Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

W sądzie przeciwko Amazon

  • Dział: Wielkopolskie

W sądzie pracy w Poznaniu odbyła się 31 maja rozprawa Łukasza, byłego pracownika, przeciwko firmie AMAZON Fulfillment Poland Sp. z o. o. Obecni na sali rozpraw związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej przynieśli plakaty z hasłami: „Solidarnie z Łukaszem”, „Wszystkich nas nie zwolnicie”, „Łukasz jesteśmy z Tobą!”, „Wyższe płace – niższe normy” oraz „Referendum strajkowe trwa”.

Łukasz pracował w Amazonie w Sadach jako picker, czyli szeregowy pracownik kompletujący zamówienia. Był członkiem działającego w firmie związku OZZ Inicjatywa Pracownicza. Otrzymał wypowiedzenie pod koniec lipca 2015 r. po serii przesłuchań, które Amazon przeprowadził po buncie załogi w nocy z 24 na 25 czerwca.

Łukasz uważa, że został zwolniony bezpodstawnie, zarzuca firmie dyskryminację i domaga się odszkodowania lub przywrócenia do pracy. Zasadność tych zarzutów jest obecnie przedmiotem badania sądu. Świadkami w sprawie są zarówno przedstawiciele pracodawcy (wraz z dyrektorem generalnym Amazona w Sadach), jak i koledzy i koleżanki Łukasza z pracy. Tym razem zeznawali jedynie świadkowie Amazona na okoliczność wątpliwości, co do prawidłowego umocowania osoby, która podpisała wypowiedzenie. Licznie stawiły się lokalne media. Amazon odrzucił propozycję ugody. Kolejna rozprawa odbędzie się w sierpniu.

O zeszłorocznym buncie było głośno w ogólnopolskich mediach. Pracownicy Amazona poprzez spowolnienie pracy zaprotestowali przeciwko przymusowym nadgodzinom (tej nocy czas pracy wydłużono z 10,5 do 11,5 godzin) oraz warunkom pracy.

Nie przypadkiem pracownicy zostali zmuszeni do nadgodzin akurat wtedy – w tym samym czasie strajkowała załoga Amazona w Niemczech. Pracownicy wiedząc, że polskie centra dystrybucyjne mogą przejmować zlecenia z Niemiec, wyrazili w ten sposób solidarność ze strajkującymi oraz zaprotestowali przeciwko zmuszaniu ich do bycia łamistrajkami. Na wiadukcie w Sadach zawisł transparent „Popieramy strajk pracowników Amazona w Niemczech”.

Losowi pracownicy po buncie byli wzywani na przesłuchania. Zachęcano ich do podpisywania oświadczeń, czy brali udział w proteście i kto ich do tego namawiał. Niektórzy wychodzili z przesłuchań ze łzami, inni podpisywali, że celowo spowolnili pracę i że zrobiliby to ponownie, jeśli firma znów zmusi ich do nadgodzin. Związek zalecał, aby pracownicy nie podpisywali żadnych dokumentów z przesłuchań ani porozumień. Kilka osób zostało zawieszonych (nie pracowało, ale otrzymywało wynagrodzenie), część podpisało porozumienia i odeszło samodzielnie z pracy – zazwyczaj nie chcąc już mieć nic więcej wspólnego z Amazonem. W ten sposób Amazon na pokaz ukarał kilku przypadkowych pracowników.

Łukasz podczas przesłuchania nie przyznał się do udziału w proteście i podpisał notatkę służbową, że tej nocy pracował na dziale pick i nie zauważył nic niepokojącego. Mimo to otrzymał wypowiedzenie, od którego się odwołał. W poznańskim sądzie trwa również sprawa innej pracownicy, której po buncie firma nie przedłużyła umowy po okresie próbnym. Jej kolejna rozprawa odbędzie się 14 czerwca 2016 r. – pracownica zarzuca firmie dyskryminację.

Według informacji o wypowiedzeniu umowy Łukasza, którą otrzymał związek zawodowy, jego zwolnienie miało brzmieć niemal jak recepta na skuteczny sabotaż – zarzucono mu, że w nocy z 24/25 czerwca 2015 r. rzekomo „celowo wykonywał przydzielone mu obowiązki w sposób niedbały”. Amazon twierdzi, że w centrum logistycznym w Poznaniu pracownicy pikują, tj, zbierają z półek produkty do pojemnika i odstawiają je na taśmociąg do działu sortowania i pakowania, średnio po 12 pozycji. Łukasz miał według firmy pikować tylko jeden lub kilka produktów. „Zaniedbanie ze strony pracownika przejawiało się świadomym i celowym spowolnieniem procesu kompletacji. Umieszczenie tylko jednej pozycji w pojemniku (...) stanowi świadome i celowe spowolnienie pracy, które z dużym prawdopodobieństwem wpływa na dalsze etapy procesu. Skutki zakłócenia procesu pracy oraz potencjalne straty i szkody poniesione przez pracodawcę zwiększają się, gdy grupa pracowników świadomie i celowo umieszcza 1 pozycję w pojemniku. Takie zorganizowane działanie ma wpływ na zdolność całego centrum logistycznego do spełnienia potrzeb klientów oraz w znaczący sposób redukuje produkcyjność, ponieważ spowalnia nie tylko pracę poszczególnych pracowników, ale również pracę w obszarze sortownia i pakowania i może również spowodować zakorkowanie taśmociągu przenoszącego pojemniki, co z kolei może spowodować zatrzymanie całego procesu kompletacji”. Amazon twierdzi, że tej nocy produkcyjność spadła o 34 procent. Niektórzy pracownicy wspominają, że faktycznie doszło do zakorkowania taśmociągów.

Zeszłoroczny bunt okazał się na tyle dotkliwy, że szeregowi pracownicy w Sadach otrzymali podwyżkę o 1 zł. Mimo że firma twierdzi, że co roku dokonuje przeglądu wynagrodzeń i że podwyżka nie miała nic wspólnego z buntem, to pracownicy otrzymali ją już w sierpniu, czyli kilka tygodni po proteście.

Niecały rok po tych wydarzeniach znów sytuacja w Amazonie się zaostrza. Od 23 maja 2016 r. związek zawodowy Inicjatywa Pracownicza na kantynach i palarni zbiera głosy w referendum strajkowym, pytając pracowników, czy są za podjęciem strajku w sprawie: 1) podwyżki godzinowej stawki podstawowej do co najmniej 16 zł brutto; 2) wprowadzenia dodatków stażowych; 3) wprowadzenia akcji pracowniczych; 4) wprowadzenia rocznych grafików pracy; 5) Wprowadzenia regulaminu przerw urealniającej ich czas trwania. Pracownicy i pracownice agencji głosują za (poza podwyżkami i dłuższymi grafikami): wprowadzeniem umów o pracę na czas określony nie krótszych niż 3 miesiące i klarownym rozliczaniem płac (lepsze paski płacowe).

W tygodniu poprzedzającym referendum, Amazon zorganizował serię spotkań całej załogi z dyrektorem generalnym Amazona w Sadach. Tłumaczono pracownikom, że firma uznaje ich prawo do wzięcia udziału w referendum, ale preferuje inne formy rozwiązywania problemów. W opinii związkowców miało to na celu zniechęcenie załogi do udziału w referendum. Związkowcy tymczasem rozdawali ulotki zachęcające do głosowania: „Pokażmy, że skoro potrafimy wysyłać rekordowe ilości paczek, to potrafimy też pokazać naszą siłę i zagłosować za strajkiem”.

Głosy będą zbierane również w obu magazynach Amazon pod Wrocławiem. Referendum zakończy się 15 czerwca.