Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Dwie nowe komisje uczelniane w Inicjatywie Pracowniczej. Impulsem były prace nad Ustawą 2.0

Komisja Zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza na Uniwersytecie Jagiellońskim Komisja Zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza na Uniwersytecie Jagiellońskim

Artykuł ukazał się w 50 numerze Biuletynu Inicjatywy Pracowniczej

Walka z uśmieciowieniem umów, częstsze waloryzacje pensji, otwarcie zakładowego żłobka, przejrzyste zasady awansu i wsparcie psychologiczne dla pracowników i studentów – to postulaty komisji zakładowych z Uniwersytetu Wrocławskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. 9 listopada Joanna Grzymała-Moszczyńska napisała na Facebooku:„Nadszedł czas, żeby założyć komisję OZZ Inicjatywa Pracownicza na Uniwersytecie Jagiellońskim! Na pierwsze spotkanie zapraszamy do Spółdzielni Ogniwo we wtorek, 13 listopada 2018 o g. 20.00. Na dobry początek potrzebujemy 10 osób zatrudnionych na umowę o pracę na UJ”.

Na to spotkanie przyszło kilkanaście osób, przede wszystkim pracownicy wydziałów filozoficznego, historycznego, polonistyki oraz zarządzania i komunikacji społecznej.

Bezpośrednim impulsem do zrzeszenia się były trwające od pewnego czasu prace nad uczelnianym statutem, wynikające z zapisów Ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce, nazywanej Ustawą 2.0 i krytykowanej przez wiele środowisk akademickich.

Ustawa wprowadziła podział na uczelnie akademickie i zawodowe, dała szerokie uprawnienia rektorom, co budziło obawy o oligarchizację uczelnianej władzy, wymogła też przygotowanie nowych statutów uczelni.Tymczasem statut Uniwersytetu Jagiellońskiego powstaje bez udziału wielu pracowników naukowych, zwłaszcza tych młodszych stażem. Opracowuje się go według niejasnych wytycznych –właściwie nie do końca wiadomo, kto nadaje mu kształt i jak przebiegają prace. –Związki zawodowe konsultują ten proces, uznaliśmy więc, że zdobycie podmiotowości organizacyjnej może nam pomóc –mówi Joanna Grzymała-Moszczyńska.

Nie tylko statut

Prace nad statutem i obawy o zapisane w nim postanowienia były bezpośrednim impulsem do powstania komisji, jednak uregulowania wymaga o wiele więcej kwestii, o których członkinie i członkowie komisji rozmawiali już na zebraniu założycielskim.

Jedną z takich kwestii jest walka z uśmieciowieniem umów. Część osób na UJ realizuje całe pensum godzinowe na umowach-zleceniach zamiast na etacie. Dodatkowym problemem są nadgodziny –na niektórych wydziałach pracownicy naukowi wypracowują w nadgodzinach drugi albo nawet trzeci etat. Związek chciałby ustalić, jaka liczba nadgodzin jest dopuszczalna.

Jak podkreślają osoby z komisji, problemem jest brak jasno określonych reguł i kryteriów awansu. Brakuje również transparentności, jeśli chodzi o przyznawanie premii, nagród, zwłaszcza wśród pracowników naukowych.–Zamierzamy wystąpić o częstsze waloryzacje pensji, bo UJ słabo płaci pracownikom, asystent zarabia dwa i pół tysiąca na rękę. Chcemy też uregulować kwestie związane z nieodpłatną pracą doktorantów –wylicza Joanna Grzymała-Moszczyńska. –Są wydziały, na których doktoranci muszą wypracować nieodpłatnie 15 godzin rocznie, a na niektórych nawet 90 godzin. Kolejnym ważnym postulatem jest stworzenie przyzakładowego przedszkola i żłobka –nie tylko dla pracowników, ale i studentów. Uniwersytet Jagielloński to największy pracodawca w regionie, takie placówki stanowiłyby zetem realne wsparcie dla kilkunastu tysięcy osób.

Inicjatywa Pracownicza jest piątym związkiem na Uniwersytecie Jagiellońskim, działają tam już Solidarność i ZNP. –Chcemy porozumieć się z innymi związkami działającymi na uczelni, dowiedzieć się, co robią, uzgodnić, w jakim zakresie możemy współpracować. Jesteśmy dalecy od myślenia: patrzcie, jesteśmy nowi, zrobimy tu porządek –mówi Grzymała-Moszczyńska. –Chcemy budować dobre relacje. W ogóle stawiamy na współpracę, jeszcze przed założeniem związku byliśmy w kontakcie z komisjami z Uniwersytetu Wrocławskiego i z Uniwersytetu Warszawskiego, dostaliśmy duże wsparcie, mogliśmy sporo kwestii przegadać. Dlatego myślimy o zorganizowaniu spotkań komisji uczelnianych zrzeszonych przy Inicjatywie.

Plany komisji na najbliższe tygodnie to przede wszystkim prace nad statutem i nabieranie masy. W przygotowaniu są materiały promocyjne i ulotki, szykuje się też seria otwartych spotkań dla zainteresowanych dołączeniem do komisji. Komisja zakładowa na Uniwersytecie Jagiellońskim zrzesza nie tylko pracowników naukowych, ale i administracyjnych. Jej członkowie zachęcają do dołączenia również pracownice i pracowników personelu sprzątającego i technicznego.

Bezpośredni impuls

Prace nad Ustawą 2.0 były też bezpośrednim impulsem do założenia komisji na Uniwersytecie Wrocławskim, choć tak naprawdę na samym początku, zimą tego roku, powstał fanpage „Monitor pracowniczy Uniwersytetu Wrocławskiego” – oddolna, nieformalna inicjatywa pracowników i pracownic UWr, którzy chcieli się nawzajem informować o sprawach zawodowych, warunkach pracy, konkursach i sporach pracowniczych. Strona stała się platformą do wymiany informacji i doświadczeń.

Jedną z pierwszych kwestii, o której rozmawiali pracownicy i pracownice UWr, były zmiany dotyczące prawa autorskiego. Wielu nauczycieli akademickich miało w umowy o pracę wpisane umowy autorskie i związane z tym prawo do obniżenia kosztów uzyskania przychodu. Na początku roku przepisy podatkowe dotyczące praw autorskich zostały zmienione, jednak umowy o pracę nie zostały ani zmienione, ani aneksowane –pracownicy zaczęli po prostu dostawać niższe pensje.

–To była taka rzecz, która nas zezłościła w styczniu, rozmawialiśmy o tym, ale to jeszcze nie był ten właściwy impuls – wspomina Robert Reisigovà-Kielawski, jeden z założycieli komisji zakładowej na Uniwersytecie Wrocławskim.

Kolejnym impulsem były jednostkowe doświadczenia, o których opowiadali sobie pracownicy uniwersytetu –rozmawiali o tym, co im nie odpowiada, z jakimi nieprawidłowościami i nadużyciami spotykają się na co dzień w pracy. Były wśród nich osoby doświadczające mobbingu i różnych form dyskryminacji. Z tych indywidualnych doświadczeń zostały wysnute ogólne wnioski, a w zasadzie jeden najważniejszy –że trzeba się zjednoczyć w obronie własnych praw.

Najbardziej motywujące okazały się lipcowe protesty przeciwko Ustawie 2.0 –to był ten bezpośredni impuls, który doprowadził do zarejestrowania komisji. –Uniwersytet Wrocławski dość późno powołał komisję pracującą nad statutem uczelni, w dodatku na 3 grudnia planuje się ogłoszenie projektu statutu, a uwagi do projektu będzie można zgłaszać do 14 grudnia. To jest bardzo mało czasu i prace nad tym dokumentem nie spełniają standardów przejrzystych konsultacji z całym środowiskiem – tłumaczy Robert Reisigovà-Kielawski. –Dlatego teraz, w okresie intensywnych prac nad statutem, spotykamy się częściej i współpracujemy z komisją „Solidarności”. To jest nasz najważniejszy przedmiot działań. Chcielibyśmy także zwracać uwagę na transparentność kwestii związanych z pracami komisji konkursowych, na przestrzeganie praw pracowniczych. Mamy sygnały, że w niektórych zakładach panują stosunki feudalne, wiele osób zgłaszało nam, że doświadczają trudnych sytuacji w pracy, że pracują na umowach śmieciowych, że ich wydziały mają silnie hierarchiczną strukturę bez przejrzystych zasad funkcjonowania i rozstrzygania pewnych kwestii finansowych. Chcemy być komisją, do której każdy i każda może się zwrócić po pomoc, poradę czy reprezentację w sporze. Dlatego zapraszamy osoby, które są w trudnej sytuacji pracowniczej.

Komisja na UWr przygląda się też warunkom pracy pracowników ochrony mienia. Uniwersytet zatrudnia portierów i portierki, jednak docierają do nas informacje, że zwłaszcza w sezonie chorobowym jest problem z zastępstwami –żeby uniknąć wypłacania nadgodzin, uniwersytet poprzez zewnętrzne firmy zatrudnia na umowach cywilnoprawnych osoby z zewnątrz.

Kolejnym pomysłem komisji jest zorganizowanie wsparcia psychologicznego dla pracowników i studentów UWr –w szerszym niż dotąd wymiarze. –Uniwersytet zapewnia je w niewielkim zakresie, tymczasem taka potrzeba jest, czasem chciałoby się gdzieś człowieka skierować, zaproponować wsparcie. Chodzi o to, żeby ono było naprawdę dostępne, żeby było wiadomo, gdzie się udać –mówi Robert Reisigovà-Kielawski.

Poza tym komisja stawia na informowanie o swojej działalności. –Jesteśmy w trakcie projektowania ulotek, chcielibyśmy wyegzekwować od pracodawcy udostępnienie nam strony internetowej i gabloty, zorganizować kilka spotkań i przyciągnąć ludzi – podsumowuje Reisigovà-Kielawski.

W Inicjatywie Pracowniczej funkcjonują już cztery uczelniane komisje zakładowe: komisja na Uniwersytecie Gdańskim, Uniwersytecie Warszawskim, Uniwersytecie Wrocławskim i Uniwersytecie Jagiellońskim.

Olga Gitkiewicz / Komisja Dziennikarek i Dziennikarzy OZZ Inicjatywa Pracownicza

Powrót na górę