Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Przemówienie z demonstracji "Za wolność naszą i waszą - sprzeciw się nacjonalizmowi"

  • Dział: Mazowieckie

11 listopada Inicjatywa Pracownicza wsparła demonstrację "Za wolność naszą i waszą - sprzeciw się nacjonalizmowi". Ok. 5 000 osób przemaszerowało przez Warszawę z Placu Zamkowego do Placu Powstańców Warszawy. Poniżej publikujemy treść przemówienia Magdaleny Chusteckiej z Komisji Pracujących w Organizacjach Pozarządowych wygłoszonego na demonstracji.

Uczestniczki i uczestnicy dzisiejszej demonstracji, przyjaciele i przyjaciółki, chcę Was wszystkich serdecznie przywitać w imieniu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza.

Ja – jak blisko 250 milionów ludzi na świecie, doświadczyłam sytuacji bycia migrantką. Wielotygodniowe załatwianie abstrakcyjnych papierów i tajemniczych numerków, pogarda niektórych urzędników i urzędniczek, trudność w znalezieniu pracy, mieszkania, przedszkola, bo zawsze jest się tą drugą po innej osobie, z obywatelstwem danego państwa. Przywilej obywatelstwa w Unii Europejskiej zaoszczędził mi tego, co doświadcza większość migrantów/ek na świecie – strachu przed deportacją, przed funkcjonowaniem „bez papierów”, strachu przed przymusowym powrotem do miejsc, gdzie grozi nam śmierć, jak w przypadku uchodźców i uchodźczyń. Strachu przed biedą, która jest pierwszą przyczyną migracji ekonomicznych, ale – co należy bardzo mocno podkreślić – jest jedną z przyczyn leżących u podstaw konfliktów zbrojnych, przed którymi uciekają uchodźcy i uchodźczynie.

Codzienne praktyki stosowane przed administrację publiczną składają się na instytucjonalną ksenofobię – nieodłączoną cechę współczesnych państw. Wzmacnia i reprodukuje ona jeden z najbardziej obrzydliwych wirusów w historii ludzkości – podział na MY i ONI, tylko na podstawie wpisu w paszporcie pod rubryką „obywatelstwo” . Ten podział jest niezmiernie na rękę neoliberalnym rządom.

„Dziel i rządź” - oto krótka instrukcja obsługi siły roboczej:

1 - wmów ludziom, że główna cecha, która ich różnicuje, to fakt obywatelstwa – pochodzenia z innego, niż my kraju

2 - przyjmuj migrantów, w tym uchodźców tylko wtedy, jeśli będą nam potrzebni do produkowania zysku przedsiębiorcom i przedsiębiorczyniom, tylko wtedy, jeśli wypełnią niszę w pracownikach tam, gdzie lokalni pracownicy i pracownice nie chcą pracować za proponowaną stawkę lub warunki pracy. 

2a – segreguj migrantów i migrantki zgodnie z potrzebami wolnego rynku. Przerzucaj ich jak worek kartofli z jednej branży do drugiej, przyjmuj tylko tych wysegregowanych do potrzeb rynku.

3 – w chwilach tzw. kryzysu szczuj migrantami. Mów, że zabiorą nam pracę, pochłoną zasiłki, zagrożą naszej kulturze. Nakręcaj na nich ruchy nacjonalistyczne, które z antysystemowością nie mają nic wspólnego – realizują przecież strategię państwa. Oczywiście zawsze możesz zmienić prawo, aby pozbyć się nadmiaru siły roboczej, a cenzus obywatelstwa znacznie upraszcza sprawę.

4. Posługuj się hipokryzją – raz mów, że przyjmujesz migrantów/tki w imię humanizmu i praw człowieka, a raz odwołuj się do tożsamości narodowej i zagrożenia kultury własnej. Raz tak – raz siak – w zależności od koniunktury.

Jaka jest w takim razie nasza strategia? My – z naszym doświadczeniem wyzysku w Polsce czy za granicą wiemy, że nic tak nie wkurza neoliberalnego państwa z ich nacjonalistycznymi bojówkami jak solidarność pracownicza. Solidarność pracownicza ponad podziałami narodowości, płci, wyznania bądź bezwyznaniowości, koloru skóry czy orientacji seksualnej. 

Kiedy w pracy na przywitanie podaję rękę moim przyjaciołom z Iranu, Francji, Syrii, Bangladeszu czy Szwecji czuję, że mam z nimi znacznie więcej wspólnego, niż chociażby z Dominiką Kulczyk – jedną z najbogatszych osób wśród Polaków. Kiedy razem przenosimy 100 kg ładunki i każdy jest uważny na inną osobę, żeby nikomu nie zgniotło ręki, czuję, że różnicujący nas wpis w rubryce „obywatelstwo” jest jakąś pomyłką. Kiedy razem organizujemy się w swoim miejscu pracy i walczymy o godne wynagrodzenie - tworzymy znacznie trwalszą i mocną wspólnotę niż tzw. wspólnota narodowa. Dlatego ja razem z moimi kolegami i koleżankami z ruchu pracowniczego będziemy powtarzać - Stąd czy z zagranicy – jedna klasa – pracownicy! Będziemy to powtarzać we wszystkich możliwych językach!