowiednie odprawy. Kiedy jednoznacznie postawiliśmy sprawę, okazało się, że spotkanie w Wojewódzkim Urzędzie Pracy zostało odwołane. Odczytujemy to jasno: ani władza, ani dyrekcja Cegielskiego nie miała robotnikom nic konkretnego do zaoferowania i przestraszyły się ich obecności pod drzwiami urzędu. Co ciekawe na wczorajszym spotkaniu ze związkami zawodowymi w Cegielskim prezes Jarosław Lazurko zaczął przebąkiwać, że zwolnienia grupowe nie są jeszcze przesądzone! Jednak postanowił rozpocząć procedurę konsultacji ze związkami zawodowymi zgodnie z ustawą o zwolnieniach grupowych. Wcześniej Rada Pracowników wyraziła swoje zastrzeżenia co do planowanych zwolnień (jej pismo publikujemy poniżej). Stwierdziła, że przedstawiony plan redukcji zatrudnienia o „wirtualną” – jak nazwała to Rada – liczbę pracowników nie gwarantuje przetrwania firmy i braku dalszych zwolnień. Rada Pracowników skrytykowała prezesa Lazurko za brak działań w kwestii pozyskiwania kontraktów i zachowania miejsc pracy. Zarzuciła skarbowi państwa brak zainteresowania sytuacją w HCP. Według dokumentów przedstawionych przez prezesa Lazurko związkom zawodowym, zwolnionych ma być minimum 537 osób z ogółu zatrudnionych 1338, czyli ponad 40%. Dodajmy, że planuje się zwolnienie jedynie 17 osób z kadry zarządzającej (76 osób obecnie), czyli ok. jedynie 22%. Potwierdza się zatem nasza teza, że za kryzys mają głównie zapłacić robotnicy, a nie szefowie. Okazało się także, że postojowe płatne wg podpisanych przez dyrekcję z pracownikami porozumień jest jednak niezgodne z prawem. Dyrekcja została, dzięki dwukrotnej interwencji Inicjatywy Pracowniczej, zmuszona przez PIP do zapłaty postojowego wg ZUZP. Prezes Lazurko na spotkaniu ze związkami zawodowymi, nazwał takie działania IP, zmuszające do przestrzegania prawa pracy, jako: „chamskie i świńskie”. Bez względu na dziwne poglądy prezesa w tej kwestii, wszyscy pracownicy, którzy utracili zarobki będą mieli wypłacone wyrównania. Prezes Lazurko może sobie teraz mówić, że porozumienie było jego genialnym pomysłem, ale tak naprawdę okazało się prawniczym bublem niezgodnym z obowiązującymi przepisami i próbą oszukania pracowników Cegielskiego. Jak widzimy tylko konsekwentna obrona praw pracowniczych i nieustanna presja na pracodawcę daje rezultaty. Zapowiadamy kolejną pikietę pod Urzędem Wojewódzkim. Udamy się do Wojewody po odpowiedź na wręczoną mu tydzień temu petycję, w której pytaliśmy co dalej z Cegielskim i czy rząd popiera wyrzucenie na bruk 537 pracowników HCP oraz niezgodne z prawem działania prezesa Lazurki. Proponowana liczba osób, która zostanie objęta zwolnieniem jest ogromna. Poza tym liczba osób przeznaczonych do zwolnień jest liczbą wirtualną, ponieważ w informacji nie ma żadnych uzasadnień przypuszczalnej produkcji. Zatrważające jest to, że po redukcji zatrudnienia Zarząd nie gwarantuje pełnej stabilizacji przedsiębiorstwa. Z uwagi na dużą redukcję zatrudnienia oraz kryzys należy zadbać o większe odprawy dla zwalnianych pracowników. W w/w sprawie brak jest jakiejkolwiek pomocy ze strony właściciela, czyli skarbu państwa. Jako Rada Pracowników HCP S.A. stwierdzamy, że zwolnienia grupowe oraz redukcja wydatków w sferze pośredniej nie są lekiem na ratowanie firmy, a najważniejsze jest pozyskiwanie kontraktów, co pozwoliłoby na utrzymanie miejsc pracy. Od początku roku uwidocznił się fakt braku jakichkolwiek działań w tym zakresie. |
| Brak wydarzeń |