EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT

Walka o ludzkie życie - Sytuacja pracowników i pracownic Poczty Polskiej (wywiad)

Walka o ludzkie życie - Sytuacja pracowników i pracownic Poczty Polskiej (wywiad)

Poza walkami na zakładach, w których działa Inicjatywa Pracownicza – patrzymy z wielkim zainteresowaniem na sytuacje w innych związkach i branżach. Zmiany jakie serwują nam pracodawcy i decydenci w związku z pandemią dokonywane w duchu ograniczania podstawowych praw dotyczących chociażby czasu pracy i wysokością wynagrodzeń prowadzą jak zwykle do jednego wniosku. Potrzebna jest zbiorowa mobilizacja pracownicza! Szczególną uwagę zwróciliśmy ostatnio na kwestię pracowników Poczty Polskiej, gdzie aktywną, bezkompromisową postawą wykazuje się Wolny Związek Zawodowy Pracowników Poczty. Problemy z jakimi borykają się na co dzień pocztowcy są ze względu na charakter tej branży często tymi samymi problemami, z którymi borykają się nasze komisje w logistyce i handlu. Przedstawiamy więc krótki wywiad, który przeprowadził członek Komisji Krajowej IP Michał Sobol z przewodniczącym WZZPP Piotrem Moniuszko.

Piotr Moniuszko - Przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty. Od lat zaangażowany w poprawę warunków pracy i organizowanie załogi na Poczcie Polskiej. W październiku ubiegłego roku bezpodstawnie zwolniony za wypowiedź publiczną o stanie spółki. Mimo to - wciąż bierze w aktywny udział w dalszych działaniach.

 

Michał Sobol: Coraz częściej można usłyszeć w mediach głównego nurtu o pracy na Poczcie Polskiej. Ludzie, otrzymując przesyłki boją się o własne zdrowie i zaczynają dostrzegać, że kluczem do zagwarantowania powszechnego bezpieczeństwa jest poprawa warunków pracy osób, które te przesyłki doręczają. Wydaje się, że w tym czasie rolą związków zawodowych jest teraz to, by zewrzeć szyki i wspólnym głosem jeszcze głośniej mówić o tym jak widzi to strona pracownicza.

Piotr Moniuszko: Tak, zawsze podkreślałem, że związki zawodowe muszą wskazywać to co nas łączy, nie dzieli. Jest wiele problemów, które wyglądają tak samo albo bardzo podobnie w różnych zakładach pracy. Widać to szczególnie w czasie epidemii, kiedy za mało jest podstawowych środków ochrony takich jak maseczki czy rękawiczki. Zdajemy sobie sprawę, że pracodawcy ciężko jest je dostać, bo rzeczywiście brakuje ich na rynku. Nie powinno być jednak tak, że konsekwencje tych braków mają spoczywać wyłącznie na pracownikach. Na pracodawcy nadal ciąży obowiązek zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy – stosownie do sytuacji jaka panuje. W Poczcie Polskiej trudno jest o jedność związków zawodowych, gdyż niestety dość często interes niektórych działaczy stawiany jest ponad dobro wspólne.

Pracownicy Poczty to nie tylko listonosze, kogo jeszcze zrzeszacie w związku i z jakimi problemami borykają się teraz głównie poszczególne stanowiska? Czy wszędzie zostały wprowadzone zalecenia sanepidowskie?

Do naszego związku należą pracownicy praktycznie z każdej grupy zawodowej. Są to listonosze, asystentki w urzędach pocztowych, kadra kierownicza średniego szczebla, pracownicy ochrony, kierowcy czy pracownicy sortowni. Problemy są w gruncie rzeczy te same. Nie ma zapewnionych odpowiednich odległości między pracownikami, wszędzie brakuje odpowiedniej ilości środków ochrony indywidualnej, brakuje dezynfekcji. W niektórych miejscach już sama specyfika pracy jest taka, że wszyscy muszą pracować blisko siebie i nie ma możliwości by było inaczej. Rozumiemy to w jakimś stopniu, ale powinno to być teraz jakoś rekompensowane. Mamy już przypadki zarażonych pracowników. W mniejszych miejscowościach, gdzie obejmuje się potem kwarantanną cały personel urzędu, wiąże się to z odcięciem od niej całych społeczności. WZZPP nie jest niestety informowany o nowych przypadkach zakażeń koronawirusem, co utrudnia nam skuteczne interwencje w sprawie warunków BHP.

Można zatem powiedzieć, że pracownicy Poczty i np. Amazona mają wiele wspólnych punktów zaczepienia. Część zmian udało się już wywalczyć przez naszych związkowców, ale dalej nie można powiedzieć że pracuje się w bezpiecznym miejscu.

Dokładnie tak, dlatego apelowaliśmy do zarządu spółki i rządu, aby ograniczyć niektóre usługi świadczone przez Pocztę. Część osób to także osoby z grupy ryzyka. Pracownicy Ci mając każdego dnia kontakt z klientami ryzykują już nie tylko zdrowiem, ale własnym życiem, bo w końcu słyszymy w mediach jak rozwija się choroba.

Dodatkowo władza chce nas teraz wystawić na kolejne trudności związane z wyborami, które mają odbyć się w maju. Poczta jest zupełnie nie przygotowana na przeprowadzenie tak skomplikowanej procedury, a przepisy, które proponują rządzący nasuwają wiele praktycznych problemów.

Przykładowo: nie każdy posiada skrzynkę odbiorczą. Mało tego, jak listonosze mają doręczać karty do głosowania osobom bezdomnym, bez meldunku, bez adresu zamieszkania, tym którzy zamieszkują ogródki działkowe? Słyszymy, że w razie zniszczenia karty, ukrycia, zagubienia itp. grozi kara grzywny. W jaki sposób mamy chronić pracowników, jeśli ktoś w geście politycznym zniszczy te dokumenty po czym umieści w skrzynce i nagra film, że w takim stanie otrzymał pakiet wyborczy. Takich pytań jest mnóstwo, ale odpowiedzi brak. Przeprowadzenie wyborów wydaje się karkołomne już choćby ze względu na to, że aktualnie około 30-40% listonoszy jest niedostępna - korzystają z opieki na dzieci, są na zwolnieniach lekarskich, świadczeniach rehabilitacyjnych, bądź są objęci kwarantanną. Nieobecnych przed samymi wyborami może być jeszcze więcej - dlatego władze planują zaangażowanie w rozdysponowywanie kart także pracowników obsługujących na co dzień klientów “przy okienkach”. Nie trudno będzie o zwyczajne ludzkie błędy wynikające z braku doświadczenia.

Praca listonoszy to nie tylko wrzucanie przesyłek do skrzynek oddawczych, ale także znajomość wielu regulacji i wykonywanie wielu innych wiążących się z nimi czynności towarzyszących. To na pracownikach spoczywa np. staranne sporządzanie dokumentacji związanej z doręczaniem. Nie jest to praca tak prosta i przyjemna jak wielu osobom się wydaje. Tak jak w Amazonie - można powiedzieć, że przecież pracownicy wkładają tylko produkty do paczek, ale nikt nie zwraca uwagi na to, że muszą wykonywać tę pracę nawet po 10 godzin w dużym tempie, obciążając organizmy. Nie każdy by to wytrzymał. Praca również wymaga dobrej kondycji. Dziennie listonosz pokonuje nawet 10 km pieszo z obciążeniem, naprawdę nie każdy ma do tego zdrowie.

Pracownicy nie są gotowi na tak duży stres i odpowiedzialność, zwłaszcza że nie są podejmowane realne działania by ich w tym wspierać. Nikt ze stroną społeczną o tym nie rozmawia, nie konsultuje, Został już tylko miesiąc, a my i pracownicy dalej nie znamy wytycznych, według jakich ma odbyć się cały proces doręczania pakietów wyborczych. Kiedy coś pójdzie nie tak – politycy zrzucą winę nie na Pocztę Polską S.A., ale na pracowników.

Czy w takim razie żądacie adekwatnych przepisów, czy w ogóle odwołania wyborów?

Absolutnie sprzeciwiamy się wyborom 10 maja, w które mają być zaangażowani pracownicy poczty! Patrząc jak wygląda prawodawstwo nie da się, by do tego czasu zapewnić pracownikom bezpieczne warunki do wykonania dodatkowej pracy i jednocześnie zagwarantować obywatelom przysługujące im prawa wyborcze.

Słychać szeroko o waszym niezadowoleniu. A może by uspokoić nastroje spółka zaoferowała jakąś “marchewkę”?

Dochodzą do nas sygnały o ewentualnym wzroście wynagrodzeń. Mamy jednak poważne obawy, co do ich trwałości, bo jednocześnie nie daje się nam żadnej gwarancji, że utrzymają się one na dłuższy okres.

Wiemy doskonale, że na fali “antykryzysowych” zmian pracodawcom daje się narzędzia do obniżania wynagrodzeń, czy obniżania wymiaru czasu pracy. Możliwość zastosowania takiego środka jest uzależniona od spadku obrotów, a takie na Poczcie jest bardzo realne - nastąpią w wyniku zmian w gospodarce. Wielu naszych klientów zawiesi działalność lub ją ograniczy, a to przełoży się na mniejszą ilość usług. Nie możemy pozwolić sobie na krótkowzroczność i bezwarunkowo podpisywać jakiekolwiek propozycje Poczty, które oznaczać będą wzmożoną pracę, bez gwarancji stabilności wynagrodzeń i zatrudnienia. Najważniejszą kwestią jest teraz BHP. Co z tego, że pracownicy trochę więcej zarobią za w zasadzie przeprowadzenie wyborów, jeśli w zamian będą narażać siebie i własne rodziny, a być może wielu z nich odejdzie. Ludzkie życie nie jest tego warte. Walka o prawa pracownicze to teraz walka o ludzkie życie.

Bardzo dziękuję za rozmowę!

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
530 377 534
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 530 377 534
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.