Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Dzika prywatyzacja szpitala w Kostrzynie

W dniu 19 września podczas spotkania zwolnionych pracowników szpitala w Kostrzynie z przedstawicielami władz lokalnych Inicjatywa Pracownicza zorganizowała akcje ulotkową.

Przedstawiciele powiatu gorzowskiego (organu założycielskiego szpitala) zjawili się z inicjatywy dwóch pracownic związanych z IP, celem wyjaśnienia okoliczności prywatyzacji szpitala i zwolnienia pracowników. Szpital w Kostrzynie, jak wiele innych placówek służby zdrowia przeżywał od dłuższego czasu problemy finansowe. Pracownicy niejednokrotnie nie otrzymali wynagrodzenia na czas, a ich zarobki zajmował komornik. Władze powiatowe wreszcie zdecydowały się rozwiązać problem szpitala. Ale okazuje się, że tym rozwiązaniem jest prywatyzacja przeprowadzona za plecami pracowników i mieszkańców Kostrzyna. Starostwo w szybkim tempie oddało szpital za darmo mało znanej szczecińskiej firmie o nazwie Know-How. Za darmo, bowiem 51 proc. udziałów firma otrzymała za kwotę 25 tys. zł., a władze powiatowe zapowiadają, że chciałyby się pozbyć i pozostałych 49 proc. udziałów (co nastąpiło w dniu 19 września).

Do samorządu należy budynek jak też grunt, który zostały wydzierżawione nowemu podmiotowi na korzystnych warunkach. Tak przeprowadzonej restrukturyzacji szpitala w Kostrzynie pierwszymi ofiarami padli dotychczasowi jego pracownicy. Nowy sprywatyzowany podmiot, aby nie brać na siebie żadnych dodatkowych zobowiązań, nie przejął pracowników dotychczasowego szpitala na zasadach porozumienia między zakładami. Ze wszystkimi rozwiązano umowy, co obciążyło szpital w Kostrzynie dodatkowo kwotą odpraw i odszkodowań dla 340 pracowników w wysokości ponad 4 mln. złotych (bez odsetek). Oczywiście jeżeli pracownicy zdołają odzyskać je od dotychczasowego pracodawcy. Władze starostwa wprost mówią o tym, że nie obędzie się bez wyroków sądowych, czyli z premedytacją, znając sytuację, przerzucili problem na pracowników. Niektórym z nich pracodawca zalega po 15 tys. złotych brutto. Pr4acownicy pomimo, że nie dostali odpraw, będąc na wypowiedzeniu nie mogą póki co zarejestrować się jako bezrobotni i otrzymać zasiłków. Niektórych osób sytuacja finansowa jest trudna. Tymczasem likwidator dotychczasowego szpitala powiedział na spotkaniu, że pracownicy maja cierpliwie czekać na wypłatę zaległych należności, co wywołało okrzyki oburzenia na sali. Około 90 osób w ogóle nie zatrudniono w nowym miejscu pracy. Oczywiście oznacza to dodatkowy koszt dla władz lokalnych (wypłacenia im zasiłków).

Niejasne byłby też kryteria przyjęcia wybranej grupy pracowników. Podczas spotkania zwolnieni pracownicy oskarżali nowe kierownictwo szpitala o nepotyzm. Dlaczego – pytano – osoby o niższych kwalifikacja znalazły pracę, a o wyższych nie? Jak to wpłynie na jakość świadczonych usług? Dyrektor nowego szpitala przyciśnięty do muru stwierdził, iż nie będzie już weryfikował zasad przyjmowania do pracy, a jako pracodawca miał prawo dobrać ludzi wg swojego uznania. Działacze IP zwrócili uwagę, że to nieprawda, bowiem kodeks pracy zabrania dyskryminowania w zatrudnieniu, a kryteria przyjmowania pracowników, zwłaszcza do firmy finansowanych z funduszy publicznych, musza być przejrzyste i obiektywne. Wreszcie pracownicy zatrudnieni w nowej spółce otrzymali o wiele gorsze warunki pracy i płacy: umowy na czas określony (dwa lata), z dużo niższymi wynagrodzeniami i bez świadczeń nabytych w poprzednim miejscu pracy. Przestały też działać istniejące związki zawodowe, które powinny bronić pracowników. Trzeba jednak zaznaczyć, iż dotychczas działające poprzez swoją nieudolność i uległość wobec pracodawcy, walnie przyczyniły się do obecnej sytuacji.

Prywatyzacja szpitala bije najpierw w pracowników: masowe zwolnienia bez odpraw, utracenie niedawno wywalczonych podwyżek, gorsze warunki pracy dla średniego i niższego personelu medycznego. Ale ostatecznie tracą także mieszkańcy, bowiem prywatyzacja służby zdrowia wiąże się z pogorszeniem jakości opieki i jej dostępności dla najmniej zamożnych pacjentów, oraz dla ciężko i przewlekle chorych, których leczenie jest długotrwałe i kosztowne. W szybkim tempie i bez rozgłosu następuje masowa prywatyzacja szpitali w województwie lubuskim. Sprywatyzowano już szpitale w Skwierzynie i Kostrzynie, w kolejce są następne: w Świebodzinie i Słubicach. Mówi się, że sprywatyzowane zostaną wszystkie szpitale powiatowe, publiczne mają zostać tylko szpitale wojewódzkie w Gorzowie, Zielonej Górze i w Nowej Soli . Efekt tego to z jednej strony pozbywanie się majątku społecznego za bezcen, a z drugiej wzrost kosztów leczenia. Inicjatywa Pracownicza domaga się: 1. Natychmiastowego wypłacenia pracowników szpitala w Kostrzynie zaległych odpraw i odszkodowań. 2. Zawarcia umów przez nowy zakład pracy na dotychczasowych warunkach pracy i płacy. 3. Natychmiastowego przyjęcia przez powiat programu pomocy dla pozbawionych pracy dotychczasowych pracowników szpitala w Kostrzynie. 4. Zatrzymanie prywatyzacji i podjęcia konsultacji społecznych z mieszkańcami powiatu w sprawie funkcjonowania służby zdrowia.

Powrót na górę