EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT

Imigranci w Polsce – nie chcemy być nielegalni!

Trudno oszacować, ile w Polsce przebywa nielegalnych imigrantów. Różne źródła podają liczby od 5o do 3oo tysięcy. Są to osoby głównie z Ukrainy, ale także Ormianie, Wietnamczycy, Chińczycy, w mniejszym stopniu Białorusini, Rosjanie i Afrykańczycy. Ich jedyną szansą na zatrudnienie jest szara strefa, nie gwarantująca żadnych świadczeń społecznych.

„Nielegalni” nie mogą korzystać z publicznej służby zdrowia ani dochodzić swoich praw w sądzie, kiedy na przykład napotkają na nieuczciwego pracodawcę. Teoretycznie ich po prostu nie ma. Życie osoby, która jest niewidzialna to ciągły strach. „Ukrywają oni nielegalność przed najbliższym otoczeniem, niektórymi pracodawcami – mówi Aleksandra, nielegalna imigrantka z Ukrainy – Nie wiedzą, co taka osoba może im zrobić. ‘Nielegalni’ to osoby, które bardzo mocno pilnują się tego co robią, które zawsze przechodzą na zielonym świetle i zawsze na czas kasują bilet w autobusie. Gdy widzą na mieście partol policji przechodzą na drugą stronę ulicy”.

Zakładnicy szarej strefy

„Nielegalni’decydują się na życie w Polsce z powodu znacznie lepszych zarobków i warunków życia niż w ich krajach pochodzenia. „Średnia pensja w Ukrainie wynosi 600 zł – wspomina Aleksandra – a koszty ogrzewania, życia, jedzenia są bardzo drogie. Zwłaszcza, jeśli jest się jedynym żywicielem rodziny. Wtedy człowiek się nie zastanawia czy zostać w Polsce. Za to kiedy na święta przychodzisz do cerkwi od razu widać, kto tutaj siedzi nielegalnie. W momencie kiedy proboszcz zaczyna składać życzenia wszyscy oni ryczą jak bobry.” Dla pracowników zza wschodniej granicy status nielegalności oznacza brak kontaktu z rodziną nawet przez sześć czy siedem lat (od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej, kiedy to zmieniły się przepisy), dla obywateli takich państw jak Wietnam czy Nigeria może to być równoznaczne z całkowitym odcięciem się od swoich najbliższych w kraju.

Czym zajmują się nielegalni pracownicy z Ukrainy? „Najczęściej podejmują się ciężkich fizycznych prac – sprzątanie, gotowanie, opieka nad dziećmi i starszymi osobami, pomoc domowa – relacjonuje Aleksandra - W gospodarstwach wiejskich ludzie są zatrudniani przy zbiorze owoców, warzyw oraz pracują w szklarniach.  Najczęściej to są prace, które nie są dobrze opłacane. Osoby, które pracują w polu zarabiają 5 złotych na godzinę, pracując czasem po 14 godzin dziennie.  My jesteśmy niewolnikami własnego losu.”

„Żaden człowiek nie jest nielegalny!”

Aleksandra oprócz tego, że jest opiekunką do dzieci od 9 lat nielegalnie mieszkającą w Polsce, jest także założycielką Komitetu „Imigranci na rzecz Abolicji”. Skupia ono grono nielegalnych imigrantów, którzy chcą wpłynąć na swoją prawną sytuację. 22 października organizują pod Sejmem akcję, której celem jest zmiana zapisów ustawy abolicyjnej. Ustawa ta powinna umożliwić „nielegalnym” wyjście z szarej strefy oraz prawo do mieszkania i pracy w Polsce. Tego dnia złożą oni na ręce Sejmu rekomendacje dotyczące nowelizacji niniejszej ustawy oraz petycję na rzecz abolicji wraz z zebranymi podpisami. Przede wszystkim jednak wyjdą na ulicę i przestaną być przezroczyści. Czy się boisz tak jawnie pokazać na pikiecie? - pytam moją ukraińską rozmówczynię. „Jak moja ewentualna deportacja ma uwolnić te wszystkie inne osoby i zmienić ich sytuację, to się zgadzam. Moim największym marzeniem jest, aby te osoby, które faktycznie uzyskają wolność i skorzystają z abolicji, żeby już nigdy w życiu nie zaznały tego, co teraz.”

Magdalena Chustecka

 Petycję można podpisać na stronie

http://www.petitiononline.com/mod_perl/signed.cgi?abolicja 

 

Do momentu opublikowania tego materiału podpisało ją 660 osób

Petycja

W imieniu nielegalnych imigrantów prosimy o prawo do uczciwego i godnego życia. Życia bez strachu przed deportacją, która skazuje nas na biedę, a wielu na prześladowania i więzienie za poglądy. Prosimy o to, by Polska skorzystała z naszych umiejętności, przedsiębiorczości i pracowitości. Żeby tak się stało, konieczne jest przyjęcie skutecznej ustawy abolicyjnej dla nielegalnych imigrantów. Pozwólcie wyjechać bez deportacji tym, którzy chcą wyjechać, a zostać tym, którzy chcą zostać. Zyskamy na tym wszyscy: i Polacy, i cudzoziemcy. Byłby to przykład prawdziwej solidarności, z której słynie Rzeczpospolita. Dotychczasowe dwie abolicje zawierały wymagania, które uniemożliwiały skorzystanie z nich 99% nielegalnych imigrantów.

Wiemy, że przebywamy tu bezprawnie, ale nikt z nas nie łamałby prawa, gdyby nie prosty wybór: albo zostajesz w Polsce nielegalnie, albo twoja rodzina nie ma co jeść. Czujemy się współobywatelami Polski, gdzie wielu z nas zdążyło wychować swoje dzieci, które nie mają innej ojczyzny. Wielu Polaków darzy nas przyjaźnią, jeszcze więcej korzysta z naszej pracy, ale do tej pory nikt nie jest w stanie pomoc nam w kwestii podstawowej – w zalegalizowaniu pobytu. Dlatego nie możemy płacić podatków i wprost łożyć na rozwój kraju, w którym wspólnie mieszkamy. Może to zmienić tylko nowa ustawa abolicyjna.

Komitet „Imigranci na rzecz abolicji” 

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
530 377 534
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 530 377 534
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.