EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT

Stanowisko IP przy Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie

Stanowisko IP przy Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie
Wikipedia

Stanowisko Prezydium KZ OZZ “Inicjatywa Pracownicza” przy Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie wobec działań Przewodniczącego KU NSZZ „Solidarność”

 

Do zajęcia stanowiska skłoniły nas głównie dwa ostatnie listy otwarte [1] [2], które mgr Jan Władysław Fróg, Przewodniczący Komisji Uczelnianej NSZZ „Solidarność” w Uniwersytecie Pedagogicznym, opublikował w odpowiedzi na:

1. oświadczenie Senator RP Joanny Sekuły z dn. 27 lipca 2021 r. w sprawie zwolnień z pracy pracowników Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie [3];

2. konferencję prasową posła Macieja Gduli i posłanki Darii Gosek-Popiołek z 16 sierpnia 2021 r dotyczącą zakończenia kontroli PIP w naszej uczelni.

Nasz list, inspirowany wymienionymi pismami, jest także szerszym opisem wieloletnich działań Przewodniczącego KU „Solidarności” w naszym Uniwersytecie.

Mgr Fróg od wielu lat znany jest z obraźliwych, pełnych inwektyw i pomówień pism, które regularnie publikuje w imieniu swoim lub KU „Solidarności”. Należy podkreślić, że czyni to pomimo tego, iż za naruszanie elementarnych zasad kultury akademickiej w kwietniu 2021 roku został upomniany przez Senacką Komisję ds. Etyki (zob. pismo Senackiej Komisji ds. Etyki UP z 28.04.2021).

Sam styl pism czy zachowania komunikacyjne przewodniczącego uczelnianej „Solidarności” nie zasługiwałyby nawet na wzmiankę, gdyby nie fakt, że jego przekłamania, insynuacje i bezpośrednie ataki słowne doprowadziły – jak powszechnie się uważa – do zwolnień pracowników, których nieformalnie określa się mianem ofiar z „czarnej listy Fróga”. Zwolnienia tych osób nasiliły się w ostatnim roku, a najbardziej spektakularne, choć bynajmniej nie jedyne, zostały wręczone: byłemu Rektorowi Uczelni, prof. Karolczakowi, urzędującemu Dyrektorowi Instytut Filozofii i Socjologii, prof. Januszowi Majcherkowi i byłemu Dyrektorowi Instytutu Nauk Technicznych, prof. Krzysztofowi Mroczce, a w administracji – państwu Iwonie i Adrianowi Tomasikom.

W odniesieniu do tych zdarzeń znamienny jest brak wypowiedzi szefa największego związku zawodowego działającego w naszej Uczelni w obronie zwalnianych od września 2020 roku pracowników. Wielu tych zwolnień dokonano z naruszeniem zapisów Statutu i dobrych obyczajów akademickich. Brak sprzeciwu mgra Fróga wydaje się jednak zrozumiały, bo wymienione osoby najwyraźniej straciły pracę na jego życzenie. Tym samym szef uczelnianej „Solidarności” przechodzi do niechlubnej historii jako związkowiec, który “zwalnia”, a nie broni ludzi przed zwolnieniami. W przekonaniu wielu pracowników UP zamiast dbać o prawa pracownicze mgr Fróg próbuje jawnie wpływać na decyzje Rektora w tym względzie. Bulwersujące są jego czołobitne pisma kierowane do tegoż, a także inne adresowane do różnych organów uczelnianych i pozauczelnianych, m.in. do Senatu UP, Rady Uczelni, KRASP-u, posłów i senatorów RP, Premiera RP i Ministra Edukacji i Nauki. W pismach tych pan Przewodniczący uzurpuje sobie prawo do dokonywania oceny zwalnianych pracowników Uniwersytetu, do krytyki niezależnych organów uczelnianych (w tym Senatu i Rady Uczelni) i pozauczelnianych (KRASP), a nawet do podejmowania decyzji, które są zastrzeżone dla innych osób czy ciał kolegialnych Uniwersytetu (np. wygaszenie mandatu Senatora UP, prof. Tomaszowi Rachwałowi).

Niezatwierdzoną przez organy statutowe UP i kontrowersyjną dla większości pracowników „restrukturyzację” Uczelni, rozpoczętą w ubiegłym roku akademickim, mgr Fróg w pełni aprobuje. Listy, zamieszczane regularnie na stronie uczelnianej „Solidarności” z 2020 i 2021 roku, potwierdzają bowiem brak jakiegokolwiek krytycyzmu wobec aktualnych władz uczelnianych i państwowych oraz wobec rzeczonej „restrukturyzacji”. Pod tym względem reprezentatywny jest list otwarty do Ministra Nauki i Edukacji Przemysława Czarnka z dnia 17.08.2021 roku, będący jednocześnie odpowiedzią na oświadczenie pani Senator RP Joanny Sekuły, nazywającej zmiany w naszej Uczelni „czystką” przeprowadzaną wśród tych naukowców i pracowników administracji, którzy są niewygodni dla aktualnych Władz. Dla Przewodniczącego KU “Solidarności” problemem wydaje się z jednej strony światopogląd tych osób, a z drugiej – ich pozycja zawodowa, wiedza i umiejętności, stanowiące „zagrożenie” dla władz instytutów przychylnie nastawionych Rektorowi. Właśnie w tym roku, za przyzwoleniem Przewodniczącego KU NSZZ „Solidarność” – jak można się domyślać – należący do prezydium uczelnianej „Solidarności” dyrektor Instytutu Nauk Technicznych, prof. Henryk Noga, zwolnił dziesięciu najlepszych pracowników naukowych, autorów znaczących publikacji, pozyskujących dla uczelni środki finansowe. Pretekstem była konieczność zmiany profilu kształcenia jednostki. Zrobiono to jednak z pominięciem statutowej konieczności uchwalania przez radę instytutu “strategii rozwoju instytutu i ustalanie ogólnych kierunków jego działalności” (§ 45, ust. 1), a w przypadku zwolnień nauczycieli akademickich - obowiązku opiniowania ich propozycji przez Radę Dyscypliny / Pełnomocnika ds. Rozwoju Dyscypliny (§ 35, ust. 1, pkt 4). Poza tym Rektor, prof. Piotr Borek, przy aplauzie pana Fróga, zwolnił ośmiu naukowców z Instytutu Filozofii i Socjologii, w tym jego dyrektora, prof. Janusza Majcherka.

W odpowiedzi na wspomniane wyżej oświadczenie Senator RP Joanny Sekuły, odsłaniające na podstawie faktów i dokumentów prawdę o czystkach w UP, przewodniczący J.W. Fróg bagatelizuje podniesione przez nią problemy i insynuuje, że wszystkie protesty KZ OZZ “Inicjatywa Pracownicza” przeciwko złym praktykom Władz Uczelni są motywowane względami politycznymi bądź chęcią zemsty zwolenników poprzednich Władz Rektorskich. Te ataki pana Przewodniczącego Fróga, określanie członków Prezydium nowego związku zawodowego „donosicielami” są typowym zabiegiem odwracania uwagi od własnej polityki donosów. Osoby zatrudnione teraz i w przeszłości w Uczelni poinformowały naszą Komisję Zakładową, że Przewodniczący uczelnianej „Solidarności” przez wiele lat budował system własnych “informatorów” na UP, namawiając do współpracy zarówno pracowników naukowych, jak i administracyjnych.

W ostatnim czasie pan Przewodniczący Fróg „zasłynął” także sprokurowaniem i rozpowszechnianiem wydanego przez KU NSZZ „Solidarność” kalendarza jubileuszowego Uczelni, którego estetyka utrzymana jest w stylu tyleż naiwnym, co obscenicznym. W kalendarzu tym w sposób karykaturalny sportretowane zostały poprzednie Władze Rektorskie i osoby z ich kręgu, które pan Fróg od miesięcy krytykuje. Były Rektor prof. Kazimierz Karolczak występuje na nim jako szczerzący kły pies Pimpek, zaś jego współpracownicy przedstawieni są jako pokraczne kreatury. Znaczący jest też brak stanowczej reakcji Władz Wniwersytetu na tę haniebną akcję, jak również tolerowanie zamieszczania tych rysunków na oficjalnej tablicy informacyjnej KU „Solidarności”. Żadne prawo związkowe nie może usprawiedliwiać akceptacji dla jakichkolwiek poniżających godność ludzką przekazów.

Przyjrzyjmy się również wypowiedziom pana Przewodniczącego Fróga dotyczącym reform przeprowadzanych w naszej Uczelni. Chwali on bezkrytycznie działania „restruktryzacyjne” zainicjowane przez Kanclerza dra Krzysztofa Wąsowicza, a także postawę aktualnego Rektora Uczelni, prof. Piotra Borka:

Prof. Piotr Borek podjął się misji naprawy, sanacji UP. Samo to jest już chwalebne, a misję tę realizuje w sposób znakomity, choć niektórzy mali i zawistni ludzie utrudniają jego działania w sposób maksymalny i często niegodny, oczywiście nie proponując nic w zamian”.

(…) mamy nowe, sensowne i konstruktywne władze w UP; mamy nowe, pragmatycznie skonstruowane ministerstwo, które będzie miało wpływ nie tylko na szkolnictwo wyższe, ale i na proces przygotowania dzieci i młodzieży do życia oraz dalszego uczenia się (…)”.

Bogactwo tych pochwał nieodparcie nasuwa skojarzenia z dialogami z filmu „Miś” („Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu!”; „Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu, prezes Ochódzki Ryszard. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki”). Listy mgra Fróga są pełne wiernopoddańczej retoryki, rodem z dawnej partyjnej nowomowy. Oto kolejny przykład:

Nasze wsparcie dla mądrych i dalekosiężnych celów, które artykułuje MEiN, a przede wszystkim jego Włodarz, stanowi zarazem głos zachęty dla sporej części Rektorów, by wreszcie przeciwstawili się konformizmowi kilkorga osób zasiadających w prezydium tego gremium i ustalających „stanowiska” niby to całego zespołu rektorskiego KRASP-u. Jest sytuacją niespotykaną dotąd, by osoby kierujące państwowymi uniwersytetami i innymi ośrodkami akademickimi nie darzyły należytym poszanowaniem swojego przełożonego i jego ministerialnych decyzji – bo to wszak Minister odpowiada za kierunki polityki naukowej oraz potrzeby państwa w zakresie edukacji wszystkich szczebli”.

Co do kwestii ekonomicznych, to w „nowej, optymistycznej wizji rozwoju uczelni” pana Fróga, trzonem zmian jest surowa dyscyplina ekonomiczna wynikająca z decentralizacji i przerzucenia „rachunku kosztów” na poszczególne instytuty. Mogli to odczuć dyrektorzy, zmuszeni w marcu 2021 roku, bez żadnego przygotowania, do stworzenia prowizorium budżetowego. Na ten temat wypowiadał się on w latach poprzednich jak następuje:

Władze UP, wraz z księgowymi, spowodowały – jak powszechnie wiadomo – „dziurę budżetową”. Teraz wszystkie problemy związane z deficytem budżetowym chcą przerzucić na jednostki dydaktyczne, używając wzniosłych ekonomicznie haseł związanych z tzw. decentralizacją”.

Pan Rektor parę lat temu decentralizował, potem centralizował, ale nie wyszło, więc w planie jest proces odwrotny (znów decentralizacja). Osobiście dziwię się, iż dyrektorzy czy kierownicy jednostek dydaktycznych nie umieją się zorganizować w proteście przeciwko przerzucaniu kosztów złej polityki budżetowej na instytuty. Ma to dotyczyć nie tylko przyszłości, ale i przeszłości (która generowała deficyt). Już niebawem może się okazać, że to rękami szanownych dyrektorów władze będą usuwać z pracy koleżanki i kolegów, z uwagi na „optymalizację wydatków” oraz ostatnio przegłosowany arkusz ankiety oceniającej”. (Pracownicy-up-2018.2020, s. 95)

Deficytem (ok. 24 mln 400 tys. zł) władze próbują „obdarować” instytuty i katedry poprzez tzw. decentralizację. Czyli obecne władze chcą przerzucić skutki swojej nieudolności na jednostki dydaktyczne, które (to oczywiste) nie będą mogły w dłuższej perspektywie udźwignąć ciężaru tego obciążenia”. (Pracownicy-up-2018.2020, s. 111) [W tym i kolejnych cytatach pism mgra Fróga podkreślenia pochodzą od autorów niniejszego stanowiska].

Z kolei w roku urzędowania obecnych Władz Rektorskich, które zdaniem mgra Fróga podjęły się „sanacji”, poglądy pana Przewodniczącego uległy zadziwiającej zmianie - wraz ze zmianą rektora:

Był to rok niezwykle trudny ze względu na szalejącą epidemię, ale także ze względu na to, że niektórzy nasi obecni i byli profesorowie też zostali dotknięci wirusem, już nie Covid-19, ale totalnej negacji wszystkiego, co czynią aktualne władze starając się uzdrowić, zreformować, zmienić wszystko to, co spowodowało wcześniej „dziurę budżetową”. Podstawowym zamysłem owej reformy była (i nadal jest) decentralizacja finansów.

Miejmy nadzieję, że już w najbliższym roku akademickim pozytywne efekty decentralizacji będą wyraźne i oczywiste we wszystkich podstawowych dziedzinach aktywności i rozwoju UP.”

Kolejna metamorfoza wiedzy mgra Fróga dotyczy statusu uczelni wyższej i przydatności polityki biznesowej w jej zarządzaniu:

Uczelnia to nie jest tylko biznes! Nie można tego, co czasem sprawdza się w biznesie przenosić bezkrytycznie na teren uczelni. Uniwersytet ma u swych podstaw całkiem inną – niż biznes – ideę. Ideą tą jest poszukiwanie, prawda, wiedza – a w oparciu o nią rzetelne kształcenie studentów, dla teraźniejszości i przyszłości.” (Pracownicy-up-2018.2020, s. 6)

Jednak w 2021 roku Przewodniczący „Solidarności” używa już języka technokratycznego, dostosowanego do tabel w Excelu, jakim operują aktualne Władze Uczelni:

Jeszcze inny trudny problem to skrajnie nierentowne niektóre kierunki studiów w UP.” (Apel do pracowników - 9.06.2021).

Ale rachunek ekonomiczny to niesłychanie istotny aspekt naszego trwania i rozwoju. Stąd płynie konieczność rozsądnego gospodarowania etatami naukowo-dydaktycznymi i administracyjnymi”.

Dla porównania, modelowe przykłady tego żargonu znajdziemy w wypowiedziach Kanclerza, dra Wąsowicza, który dla Przewodniczącego Fróga jest autorytetem w zakresie reformowania szkół wyższych:

Rozwój Uczelni poprzez restrukturyzację w obecnych realiach, kiedy funkcjonowanie Uczelni winno być traktowane jak działanie każdego podmiotu gospodarczego, jest w dużej mierze wymuszany ciągłymi przemianami gospodarczymi.” (Cytat z listu Kanclerza UP, „Info dla sygnotariuszy (sic!) Listu Otwartego”)

Pracownicy naukowi naszego Uniwersytetu wiedzą jednak doskonale, że uczelnia nie rządzi się tylko prawami rynku, a neoliberalne zapędy w stosunku do szkolnictwa wyższego spotykają się z ostrą polemiką na całym świecie. W uniwersytecie dominuje praca niematerialna, na którą składają się wiedza, kody, systemy komunikacji, relacje, afekty, sieci współpracy. Ponadto ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce z 2018 roku, stanowi, że podstawowe zadania uczelni (wyliczone w art. 11.) nie są działalnością gospodarczą w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców (Dz. U. z 2021 r. poz. 162).

Mgr J.W. Fróg, jeszcze za kadencji poprzedniego Rektora, którego teraz tak często krytykuje i obraża, przeforsował wraz z kierownictwem Działu Kadr regulację płac, prowadzącą do znacznego podwyższenia wynagrodzeń, w tym swojego. Jego wynagrodzenie jest teraz prawdopodobnie równe profesorskiemu albo i wyższe. Pozostaje tajemnicą, w jaki sposób mgr Fróg, jako pracownik naukowo-techniczny, przechodzi ocenę pracowniczą, nie wykazując się żadną pracą naukową (w bazie biblioteki UP nie ma ani jednej jego pracy naukowej). Tajemnicą poliszynela jest również to, że – jak mówią pracownicy z jego Instytutu – trudno jest się go nawet doprosić o pomoc w sprawach technicznych, w tym zrobienie zwykłego ksero. Jeżeli to prawda, to obciąża on budżet Uniwersytetu od kilkudziesięciu lat, zajmując owiane tajemnicą stanowisko – niby członka Katedry Psychosomatyki (na jakim etacie?), niby pracownika naukowo-technicznego (na podstawie jakich kompetencji, skoro jest magistrem wychowania przedszkolnego?) W piśmie do Ministra Przemysława Czarnka krytykującym konferencję prasową Lewicy, pan Fróg nawołuje, by krytycy „restrukturyzacji” zrzekli się pensji, a przecież w tej sytuacji to on sam mógłby zrzec się przynajmniej części swojej własnej.

Warto podkreślić, że dzieje się to w uczelni, w której z powodu rzekomych kłopotów finansowych zwolniono w mijającym roku akademickim ponad 20 znanych w środowiskach naukowców, autorów bardzo dobrych publikacji i wykonawców grantów. W uczelni, w której zmusza się do przejścia na emerytury osoby zaraz po osiągnięciu wieku emerytalnego, zapominając, że sam przewodniczący Fróg już 5 lat temu go osiągnął.

Przykłady te pokazują dobitnie, jak zadziwiająco silna jest pozycja przewodniczącego KU NSZZ „Solidarność”. Nie dziwi więc, że pozwala sobie na pozbawioną rzeczowych argumentów krytykę oświadczenia pani senator Sekuły czy agresywne komentarze do wystąpień innych posłów, jak na przykład posła Lewicy Macieja Gduli. Konferencję prasową tego ostatniego Pan Fróg kłamliwie nazwał „demonstracją”. A przecież to właśnie posłowi Gduli i posłance Gosek-Popiołek zawdzięczamy kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy w naszej Uczelni, w efekcie której rozpoczęto przekształcanie umów na czas nieokreślony. Bez tej kontroli ponad trzysta osób, którym już przekształcono umowy, w dalszym ciągu musiałoby pracować na umowach śmieciowych. Nie mieści się w głowie, że można krytykować posłów Lewicy, którzy zainteresowali się sprawą łamaniem prawa pracy w Uniwersytecie Pedagogicznym. Chyba, że pan Fróg stara się w ten sposób zatrzeć fakt, że on sam przez lata nie zrobił nic, by zmienić ten stan rzeczy. Nie wystąpił też do PIP z prośbą o wykładnię w tej sprawie i nie był nawet zainteresowany spotkaniem z kontrolerem PIP w celu omówienia wyników kontroli. Wygląda na to, że obrona interesów pracowniczych dawno już przestała być dla pana Przewodniczącego uczelnianej “Solidarności” priorytetem.

W ostatnich miesiącach równie systematycznie i emocjonalnie mgr Fróg dezawuuje działalność i atakuje personalnie przedstawicieli legalnie działającego od 26 maja br. związku zawodowego “Inicjatywa Pracownicza” przy Uniwersytecie Pedagogicznym. Przykłady jego napaści słownych i drwin ze związku, którego konkurencji najwyraźniej się boi (o czym świadczyć może m.in. zignorowanie zaproszenia na organizowane przez nas 11 czerwcu br. spotkanie), znajdujemy w jego listach otwartych:

Inicjatywa trzech Pań (z cichym zapleczem kilku akolitów) nie bardzo wypaliła. Związku czwartego nie ma. Tymczasem te Panie już oczekują ochrony dla członków komitetu założycielskiego, równocześnie domagając się (w sposób nachalny nieuprawniony) różnych informacji od Magnificencji i władz uczelni.

Aktywność wspomnianego komitetu jest zaskakująco adekwatna do symbolu niepowołanego związku: najeżonego, wściekłego, szykującego się do ataku czarnego kota z piekła rodem (według Pań to ma być żbik). I drugi symbol wskazany przez wspomniane Panie: męska (a może jednak spracowana damska?) pięść zaciśnięta w geście agresji”.

Pan Fróg nie tylko neguje istnienie naszego Związku, ale oskarża nas o jątrzenie, upolitycznianie sytuacji na UP i działanie na szkodę Uczelni. A czym innym jak nie upolitycznianiem są jego listy do Ministra Przemysława Czarnka, wychwalające pod niebiosa kierunek ideologiczny rządu. Z jednej strony mgr Fróg obrusza się na nazywanie czystkami zwolnień pracowników Uniwersytetu, a z drugiej, wprost nawołuje do pozbycia się wszystkich krytykujących obecne Władze Uczelni. Bezczelnie zachęca do zmiany miejsca pracy, uzurpując sobie tym samym prawo do decydowania, kto powinien, a kto nie powinien pracować w Uniwersytecie Pedagogicznym. Nie sposób tutaj nie dostrzec analogii do czasów słusznie minionych, kiedy to osoby inaczej myślące zwalniano z pracy lub pod presją zmuszano do odejścia. Posługując się nowomową partyjną, pan Fróg nazywa “celebrytami politycznymi” osobistości ze świata nauki, kultury czy polityki, które podpisują się pod listami otwartymi i petycjami KZ „Inicjatywy Pracowniczej” przy UP. Przypisuje im PZPR-owską przeszłość, „zapominając”, że sam był czynnym członkiem Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej [3], owianej złą sławą komunistycznej formacji paramilitarnej, m.in. wykorzystywanej do tłumienia protestów społecznych.

Kwestionowanie przez pana Przewodniczącego Fróga istnienia naszego związku zawodowego stało się – jak można przypuszczać – powodem utrudniania nam prowadzenia zgodnej z prawem działalności związkowej na terenie Uczelni. Dlatego, działając na podstawie art. 304 §1 Kodeksu postępowania karnego, zmuszeni zostaliśmy do złożenia w Prokuraturze Rejonowej w Krakowie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez władze Uczelni w tym zakresie (dot. art. 35 pkt. 1-2 i art. 28 Ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych).

Jak długo jeszcze mgr Jan Władysław Fróg będzie występował w roli reprezentanta Uniwersytetu Pedagogicznego, szkodząc jego wizerunkowi? Czy z takim „ambasadorem” zachowamy status uniwersytecki? Jak długo jeszcze Rektor, prof. Piotr Borek, będzie pozwalał na kompromitowanie naszej Uczelni przez pana Fróga? Pytania te pozostawiamy bez odpowiedzi, licząc jednak na refleksję Władz UP, jak i samego zainteresowanego.

 

Za Prezydium KZ OZZ “Inicjatywa Pracownicza” przy UP: Michał Apollo, Nina Podleszańska, Anna Stolińska, Piotr Trojański, Ewa Żmijewska

Kraków, 25.08.2021 r.

 

[1] https://solidarnosc.up.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/08/RP1-2.08.2021.pdf

[2] https://solidarnosc.up.krakow.pl/wp-content/uploads/2021/08/17.08.2021-Minister-.pdf

[3]https://www.senat.gov.pl/sklad/senatorowie/nowe-oswiadczenia-senatorskie,969,10.html?fbclid=IwAR1V2j3uns59NkZBV_Ylo7jETCM4glUguAnyspWw927xfgEAmTWc_5xoXxA

[4] Wspomnianą wcześniej reakcję mgra Fróga na wystąpienie senator Jolanty Sekuły przedrukowuje portal wPolityce (https://wpolityce.pl/polityka/561236-szef-uczelnianej-solidarnosci-przy-up-pisze-do-senatorow). Ten sam konserwatywny portal internetowy opublikował parę lat temu zastrzeżenia do przeszłości pana Fróga i jego nieprześwietlonej przeszłości z czasów, gdy był funkcjonariuszem komunistycznej formacji ORMO i działaczem podziemnej „Solidarności” w Krakowie (https://wpolityce.pl/historia/446780-uhonorowany-ormo-wiec).

 

 

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
530 377 534
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 530 377 534
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.