Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Protest w obronie kierowców

  • Dział: Mazowieckie
  • Galeria
Fot. M. Janik Fot. M. Janik

W Warszawie odbył się protest w obronie kierowców Polskiego Busa wyrzuconych z pracy za działalność związkową. Pod siedzibą Souter Holdings Polska protestowało ok. 150 osób.

Ludzie ci stanęli w obronie zwolnionego „w ramach redukcji etatów” Łukasza Tomaki, przewodniczącego OZZ Inicjatywa Pracownicza w Souter Holdings Polska (wlaściciela marki Polski Bus), oraz trzech innych kierowców zaangażowanych w tworzenie związku w firmie.

Ponadto, pikieta przy al. Niepodległości 18 miała na celu wyegzekwowanie przestrzegania w Polskim Busie praw pracowniczych i spełnienia postulatów wysuwanych przez związkowców.

Protest rozpoczęło przemówienie jednego z kierowców zrzeszonych w IP w Souterze, w którym zażądał realnych podwyżek. Wedle jego słów, obecne „nie wystarczają na pokrycie inflacji”. Ponadto przypomniał o żadaniu polepszenia warunków pracy: wynagrodzenia za godziny postoju, ograniczenia obowiązków kierowców do faktycznie występujących w umowach oraz lepiej zorganizowanych rozkładów jazdy. Padło także kluczowe żądanie przywrócenia do pracy nielegalnie zwolnionych oraz spotkania z dyrekcją, na którym komisja przedstawiłaby swoje żądania. „Kierowca w Polskim Busie zarabia 2400 złotych netto. A ile zarabia prezes Brian Souter?” - pytał.

Pod koniec demonstracji grupa członków Inicjatywy Pracowniczej weszła do biura siedziby Polskiego Busa i zażądała spotkania z dyrekcją w celu przedstawienia wyżej wymienionych żądań. Pomimo zorganizowania protestu w zwykły dzień roboczy, zostali poinformowani, że „dyrekcji ani nikogo nie ma w biurze”.

Na manifestacji zabrało głos wiele innych osób związanych z Inicjatywą Pracowniczą. Mówiły przedstawicielki i przedstawiciele Komisji Zakładowej w Aelii, Komisji Operatorów Żurawi, Komisji Pracowników Organizacji Pozarządowych, Komisji Pracowników Sztuki oraz Warszawskiej Komisji Środowiskowej. Wszyscy w swoich wystąpieniach wyrażali i wyrażały solidarność ze zwolnionymi kierowcami.

Ponadto na pikiecie obecni byli działacze innych związków zawodowych, w tym OPZZ. Licznie zgromadzeni byli członkowie i członkinie Partii Razem, pojawili się także reprezentanci Ruchu Sprawedliwości Społecznej.

Pikieta odbywała się w bojowych nastrojach: były race i syreny. W przerwach pomiędzy przemowami tłum skandował hasła takie, jak „Solidarność naszą bronią”, „Precz z łamaniem prawa pracy”, „Wolne związki zawodowe” czy „Złodzieje”. Mimo chłodu przez ponad półtorej godziny zgromadzeni stali pod biurami Soutera, okazując solidarność pracowniczą i wsparcie dla szykanowanych za podjęcie działalności związkowej kierowców. Jeszcze przed 14 grudnia protest był szeroko opisywany w mediach: między innymi w Gazecie Wyborczej, Gazecie Wrocławskiej i na portalu forsal.pl; dzienikarze stawili się również i dzisiaj.

Udana pikieta daje nadzieję, że w sprawie zwolnionych wygra sprawiedliwość, a ruch związkowy w Polskim Busie wzmocni się jeszcze bardziej.

Podobne artykuły