Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Niemcy: krótszy tydzień pracy w przemyśle

Demonstracja IG Metal Demonstracja IG Metal

Od przyszłego roku ponad 2,3 miliona pracowników i pracownic niemieckiego przemysłu będzie mogło skrócić swój tygodniowy czas pracy do 28 godzin. To efekt porozumienia, jakie w lutym br. zawarły: związek zawodowy IG Metall oraz stowarzyszenie pracodawców przemysłu metalowego i elektrycznego Gesamtmetall.  Podpisanie porozumienia było poprzedzone masową akcją strajkową. Lewicowy dziennik Junge Welt podał, że w ramach serii 24-godzinnych strajków ostrzegawczych na przełomie stycznia i lutego strajkowało łącznie ok. pół miliona pracowników i pracownic z 280 zakładów pracy.

31 stycznia strajki zorganizowano w 80 firmach, a pracy odmówiło 68 tys. osób – głównie w zakładach MAN produkujących samochody ciężarowe.  1 lutego strajk przeprowadzili pracownicy i pracownice zakładów Volkswagena w Kolonii (zatrudniających 13 tys. osób). W kolejnych dniach IG Metall przeprowadził akcje strajkowe w fabrykach Bosha, BMW, Audi, Daimlera, Siemensa i Airbusa. Mobilizacja objęła głównie przemysł motoryzacyjny, ale strajki organizowano także w zakładach produkujących sprzęt elektroniczny i innych sektorach branży metalurgicznej.

Efektem strajków jest porozumienie na mocy którego już w kwietniu tego roku płace wzrosną o 4,3% (IG Metall początkowo domagał się 6% podwyżek). Ważniejsze są jednak uzgodnienia odnośnie czasu pracy – od 2019 r. każdy pracownik będzie mógł skrócić swój tygodniowy czas pracy do 28 godzin na z góry ustalony okres od pół roku do dwóch lat. Po upływie tego czasu będzie mógł wrócić do standardowego, 35-godzinnego tygodnia pracy, lub pozostać w systemie 28-godzinnym przez kolejny okres. Z tych rozwiązań będzie mogło skorzystać nawet 4 miliony pracowników i pracownic zatrudnionych w zakładach objętych porozumieniem. Pracodawcy zyskali jednak prawo do przedłużania tygodnia pracy do 40 godzin dla tych pracowników i pracownic, którzy i które „chcą dłużej pracować”.

Chociaż porozumienie jest często przedstawiane jako ogromny sukces niemieckich związków zawodowych, zadowoleni z niego wydają się także pracodawcy. Prezes Gesamtmetallu, Dr. Rainer Dulger, skomentował je w następujący sposób: "Układ zbiorowy pozwala pracownikom skrócić swój czas pracy na ograniczony okres i potem powrócić do pełnego etatu. W konsekwencji, znacznie więcej pracowników niż dotychczas będzie mogło pracować dłużej niż 35 godzin, w niektórych przypadkach do 50 procent. W ten sposób nie tylko wyrównuje się wolumen pracy stracony z powodu niepełnoetatowego czasu pracy, ale można w sumie nawet rozszerzyć ogólną moc produkcyjną w razie potrzeby. Ten model umożliwi nam dokładnie taką elastyczność w górę i w dół, której pragnęliśmy”. Sceptycznie o porozumieniu pisze także gazeta Junge Welt: „Jest oczywistym, że wbrew deklaracjom szefa IG Metall Jörga Hofmanna, ten układ zbiorowy nie jest „przełomem ws. czasu pracy.” – zdaniem publicystów Junge Welt, porozumienie gwarantuje pracodawcom możliwość elastycznego zarządzania czasem pracy i dopasowywania go do koniunktury. W ten sposób, globalny czas pracy w niemieckiej motoryzacji i przemyśle elektrycznym może pozostać na podobnym poziomie, będzie jednak różnie „rozłożony” na poszczególne kategorie pracowników i pracownic.

Powrót na górę