EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

40 dni studenckiej okupacji w związkowych barwach

Tekst jest częścią 63 numeru biuletynu Inicjatywy Pracowniczej.

Na Uniwersytecie Warszawskim od 23 maja do 2 lipca (!) trwał studencki strajk okupacyjny. Była to trzecia akcja tego rodzaju zorganizowana przez studentki i studentów zrzeszonych w Inicjatywie.

Ten rok akademicki przebiegł na UW pod znakiem kampanii na rzecz publicznych stołówek. Postulat dostępu do tanich posiłków przygotowanych przez publiczny podmiot nie jest niczym przełomowym — studiujący domagają się rozwiązania, które funkcjonowało przed laty na polskich uczelniach i które zostało stopniowo zlikwidowane w ciągu transformacji ustrojowej w ramach polityki zaciskania pasa. Kilka dekad po rozpoczęciu projektu państwa minimum sama sugestia, że uczelnie mogłyby pełnić również funkcję socjalną, wywołuje panikę wśród panującej nad dominującym przekazem współczesnej inteligencji. 

Student w związku zawodowym?

Uniwersytet nie był w ciągu roku akademickiego otwarty na rozmowy w sprawie stołówek; milczał nawet po złożeniu listu otwartego z podpisami ponad 1300 osób. W związku z tym po miesiącach akcji informacyjnych, listów otwartych, apeli, plakatów, banerów, darmowych obiadów, wydawania niezależnej prasy studenckiej i dziesiątków spotkań w końcu zapadła decyzja o okupacji budynku Zarządu Samorządu Studentów — sprzyjającej rektorowi, tekturowej instytucji. Adresatem postulatów nie była jedynie uczelnia — protestujący zwrócili się prosto do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego podkreślając, że sprawa publicznych stołówek dotyczy całej Polski i że jedyną opcją są szersze rozwiązania systemowe, takie jak fundusz stołówkowy. Poza tym wnieśli na poziom ministerialny żądanie zaprzestania represji wobec działaczy studenckich z Uniwersytetu Jagiellońskiego i udzielenia dotacji na remont krakowskiego akademika Kamionka. I tak oto tuż po godzinie 19.00 23 maja z okien auli zwróconej ku Krakowskiemu Przedmieściu zawisł baner z napisem: „Żądamy publicznych stołówek”, a niedługo po nim: „Wycofać zarzuty studentom UJ”. W pierwszych dniach okupacji władze rektorskie zapowiadały negocjacje ze zrzeszonymi w związku studiującymi, jednak szybko wycofały się ze swoich pierwotnych deklaracji, przyjmując strategię milczenia.

O publiczne stołówki studentki i studenci zrzeszeni w Inicjatywie walczą już nie od wczoraj i nie tylko na Uniwersytecie Warszawskim. Prowadzone przez nich kampanie wskazują na największe zaniedbania polskiego szkolnictwa wyższego, czyli infrastrukturę socjalną. Wykorzystywane przez studiujących metody zaczerpnięte z tradycji ruchu pracowniczego są odpowiedzią na pogarszające się warunki materialno-bytowe młodych, którzy podejmują się nauki i pracy zarobkowej. Ten stan rzeczy — brak miejsc w akademikach, zastąpienie stołówek drogimi knajpami, nieadekwatne wsparcie materialne — uniemożliwia studiowanie osobom spoza największych miast w Polsce, dla których przetrwanie w miejskiej dżungli staje się wyzwaniem nie do pokonania. Intensywne spory toczone od paru lat na uniwersytetach przez Inicjatywę wzniosły te zagadnienia z poziomu indywidualnego wstydu na starcie ze zgniłym systemem. Żądanie tanich i zdrowych posiłków oraz wsparcia materialnego stało się uniwersalne wśród społeczności studenckiej, a temat zaplecza socjalnego polskich uczelni zawitał na stałe na ustach dziennikarzy. Zrzeszeni w związku studiujący wskrzesili też dawno zapomnianą metodę walki, jaką są okupacje. Pierwszy raz sięgnęli po nią w grudniu 2023 r. w celu zatrzymania sprzedaży poznańskiego akademika Jowita, a niespełna pół roku później powtórzyli ten sam chwyt w krakowskiej Kamionce

Dwie instytucje, jeden spór 

Po trwających ponad dwa tygodnie negocjacjach z wrogimi władzami, strajkującym udało się wyszarpać korzystne porozumienie kończące strajk. W dokumencie władze przyznają, że akademiki i stołówki stanowią kluczowy element zaplecza socjalnego uczelni, zapowiadają zwiększenie liczby miejsc w akademikach (wycofując się tym samym ze swojego twierdzenia, że rozbudowa bazy noclegowej jest zbędna), zapewnienie godnych warunków pracy w lokalach gastronomicznych na terenie uniwersytetu, gwarancję przystępności cenowej posiłków oraz skorzystanie z ministerialnego programu dofinansowania stołówek w celu otwarcia zarządzanych przez uczelnię lokali. Za największe zwycięstwo strajku należy jednak uznać pozycję, jaką Inicjatywa Pracownicza wywalczyła na uczelni. 

Niespodzianką tej okupacji okazało się Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Początkowo zapraszało ono do udziału w dyskusjach, panelach i konferencjach, próbując zastąpić negocjacje strajkowe na dywagacje i rozmowy.  Mimo to, dzięki swojemu uporowi, 12 czerwca w MNiSW strajkujący podpisali porozumienie, w którym przedstawicielstwo Ministerstwa m.in. zobowiązało się do opracowania do końca 2025 roku programu finansowania stołówek na uczelniach, co było najważniejszym postulatem okupacji. Poza tym wiceministra Zioło-Pużuk zobowiązała się do zwrócenia się do Uniwersytetu Jagiellońskiego w sprawie remontu Kamionki. Realizacja ustaleń będzie kontrolowana przez — również wpisane w porozumienie — cykliczne spotkania strony związkowej z ministerstwem. Na takich spotkaniach podejmowana będzie też kwestia represji na UJ wraz z rozwojem sprawy i kolejnymi przesłuchaniami. Same zawieszenia w prawach studenta zostały cofnięte przez władze krakowskiego uniwersytetu w trakcie trwania okupacji. Uznanie studentek i studentów zrzeszonych w związkach zawodowych na poziomie państwowym jest bezprecedensowe. Wypracowana przez ruch studencki pozycja to wynik skutecznej samoorganizacji. Okupacja UW spełniła swoją rolę jako narzędzie politycznego nacisku. Przeprowadzenie równolegle sporu z dwiema tak silnymi instytucjami i skoordynowanie efektów w taki sposób, by się uzupełniały.

Perspektywy 

Osiadanie na laurach nie jest w stylu czarno-czerwonych studiujących. W sierpniu odbył się VI Zjazd Młodzieży w Ruchu Pracowniczym, podczas którego koordynacja młodzieżowa Inicjatywy z całego kraju dzieliła się doświadczeniami i wiedzą, dyskutowała o strategii i tworzyła plany na najbliższe miesiące. Latem ukazał się szósty numer „Alarmu Studenckiego”, a już teraz trwają prace nad wydaniem siódmej odsłony o podtytule „Studencki Wyzysk”, skupionej na studenckiej pracy i realiach pracowniczych na zdestandaryzowanym rynku. Rozkład jazdy jest znany — usłyszycie o nas jeszcze nie raz.

 

Dowiedz się więcej na stronie mlodzi.ozzip.pl wybierając kategorię Okupacja lub czytając gazetę strajkową, którą znajdziesz po kliknięciu w zakładkę Publikacje.

 

Gabriela Wilczyńska

Czytaj dalej...

Koniec strajku okupacyjnego na UW: jest porozumienie!

1 lipca, po 40 dniach okupacji, podpisaliśmy porozumienie z władzami Uniwersytetu Warszawskiego. To ogromny sukces środowiska studenckiego zrzeszającego się w związku zawodowym. O porozumieniu z MNiSW przeczytacie na stronie koordynacji młodzieżowej TUTAJ.

Na co przystały wszystkie strony sporu? Kluczowe punkty to:

  • Uznanie kluczowej roli DSów i zobowiązanie się przez UW do zwiększania bazy mieszkalnej, polepszania standardu i utrzymywania cen;
  • Władze UW będą współpracować z MNiSW w celu rozbudowy infrastruktury socjalnej i będą wnioskować o środki na ten cel;
  • Zorganizowanie otwartego spotkania z władzami wydziałów i władzami rektorskimi dotyczącego dostępności tanich posiłków na UW.

Reagowałyśmy na bieżąco — zabezpieczyłyśmy też mieszkańców Kica i nie tylko, bo władze UW zobowiązały się do zapewnienia zastępczych miejsc mieszkalnych podczas wszystkich remontów domów studenckich.

To nie wszystko — w końcu jesteśmy w stałym kontakcie z władzami zarówno rektorskimi, jak i państwowymi oraz obie instytucje zobowiązują się do dalszych rozmów, co daje nam realny wpływ na politykę socjalną. Będziemy kontynuować rozmowy o publicznych stołówkach z Uniwersytetem i nie wycofamy się, dopóki na uczelni nie zaczną powstawać nowe stołówki uniwersyteckie.

Od 2007 roku miejsc w akademikach Uniwersytetu Warszawskiego było coraz mniej. Słyszałyśmy niejednokrotnie ze strony władz, że na więcej miejsc nie ma zapotrzebowania. Dziś to się zmienia! UW będzie zwiększał swoją bazę lokalową — nie tylko poprzez budowanie, ale też nabywanie nowych budynków.

Nie udało się zatrzymać lokalu w BUWie w rękach uczelni — według władz, ajent ma otwierać tam swoje bistro już w październiku, co jest rozwiązaniem, które stanowczo potępiamy. Uniwersytet jednoznacznie złamał swoją deklarację, co uznajemy za rażące zaniedbanie. BUW zamiast być symbolem otwarcia nowego rozdziału polityki socjalnej uczelni, pozostanie przestrzenią biznesu i symbolem słabości i hipokryzji UW.

Zgodnie z postanowieniami porozumienia, władze UW zobowiązały się prowadzić rozmowy z Ministerstwem w celu polepszania polityki socjalnej na uczelni oraz, co ważne, aplikowania o ministerialne środki w celu rozwoju infrastruktury socjalnej uczelni. Oznacza to, UW będzie aplikować do wywalczonego przez nas w Ministerstwie funduszu stołówkowego. To zwieńczenie walki o finansowanie publicznych stołówek i zapowiedź odwrócenia trendu rozkładu infrastruktury socjalnej Uniwersytetów, a zarazem sukces ruchu studenckiego.

Dobrze wiemy, że to nie koniec naszej walki, a jedynie krok ku uczelni z godnym zapleczem socjalnym. Nasz strajk uznajemy za sukces i kolejną kroplę, która drąży skałę. Dobrze zdajemy sobie sprawę, że podpisanie jednego dokumentu nie rozwiązuje magicznie wszystkich problemów, ale stanowi kolejny krok w dobrą stronę i wzmacnia nasz ruch. Klasyczna postawa: zniechęcić do zrzeszania się, oddać swój los w ręce wybranych decydentów i przede wszystkim szukać dialogu z władzą, która instytucjonalnie nie jest w stanie przeprowadzić rozmowy na „partnerskim” poziomie, jest kruszona poprzez samoorganizację.

Dziękujemy każdej osobie, która dołączyła do okupacji lub przeprowadziła tu wykład czy prelekcję. Wspólnie jesteśmy skuteczniejsze. Wstąp do Warszawskiego Koła Młodych Inicjatywy Pracowniczej (lub innej struktury działającej w Twoim mieście) i działajmy wspólnie.

Czytaj dalej...

Pracownicy poniżej minimalnej, redukcje zatrudnienia i walka. Rozmowa z Wolnym Związkiem Zawodowym Pracowników Poczty Polskiej

Działania WZZPP możecie śledzić na bieżąco tutaj.

 

Jak obecnie wygląda sytuacja pracowników Poczty? W mediach słyszy się dużo o zwolnieniach i niechęci spółki do negocjacji. Jak wygląda to z perspektywy związkowców?

Piotr Moniuszko: Na Poczcie Polskiej było źle od wielu lat. Pracownicy są wynagradzani poniżej płacy minimalnej, spotykały nas mniejsze lub większe redukcje zatrudnienia, które miały być rzekomym lekarstwem na poprawę sytuacji. Obecnie zarząd spółki stara się wmawiać opinii publicznej, że dba o pracowników, proponując im skorzystanie z Programu Dobrowolnych Odejść. Jest on w zasadzie dobrowolny tylko z nazwy, bo to pracodawca sam wyznacza pracowników, których tym programem zamierza objąć, nie zgłaszają się oni sami. Ponadto, jeśli pracownik odmówi skorzystania z tego programu, dostaje informację, że będzie objęty zwolnieniem grupowym. Dla nas jako przedstawicieli związków zawodowych redukcja zatrudnienia jest całkowicie niezrozumiała, bo jeszcze w ubiegłym roku praktycznie w każdym miejscu pracy występowały spore braki w zatrudnieniu. Jeśli obecnie zatrudnienie zostanie zredukowane o około 10 tysięcy pracowników, spółce grozi paraliż. Nie będzie możliwe realizowanie podstawowych zadań, jakie ma obowiązek na rzecz społeczeństwa realizować Poczta Polska. W ubiegłym roku pracodawca wypowiedział nam Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy. Przedłożono nam nowy projekt i okazało się, że podczas każdego kolejnego spotkania w ramach rokowań nie posuwamy się w ogóle do przodu. Wynikało to z faktu, że zespół negocjacyjny na czele z wiceprezesem Joanną Drozd nie był zainteresowany negocjacjami. Prowadzony dialog był pozorowany, nie udzielano nam odpowiedzi na szereg pytań, odmawiano przekazania szeregu informacji, które były niezbędne do prowadzenia rokowań. Wyraźnie było widać i dawało się to odczuć, że brakuje dobrej woli do wypracowania nowego ZUZP. Ostatnie spotkanie w ramach rokowań mieliśmy 12 lutego i zostało ono jednostronnie zerwane przez pracodawcę. Wówczas zapadła decyzja, że pozostaniemy w sali, w której były prowadzone rozmowy i będziemy czekać na ich wznowienie. I tak czekamy do dzisiaj. W międzyczasie zarząd spółki wydaje różne komunikaty, w których stara się obarczać stronę społeczną za brak konstruktywnego dialogu, zamiast przyjść do nas i zacząć uczciwie z nami rozmawiać. Niestety, ale najprawdopodobniej w ciągu najbliższych dni, pracodawca jednostronnie wprowadzi w spółce regulamin wynagradzania, który w sposób znaczący pogorszy i tak trudną sytuację pracowników.

 

Jakie są główne żądania pocztowców?

PM: Żądania dotyczące ZUZP to utrzymanie dodatków stażowych w obowiązującej jeszcze formie, utrzymania nagród jubileuszowych do końca roku 2025, utrzymania premii rocznej (tak zwanej wśród pracowników potocznie „łącznościówki”) oraz wynagrodzeń zasadniczych na poziomie płacy minimalnej, gdyż obecnie ponad 80% pracowników ma wynagrodzenia zasadnicze poniżej płacy minimalnej. Żądamy wznowienia rokowań nad ZUZP, a do czasu wypracowania nowego dokumentu, utrzymania dotychczasowego układu zbiorowego pracy, który został nam wypowiedziany. Żądamy również wstrzymania redukcji zatrudnienia, które jak już wspomniałem wcześnie, doprowadzi do poważnego zakłócenia w usługach dla obywateli. Żądamy również spotkania i rozmowy na temat przyszłości Poczty Polskiej z właścicielem, czyli Ministrem Aktywów Państwowych.

 

Jak wygląda relacja związków z zarządem poczty?

PM: Na to pytanie mogę odpowiedzieć jedynie pytaniem. A co to są relacje związków z zarządem poczty? Takowych nie ma. Trudno pozorowane rozmowy, unikanie udzielania odpowiedzi, nazywać relacjami. Jesteśmy jako partnerzy społeczni traktowani przez zarząd przedmiotowo, zatem ta relacja nie istnieje.

 

Czy czujecie się wspierani przez społeczeństwo, mieszkańców?

PM: To zależy od miejsca. W dużych aglomeracjach społeczeństwo wychodzi z założenia, że im Poczta Polska jest niepotrzebna i dla nich nie musi istnieć. W mniejszych miejscowościach wygląda to inaczej. Tam poczta jest dla wielu takim oknem na świat. Jednak, gdy obecnie od kilkunastu dni protestujemy w siedzibie spółki, coraz częściej docierają do nas słowa wparcia.

 

Jakie kroki według Was należałoby podjąć, żeby „uzdrowić” pocztę?

PM: Rozwiązanie jest w zasadzie banalnie proste. Zarząd spółki, właściciel, czyli Ministerstwo Aktywów Państwowych powinni usiąść z nami do szczerej rozmowy i posłuchać, co mamy do zaoferowania. Ponadto należy dopuścić do organów statutowych spółki przedstawicieli pracowników. Od połowy ubiegłego roku nie mamy przedstawiciela załogi w zarządzie spółki. W grudniu 2024 wybrani zostali nowi przedstawiciele pracowników do Rady Nadzorczej, w tym sam. Niestety, ale wraz z koleżanką, z którą powinniśmy być powołani już dawno do RN, decyzja ta jest wstrzymywana.

 

Czy uważacie potencjalną prywatyzację Poczty za realne zagrożenie?

PM: Oczywiście, że tak. Poczta Polska powinna być firmą wpisaną na listę strategicznych przedsiębiorstw dla państwa. Warto przypomnieć sobie rok 2020. Wybuch pandemii Covid-19. Praktycznie wszystkie instytucje publiczne, banki, urzędy miejskie itd., były niedostępne dla obywateli — oprócz Poczty Polskiej, która miała otwarte wszystkie swoje placówki, wywiązywała się normalnie ze swoich wszystkich zadań na rzecz obywateli. Niedawna powódź w województwie opolskim i dolnośląskim. Zniszczone drogi, wiele miejsc, do których nie można było dotrzeć. Poczta Polska stanęła na wysokości zadania i jako jedyna docierała do obywateli z zalanych terenów, doręczając przesyłki, świadczenia pieniężne. Wyobraźmy sobie, że wskutek jakiegoś cyberataku przestaje działać internet. Bez Poczty Polskiej nie ma zapewnionego żadnego obiegu dokumentów. Państwo przestaje działać, a tylko Poczta Polska póki co dysponuje odpowiednią infrastrukturą i siecią logistyczną, mogącą zapewnić obieg informacji i dokumentów. Czy gwarancje i bezpieczeństwo państwa i obywateli może zapewnić jakiś podmiot prywatny?

 

Czy związkom działającym na poczcie udaje się współpracować i jednoczyć ponad podziałami, czy jednak działacie osobno?

PM: Kilka miesięcy temu współpraca pomiędzy organizacjami związkowymi nie wyglądała dobrze, ale ostatnie tygodnie zmieniły to diametralnie. Wielu z nas zrozumiało, że tylko jednocząc siły i energię możemy uratować Pocztę Polską i dziesiątki tysięcy miejsc pracy. Jesteśmy również w stanie wywalczyć lepsze warunki pracy i wynagrodzeń. Fakt, że trochę za późno to zrozumieliśmy, ale ważne, że to się nam udało. Razem możemy o wiele więcej i tego się trzymamy.

 

Jakie planujecie następne działania? Czy bierzecie pod uwagę np. strajk?

PM: Ciężko jest mi dziś odpowiedzieć, jakie w najbliższym czasie podejmiemy kolejne działania, gdyż uzależnione to jest od zachowania pracodawcy i właściciela, czyli MAP. Niemniej w środę 26 lutego na godzinę 11.00 zaplanowana jest pikieta solidarnościowa popierająca pocztowców pod siedzibą Poczty Polskiej w Warszawie przy ulicy Rodziny Hiszpańskich 8. Serdecznie zapraszam tam wszystkich, którzy tylko mogą przyjść i wesprzeć nas i pracowników w naszej walce o Pocztę Polską, z której dumni będziemy wszyscy. Liczę również na Waszą obecność jako Inicjatywy Pracowniczej, gdzie jak pamiętam, już wielokrotnie wspieraliście pocztowców w różnych akcjach protestacyjnych, za co oczywiście dziękuję. Oczywiście rozważamy decyzje o ogłoszeniu strajku, ale traktujemy to jako ostateczność.

 

Rozmawiała Gabriela Wilczyńska

Czytaj dalej...

Jowita zostaje. Historia 10 dni ruchu studenckiego

Co robić, kiedy uczelnia chce prywatyzować akademik? Przede wszystkim nie panikować. Gdy studenci i studentki z całego kraju w grudniu zjeżdżali się do Poznania, by protestować przeciwko sprzedaży Domu Studenckiego Jowita, nie wiedzieli, że staną się częścią najdłuższej od lat studenckiej okupacji, a przede wszystkim pierwszej od niepamiętnych czasów, która zakończyła się dużym sukcesem. 

Jowita zostaje, lecz walka dopiero się zaczyna. Uczestniczki okupacji stworzyły więc świadectwo z tego, co wydarzyło się w Poznaniu i w Polsce, a co wydarzyć się musi w przyszłości. Ta książka tłucze szyby w oknach, by stać się budulcem nowego myślenia nie tylko o uniwersytecie, ale również o społeczeństwie. 

Papierowe egzemplarze będą dostępne na kwietniowych spotkaniach autorskich, na które serdecznie zapraszamy:

  • Poznańska premiera [4 kwietnia]: kliknij tutaj.
  • Warszawska premiera [6 kwietnia]: kliknij tutaj
  • Krakowska premiera [8 kwietnia]: kliknij tutaj.
  • Toruńska premiera [11 kwietnia]: kliknij tutaj.
  • Gdańska premiera [15 kwietnia]: kliknij tutaj.
  • Łódzka premiera [19 kwietnia]: kliknij tutaj.
  • Szczecińska premiera [22 kwietnia]: kliknij tutaj.
  • Wrocławska premiera [25 kwietnia]: kliknij tutaj.
  • Katowicka premiera [7 maja]: kliknij tutaj.

Po co nam ta książka? Ruchy społeczne cierpią na chroniczne zaniedbywanie własnej pamięci. Nauczeni doświadczeniem pracy w związku zawodowym, w którym często zmuszone jesteśmy do zdobywania wiedzy drogą ustną, w formie opowieści czy anegdot, chcemy zerwać z tym schematem. Jesteśmy świadome, że za parę lat będziemy jedynie historią. Zależy nam na tym, by kolejne grupy zbuntowanych studentek i studentów mogły sięgać po źródła takie, jak to, by uczyć się, jak zwyciężać w walce o swoje prawa. Spójrzcie na tę publikację jak na narzędzie. Wykorzystajcie ją do poszerzenia własnej wiedzy. Zainspirujcie się do działania. A przede wszystkim pomóżcie nam dalej szerzyć ideę, że uniwersytety są naszym dobrem wspólnym.

Studenci i studentki nie tylko obronili swoje miejsce, ale także stworzyli fundament dla nowej formy społecznego zaangażowania. To nie tylko świadectwo przeszłości, ale również manifest, w którym opowiedziane wydarzenia stają się bodźcem do rozwoju, zmiany i budowania lepszego jutra w polskim szkolnictwie wyższym i społeczeństwie. Odczytajmy to wspólne doświadczenie nie tylko jako retrospekcję, lecz także jako wezwanie do przyszłych działań.

Czytaj dalej...

List otwarty do ministra nauki i szkolnictwa wyższego

14 grudnia 2023 r., Poznań

 

LIST OTWARTY

DO MINISTRA NAUKI I SZKOLNICTWA WYŻSZEGO

 

My, niżej podpisane studentki, studenci, pracownice i pracownicy Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza oraz innych uczelni w Poznaniu i w Polsce wspierający okupację Domu Studenckiego Jowita, zwracamy się z następującymi postulatami:

1. Jowita ma znowu służyć studentom i studentkom jako tani, publiczny akademik. 

Ponadto:
Żądamy zadeklarowania planu zapewnienia miejsc w akademiku dla co najmniej 10% osób studiujących na każdej uczelni publicznej w Polsce. Ten odsetek winien jest rosnąć z biegiem czasu. Czynsze w akademikach powinny być obniżane i utrzymywane na najniższym możliwym poziomie. Istniejące akademiki powinny być remontowane i unowocześniane, a ich zasób powiększany. Powyższe żądania muszą być realizowane przez finansowanie celowe z Ministerstwa (np. dedykowany fundusz).

2. Żądamy zapewnienia wszystkim członkom społeczności każdej publicznej uczelni w Polsce dostęp do tanich, publicznych stołówek oraz pokojów socjalnych wyposażonych w sprzęt AGD niezbędny do podgrzania posiłków (np. dedykowany fundusz).

3. Żądany radykalnego podwyższenia kwot oraz progu przyznawania stypendium socjalnego i powiązania ich z waloryzowaną kwotą (np. wynagrodzeniem minimalnym lub stawką odtworzeniową).

4. Żądamy, by przedstawiono projekt zmiany ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce ze szczególnym naciskiem na art. 106. [Akcje protestacyjne i strajki w uczelni] umożliwiający studentom i studentkom zrzeszonym w związkach zawodowych podjęcie strajku w razie naruszenia interesów lub praw studentów i studentek. Żądamy konsultacji tego projektu ze wspierającym działania okupujących Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym „Inicjatywa Pracownicza”.

5. Żądamy zachowania przestrzeni sal konferencyjnych w DS „Jowita” jako oddolnego centrum społeczno-kulturowego. Na terenie okupowanych sal konferencyjnych odbywają się wykłady, szkolenia, warsztaty, dyskusje oraz wydarzenia kulturowe. Obecnie miejsce to pełni funkcję aktywizowania społeczności studenckiej i utrata tej przestrzeni jest działaniem na szkodę uniwersytetu. Dzięki tej przestrzeni studenci i studentki mają szanse na realny udział w życiu uniwersyteckim. Wobec tego domagamy się, aby władze UAM wyznaczyły część budżetu uniwersyteckiego, który byłby przeznaczony na rozwój tego miejsca, którym zarządzałby demokratycznie wybrany komitet studentów i studentek zrzeszonych w związkach zawodowych. 

 

Dodatkowo domagamy się pisemnej gwarancji, że po ewentualnym opuszczeniu budynku żadnej z osób nie spotkają konsekwencje prawne w związku z udziałem w okupacji.

 

Żądamy pisemnej odpowiedzi na list otwarty do 17 grudnia 2023 r. 

Podpisano,

okupujący DS „Jowita” i wspierający protest społeczności studenckiej

Czytaj dalej...

Studencka okupacja akademika „Jowita” w Poznaniu

Studentki i studenci zdecydowali się na kolejny krok w obronie akademika Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Po proteście 8.12 wrócili do budynku i rozpoczęli okupację. Mają ze sobą śpiwory i jedzenie. Okupacja jest otwarta, cały czas dołączają nowe osoby z całej Polski. Trwają żywe dyskusje o kwestiach związanych z uniwersytetem i planach na dalsze działania.

Czytaj dalej...

Palestyna: 40 dzień strajku głodowego w izraelskich więzieniach

Dziś mija czterdziesty dzień głodówki prowadzonej przez 1 500 palestyńskich więźniów przebywających w izraelskich więzieniach. Strajk rozpoczął się 17 kwietnia w proteście przeciwko warunkom w jakich osadzeni odbywają kary. Głodujący domagają się m.in.:

- egzekwowania prawa do spotkań z rodzinami i kontaktu telefonicznego ze światem zewnętrznym;

- odpowiedniej opieki medycznej;

- zaprzestania (nielegalnej) praktyki przenoszenia więźniów z Palestyńskich Terytoriów Okupowanych do zakładów karnych w Izraelu;

- zaprzestania stosowania kary izolatki;

- zaprzestania stosowania aresztów administracyjnych (zatrzymań bez postawienia zarzutów i procesu sądowego).

Czytaj dalej...

Solidarność ze strajkiem głodowym palestyńskich więźniów – stanowisko europejskich związków zawodowych

[oryginalna treść stanowiska po angielsku jest dostępna tutaj]

17 kwietnia ok. 1500 palestyńskich więźniów politycznych rozpoczęło strajk głodowy. Protestujący domagają się zakończenia nadużyć, tortur i stosowania kary izolatki,  podniesienia standardów opieki medycznej oraz przyznania osadzonym praw gwarantowanych przez międzynarodowe konwencje – w tym prawa do uczciwego procesu oraz spotkań z rodziną.

Czytaj dalej...

Apel o wsparcie pracowników i pracownic hotelu BAUEN w Buenos Aires

Hotel Bauen w Buenos Aires (Argentyna) jest samorządnym przedsiębiorstwem zarządzanym demokratycznie przez pracowników i pracownice po tym, jak został on porzucony przez prywatnych właścicieli podczas kryzysu w 2001 r. Przez ostatnie 14 lat pracownicy i pracownice hotelu walczyli o ustawę legalizującej przejęcie przedsiębiorstwa przez samorząd pracowniczy. Po długiej kampanii udało im się zmusić argentyński Senat do przyjęcia ustawy na podstawie której budynek i infrastruktura hotelu zostaną przekazane pracownikom i pracownicom. Niestety, ustawa została zawetowana przez obecnego prezydenta Argentyny, który od grudnia 2015 r. forsuje neoliberalne reformy wymierzone m.in. w ruch odzyskiwania zakładów pracy przez załogi. Pracownicy i pracownice BAUENa apelują o podpisywanie petycji o odrzucenie prezydenckiego weta do Izby Deputowanych oraz Senatu.

Maile solidarnościowe z BAUEN prosimy kierować na: solidaritybauencooperative [@] gmail.com 

Podpisanie petycji: [link]

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.