EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

Za co mamy płacić..? Dzikie strajki czynszowe w Polsce

Strajk czynszowy to forma zorganizowanego działania polegającego na odmowie płacenia całości lub części czynszu do czasu spełnienia postulatów – najczęściej związanych z obniżką opłat lub poprawą warunków mieszkaniowych. Tam, gdzie relacja pomiędzy najemcą a instytucją pobierającą czynsz jest silnie asymetryczna, tam równie łatwo o napięcia i konflikty społeczne. Nic więc dziwnego, że kolektywna odmowa płacenia najczęściej pojawia się w sektorze mieszkań komunalnych i akademików. Dodajmy do tego, że strajki czynszowe pozostają domeną krajów z silną tradycją ruchów lokatorskich. Pytanie, czy polski ruch lokatorski jest dziś gotowy sięgać po tak radykalne formy oporu w walce o godne warunki mieszkaniowe?

Niewidzialny opór: strajki czynszowe w Polsce

W Polsce – gdzie zmiana ustroju politycznego w latach ‘90 dokonała się dzięki walkom związkowców – prawo strajkowe jest jednym z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Obecnie funkcjonująca ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych jest reliktem przeszłości – kalką stawy wprowadzonej podczas stanu wojennego w 1981 r., z jej obwarowaniami prawnymi i restrykcyjnymi warunkami koniecznymi dla przeprowadzenia legalnego strajku. W takich warunkach trudno mówić o jakiejkolwiek równowadze między pracownikiem najemnym a jego pracodawcą.

Praca i mieszkanie najmocniej oddziałują na naszą codzienność, i z tej perspektywy można uznać, że strajki pracownicze i czynszowe powinny funkcjonować jako swoje wzajemne dopełnienia. Analogicznie, jako lokatorzy potrzebujemy takich narzędzi oporu, które w skuteczny sposób mogą zabezpieczyć nasze interesy. Decyzje właścicieli mieszkań determinują naszą codzienność – mogąc wpływać na najbardziej intymne aspekty naszego życia, odbierając nam poczucie bezpieczeństwa i stabilności, gdy tylko pojawi się konflikt interesów. Podobnie jak w przestrzeni miejsca pracy, tak tutaj widoczna jest silna dysproporcja, którą można zniwelować wprowadzeniem swobody używania skutecznych narzędzi kontroli społecznej.

W Polsce strajk czynszowy jest rzadko spotykany i właściwie nieobecny w oficjalnym dyskursie. Wynika to m.in. z braku jego prawnego uznania czy kultury organizowania się, gdzie ruchy lokatorskie korzystałyby z analogicznych narzędzi co ruchy pracownicze. Niepłacenie czynszu może skutkować pozwem cywilnym, a w dalszej konsekwencji – eksmisją. Nie istnieją jakiekolwiek zabezpieczeniach dla osób podejmujących tego typu działania. Jeśli już dochodzi do odmowy płatności, bywa ona przedstawiana jako życiowa konieczność niż świadome nieposłuszeństwo obywatelskie.

Nie oznacza to jednak, że nie dochodzi do organicznego organizowania się lokatorów. W przeszłości mieszkańcy wielokrotnie sprzeciwiali się podwyżkom czynszów czy zagrażającym życiu i zdrowiu warunkom mieszkaniowym – m.in. poprzez pikiety, demonstracje, zakłócanie obrad samorządów, petycje czy nagłaśnianie spraw w mediach. Lokatorzy organizują się w grupach nieformalnych lub w ramach stowarzyszeń, próbując nadać swoim działaniom społeczną i polityczną legitymizację. Formy zbliżone do strajku czynszowego także się pojawiają, choć są rozproszone przestrzennie i słabo udokumentowane – a o strajku można przecież mówić dopiero wtedy, gdy ma on charakter zbiorowy, nie indywidualny.

Przykładem oddolnego, „dzikiego” strajku czynszowego była Nowa Sól. W trzech blokach socjalnych i na osiedlu kontenerowym mieszkańcy – w dużej mierze byli pracownicy przemysłowi – zorganizowali się jeszcze przed 2011 rokiem w Komitet Mieszkańców Domów Socjalnych i kolektywnie przestali płacić czynsz. Domagali się remontów, prawa do dalszego zamieszkiwania swoich dotychczasowych lokali, meldunku, umorzenia długów i zakończenia przymusowych rotacji między mieszkaniami. W jednym z budynków wszyscy przyłączyli się do strajku (sic!), zarazem postawy łamistrajków spotykały się ze słusznym ostracyzmem. Trudno się dziwić skali oporu: mieszkańcy pytali wprost, za co właściwie mają płacić, skoro mieszkają w warunkach uwłaczających ich godności.

W wielu wypadkach takie działania wynikają bezsilności i desperacji, a nie przemyślanej strategii. Zdefragmentowany ruch lokatorski, działania lokatorskie podejmowane ad hoc, brak ochrony prawnej protestujących lokatorów i silne instrumenty represji po stronie właścicieli, władz samorządowych i państwa, sprawiają, że odmowa płacenia czynszu jest w Polsce w zasadzie niemożliwa. Dopiero w ostatnich latach – wraz ze wzrostem aktywności ruchów miejskich i lokatorskich – zaczyna pojawiać się przestrzeń do bardziej otwartej i odważnej dyskusji o nowych formach nieposłuszeństwa obywatelskiego w politykach mieszkaniowych.

Problematyka lokatorska miast akademickich: sytuacja w polskich akademikach i studenckie okupacje

W Wielkiej Brytanii, na gruncie ruchu studenckiego, szczególne znaczenie miały protesty na University College London (UCL) oraz na University of Manchester. W pierwszym przypadku – w latach 2016–2017 – około 200 studentów grupowo odmówiło uiszczenia opłat za zakwaterowanie. Domagali się m.in. obniżenia cen najmu i poprawy warunków mieszkaniowych w akademikach – mówimy w tym wypadku o takich problemach jak obecność gryzoni czy nieustający hałas związany z pracami budowlanymi. Po pięciu miesiącach strajku uczelnia ustąpiła, przeznaczając na zamrożenie opłat i fundusze stypendialne łącznie 1,5 miliona funtów. Co istotne, protest nie spotkał się z większymi represjami – zakończył się za to negocjacjami, które przyniosły osobom studiującym w UCL wymierne korzyści.

Inaczej było w Manchesterze w 2023 roku, gdzie ponad 250 studentów rozpoczęło strajk i okupację Simon Building w odpowiedzi na wysokie czynsze i złe warunki mieszkaniowe, w tym problemy z pleśnią i szczurami. Władze zareagowały ostro: postępowaniami dyscyplinarnymi wobec 11 osób oraz interwencją policji i komorników. Działania te spotkały się z krytyką części środowiska akademickiego, które uznało te działania jako nieproporcjonalne do problemów. Równie konfliktowy przebieg miały protesty na Uniwersytecie Columbia w 2021 roku. Studenci domagali się obniżki czynszów o 10% i anulowania zaległości w związku z pandemią COVID 19, a w odpowiedzi spotkali się z groźbami eksmisji i ograniczeniami dostępu do usług uczelnianych. Mimo to strajk trwał kilka miesięcy i swoim zasięgiem objął ponad tysiąc osób. Ostatecznie władze zgodziły się na częściowe ustępstwa – zamrożenie czynszów w wybranych budynkach i rozpoczęcie rozmów o polityce mieszkaniowej na uniwersytecie.

Jak na tym tle przedstawiają się studenckie strajki lokatorskie w Polsce? O ile w latach 80. i 90. XX wieku miały miejsce protesty studenckie, to brak jest ogólnodostępnych informacji o działaniach, które polegałyby na zbiorowym zaprzestaniu uiszczania opłat za zakwaterowanie. Dopiero w ostatnich latach ruch studencki powraca do śmielszych form protestów związanych z polityką mieszkaniową uczelni, tj. okupacja akademika „Jowita” w Poznaniu w 2023 roku czy domu studenckiego „Kamionka” w Krakowie w 2024 roku. Protesty te, choć nie miały charakteru strajku czynszowego, wskazują na rosnące napięcie społeczne wokół dostępności taniego zakwaterowania dla studentów oraz coraz większą gotowość ruchu studenckiego do podejmowania działań wymykających się normom legalistycznej demokracji państwowej – stojącej przede wszystkim za ograniczonymi i legalnymi formami protestu.

W kontekście protestów studenckich istotne jest, że ustawa o ochronie praw lokatorów z 2001 r. - regulująca prawa i obowiązki lokatorów oraz właścicieli mieszkań - wyłącza z definicji “lokatora” osoby zamieszkujące zasób uczelniany, bursy szkolne itp. Przez ten zabieg prawny i szereg czynników historycznych związanych z transformacją ustrojową i prywatyzacją zasobu mieszkaniowego (skupienie się na własności zamiast tanim wynajmie), studenci zamieszkujący akademiki nie są postrzegani jako lokatorzy w rozumieniu definicji wyżej wspomnianej ustawy. Nawet w sytuacji długotrwałego zamieszkiwania w akademiku, prawa studentów są zupełnie różne od prawa osób zamieszkujących zasób prywatny czy gminny.

Własność ponad ludzkie życie: mikrorepresje i formy uciszania lokatorów i lokatorek z Łodzi

Zdecydowana większość mieszkań komunalnych w Łodzi nie ma dostępu do centralnego ogrzewania, a prowadzona polityka – polegająca m.in. na ograniczaniu możliwości korzystania z pieców czy braku napraw infrastruktury kominowej – wymusza przechodzenie na drogie i niepraktyczne ogrzewanie elektryczne. Koszty zielonej transformacji, związanej z likwidacją starych kopciuchów, przerzucane są na lokatorów, podczas gdy stan techniczny wielu budynków, jak i nieszczelne okna, niedomykające się drzwi, niewyizolowane ściany czy przestarzałe instalacje, uniemożliwia skuteczne utrzymanie ciepła. Dodatkowym czynnikiem jest wysoki odsetek pustostanów, które pozostając nieogrzewane potęgują straty ciepła w sąsiednich lokalach. W efekcie, nawet przy intensywnym grzaniu i wysokich rachunkach za prąd, temperatura w mieszkaniach często nie przekracza 18 stopni, czyli minimum, które WHO wyznacza jako bezpieczne dla lokatorów. Problem niedogrzania ma charakter systemowy i wpływa nie tylko na komfort życia, lecz także na dalszą degradację stanu technicznego budynków, napędzając błędne koło zaniedbań. 

Ostatnia zima była jedną z chłodniejszych w ostatnich latach i zebrała swoje żniwo również wśród lokatorów mieszkań komunalnych. Tragiczne wydarzenia rozegrały się w kamienicach przy ul. Malinowej i ul. Kaliskiej, gdzie w odstępie jednego tygodnia odnaleziono ciała czwórki lokatorów. Jako wstępną przyczynę śmierci wskazano hipotermię; w czasie, gdy odnajdywano ofiary na ul. Malinowej, temperatura na zewnątrz spadła do prawie -20 stopni Celsjusza. Tragedia ta stała się jednym z najbardziej dramatycznych przykładów problemów, z jakimi od lat mierzą się lokatorzy zasobu komunalnego, a o których od początku swojego istnienia mówi Łódzkie Stowarzyszenie Lokatorów (ŁSL).

W reakcji na te wydarzenia ŁSL przypomniało swoje postulaty, m.in. zwiększenia nakładów na remonty i termomodernizację, odejścia od wymuszania stosowania ogrzewania elektrycznego, intensyfikacji budowy przyłączy do miejskiej sieci ciepłowniczej oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za zaniedbania, które nie pierwszy raz doprowadziły do uszczerbku na zdrowiu i życiu osób zamieszkujących zasób miejski. Po nagłośnieniu tragicznych wydarzeń oraz zapowiedzi demonstracji pod siedzibą Zarządu Lokali Miejskich (ZLM) relacja między instytucją a środowiskiem lokatorskim uległa wyraźnemu zaostrzeniu.

ZLM wysłał do ŁSL pismo przedsądowe, w którym zarzuca naruszenie dóbr osobistych, szerzenie mowy nienawiści oraz podważanie wiarygodności instytucji. Instytucja uznała, że przypisywanie jej odpowiedzialności za śmierć lokatorów samo w sobie stanowi naruszenie ze strony stowarzyszenia. Groźba podjęcia kroków prawnych była sygnałem ostrzegawczym: nagłaśnianie sprawy tragicznych śmierci może spotkać się z poważnymi konsekwencjami. Działanie to ma efekt mrożący, wymierzony nie tylko w jedną organizację, ale szerzej we wszystkich mieszkańców rozważających publiczne zabranie głosu. 

W dniu zapowiadanej demonstracji, 3 marca 2026 roku, ZLM zdecydował się skrócić godziny pracy i zamknąć siedzibę wcześniej niż zwykle, co w praktyce ograniczyło dostęp mieszkańców do instytucji - zarówno tych przychodzących w sprawach indywidualnych jak i tych chcących wyrazić swój stanowczy sprzeciw wobec działań władz. Tego typu decyzja (formalnie mieszcząca się w kompetencjach administracyjnych) w kontekście sytuacyjnym staje się komunikatem o niechęci do konfrontacji i próbą uniknięcia odpowiedzialności. W odpowiedzi protestujący zablokowali drzwi do budynku urzędu chwilę przed oficjalnym rozpoczęciem demonstracji, co spotkało się z agresją policji i siłowym rozbiciem blokady.

Charakterystycznym elementem tej dynamiki, w której władze starają się rozbić ruch poprzez nacisk na tzw. liderów protestu, jest próba selektywnego dialogu. W trakcie i tego protestu przedstawiciele ZLM zaproponowali rozmowy w wąskim, wybranym gronie, w przestrzeni prywatnej i poza kontrolą pozostałych uczestników oraz mediów. Tego rodzaju praktyka, wielokrotnie wcześniej stosowana, jest strategią rozbijania wspólnoty protestu. Przeniesienie rozmowy do zamkniętych gabinetów pozwala zneutralizować napięcie między protestującymi a instytucją, dając fałszywe poczucie sprawczości, jednocześnie nie prowadząc do wiążących ustaleń. Uczestnicy wydarzenia odmówili takiej formuły negocjacji i rozmów. W odpowiedzi przedstawiciele po prostu odeszli od protestujących, wypowiadając się o sprawie do mediów już poza przestrzenią ulicy.

Istotna okazała się również komunikacja po zakończeniu protestu. Oświadczenia kierowane do mediów przez włodarzy koncentrowały się na prezentowaniu planów inwestycyjnych i statystyk (często sprzecznych ze sobą), marginalizując lub pomijając zarzuty, delegitymizując świadectwa mieszkańców i sugerując, że krytyka wynika z przesady lub niezrozumienia sytuacji. Oświadczenie wydała również policja zabezpieczająca wydarzenie, próbując zmyć z siebie odpowiedzialność za stawanie po stronie bogatych i wpływowych – w ich mniemaniu wszystko można wytłumaczyć rozkazem przełożonego i obowiązkiem służbowym.

Nie tylko przeszkadzać władzom: kiedy lokator może strajkować?

Tego rodzaju sytuacje powinny stanowić moment graniczny. W obliczu tak dużych zaniedbań płacenie czynszu zaczyna być przymusowym finansowaniem własnej krzywdy: jedna strona konsekwentnie nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, a druga ma jedynie pokornie regulować należności za warunki, które nie spełniają nawet minimalnych standardów. 

Reakcja władz Łodzi na tragedie i na próby ich nagłośnienia odsłania przy tym coś więcej niż tylko administracyjną nieudolność. Pokazuje głęboko zakorzenioną pogardę wobec lokatorów, która ujawnia się szczególnie wyraźnie wtedy, gdy próbują oni mówić o swoich doświadczeniach. Nawet najbardziej podstawowe, pokojowe formy sprzeciwu – wyjście na ulicę, transparenty, obecność pod siedzibą instytucji – spotykają się z zamykaniem drzwi, wezwaniami policji i prawnymi groźbami. Władza reaguje tak, jakby sam fakt artykulacji problemu był większym zagrożeniem niż jego rzeczywiste skutki. Wszystko to składa się na mechanizm, którego celem nie jest rozwiązanie konfliktu, lecz jego rozproszenie. To polityka zmęczenia i izolacji: zniechęcić jednych, zastraszyć drugich, podzielić resztę. Jednocześnie funkcjonuje założenie, że lokatorzy w Polsce nigdy nie osiągną poziomu organizacji, który pozwoliłby im realnie zagrozić istniejącemu układowi sił. Nie ma zalegalizowanych narzędzi, nie ma również właściwie udokumentowanej historii, która mogłaby uczyć nas nie tyle jak coś zrobić, ale że w ogóle MOŻEMY coś zrobić.

Dlatego właśnie momenty naznaczone tragedią, obnażające skalę zaniedbań systemowych, powinny prowadzić do przemian w relacji między lokatorami a władzą. Opór nie musi kończyć się na obecności na ulicy, szczególnie gdy każda dotychczasowa forma protestu jest ignorowana lub tłumiona. W sytuacji, gdy głos mieszkańców jest systematycznie marginalizowany, realnym narzędziem nacisku pozostaje odmowa podporządkowania się zasadom wyznaczonym przez władze. Prawo zawiodło nas jako lokatorów, musimy więc zwrócić się w stronę zwykłej, ludzkiej przyzwoitość. A ta podpowiada: nie utrzymywać systemu, który nie tylko nie działa, ale który nam szkodzi.

Organizuj się i nie płać: strajk czynszowy jako nowa forma oporu w polskim ruchu lokatorskim

Kolektywna odmowa płacenia czynszu może być silnym narzędziem nacisku – wymaga jednak upowszechnienia w świadomości organizujących się lokatorów, umiejętnej koordynacji działań i udokumentowania, które pozwoliłoby przekazywać praktykę innymi i budować pamięć instytucjonalną. Uczenie się poprzez praktykę i zbiorowe doświadczenia jest najskuteczniejszą formą szerzenia wiedzy na temat możliwych form oporu. Stopniowe włączanie niezaangażowanych wcześniej lokatorów w proces organizowania się i budowania strategii oddaje im podmiotowość oraz pozwala myśleć o swojej sytuacji mieszkaniowej nie jako o nieudolności życiowej, ale jako o efekcie polityki mieszkaniowej – nastawionej na zyski tych, którzy posiadają, a nie bezpieczeństwo tych, którzy w rzeczywistości zamieszkują lokale. Dużą nadzieję daje to, że obecne organizacje lokatorskie działają w duchu samopomocy, prowadząc jednocześnie kampanie polityczne oraz tworząc przestrzenie, gdzie lokatorzy mogą przyjść po pomoc, ale też uczyć się nowych rzeczy i poznawać się ze sobą.

Doświadczenia takich akcji jak Jowita czy Kamionka pokazują, że powodzenie akcji zależy od szerszego zaplecza: wsparcia całej społeczności i sojuszników spoza niej. Strajk, jeśli ma być skuteczny, nie może zamykać się w obrębie jednego budynku czy grupy. 

Kluczowe pozostaje też wzmacnianie samego ruchu lokatorskiego, poza akcjami bezpośrednimi: budowanie solidarności opartej na serdeczności, otwartość na różne doświadczenia najmu i łączenie rozproszonych problemów w jedną, wspólną sprawę. Ten proces już się zaczął, ale wciąż jest na wczesnym etapie. Czas pokaże, na ile trwałe będą obecne struktury i czy wykorzystamy na naszą korzyść zarówno nasze własne, jak i zagraniczne doświadczenia, w walce o lepsze warunki mieszkaniowe.

 

Weronika Dąbrowicz

Łódzkie Stowarzyszenie Lokatorów

Komisja Krajowa przy OZZ Inicjatywa Pracownicza (Łódzka Inicjatywa Studencka)

Czytaj dalej...

O wyższe płace i niższe czynsze - związki zawodowe i lokatorzy na stołecznej Radzie Miasta

14 grudnia w Warszawie odbyła się sesja budżetowa Rady Miasta. Licznie pojawili się na niej przedstawiciele i przedstawicielki Inicjatywy Pracowniczej i organizacji lokatorskich - Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów i Ruchu Sprawiedliwości Społecznej. Wspólnie domagalismy się uwzględnienia w budżecie miasta wydatków związanych z podwyżkami płac w sferze budżetowej Warszawy i prospołecznej polityki mieszkaniowej.

Czytaj dalej...

Biuletyn Inicjatywa Pracownicza nr 60

W numerze:

WSTĘP:

- Potrzebujemy międzynarodowego frontu pracowniczego!

Z ŻYCIA ZWIĄZKU:

- Wspólna walka - Inicjatywa Pracownicza w skrócie

- Zwycięski spór zbiorowy we wrocławskich DPS-ach

- Zwolnienia grupowe i dodatki inflacyjne w Ringier Axel Springer Polska

- Wyrównanie płac do poziomu inflacji to absolutne minimum - podsumowanie spotkania Amazon Workers International

- Referendum strajkowe w Amazonie

- Socjalny Kongres Kobiet 2023

DODATEK LOKATORSKI

- Walka wrocławskich lokatorów byłych mieszkań zakładowych

- Ciepło w domu zimą - nie dla wszystkich mieszkańców Warszawy

- Smart but cold - jak się żyje w mieszkaniu ogrzewanym prądem?

PRAWO:

- Union busting po polsku

TEMAT NUMERU - W CIENIU WOJNY

- Drugi Konwój Pomocy Pracowniczej dla Ukrainy

- Pracodawcy wykorzystują wojnę by odebrać pracownikom ich prawa

- Reformy prawa pracy w rozdartej wojną Ukrainie

- Robotnicy i rynek pracy w Rosji w dobie wojny oraz sankcji

- Setki tysięcy bez dachu nad głową, milony uchodźców - problemy mieszkaniowe w walczącej Ukrainie

Czytaj dalej...

Ogólnopolski Zjazd Lokatorski w Łodzi

Na początku grudnia w Łodzi odbył się Ogólnopolski Zjazd Lokatorski. Spotkanie miało na celu wymianę doświadczeń oraz strategii, ale również rozpoczęcie szerszej współpracy między poszczególnymi ośrodkami organizującymi się wokół tematyki lokatorskiej.

Czytaj dalej...

Od zaraz. Z zakwaterowaniem

Na popularnym wśród norweskiej Polonii fanpage’u autor szukał osób, które mają złe warunki mieszkaniowe (1). Pod postem ktoś dał ironiczny komentarz – link do skeczu Monty Pythona „Życie w biedzie”(2). Przy kieliszku wina grupa dżentelmenów prześciga się w opowieściach, w jak potwornych warunkach kiedyś żyli. Zaczyna się niewinnie – od domu z dziurawym dachem, co dla osób orientujących się w polityce mieszkaniowej Warszawy, Łodzi, czy Poznania, nie byłoby specjalnym zaskoczeniem. Jednak kolejne opowieści – o pokoju bez podłogi, zbiorniku na wysypisku, eksmisji z ziemianki czy 150 osobach śpiących w pudełku po butach – zdają się coraz bardziej oderwane od rzeczywistości. Tak myślicie? No to posłuchajcie tego.

Czytaj dalej...

Biuletyn Inicjatywa Pracownicza nr 57

W numerze:

Z ŻYCIA ZWIĄZKU:

- fotorelacja: Protest pracowników i pracownic Amazona w "Prime Day" 

- Działania Inicjatywy Pracowniczej w skrócie (kwiecień - czerwiec 2021)

TEMAT NUMERU:

- Strajk żurawi

- O co walczą operatorzy żurawi?

- Ukraina: operatorzy walczą o poprawę warunków pracy

ZWIĄZKOWYM OKIEM:

- Kto zatopił polskie stocznie?

- Garść refleksji o pracy zagranicą: Intensywność

- Protsto z kranu o zarobkach

Z ŻYCIA ZWIĄZKU CD.

- Drwiny z wyzysku

- 60 groszy podwyżki to wstyd - spór zbiorowy w Cooper Standard

ZE ŚWIATA PRACY:

- Strajk Gloverów

- Gig economy, strajk londyńskich kurierów i europejskie prawo

- Czas na zmiany - wywiad z opiekunką osób starszych i z niepełnosprawnościami

- Dyskryminacja i nierówności płacowe na przykładzie miasta Poznania

- Stawka europejska w Polsce? (projekt unijnej dyrektywy ws. europejskiej płacy minimalnej)

- Zakaz działalności związkowej - ugoda przed Trybunałem w Strasburgu 

 KSIĄŻKA:

- Jakiego koloru jest twoje miasto?

ZAGRANICA:

- Niewidzialni lokatorzy. Migranci zarobkowi na subrynku najmu w Holandii

Czytaj dalej...

Biuletyn Inicjatywa Pracownicza nr 56

W numerze:

Z ŻYCIA ZWIĄZKU:

- fotorelacje: Demonstracja z okazji Dnia Kobiet w Poznaniu, 10 rocznica zabójstwa Jolaty Brzeskiej (Warszawa)

- Działania Inicjatywy Pracowniczej w skrócie (grudzień 2020 - marzec 2021)

- 300 godzin za darmo. Ochroniarze walczą o swoje pensje

- Realia pracy zdalnej. „Nie wszystko złoto co się świeci"

EKOLOGIA:

- Kryzys klimatyczny to problem pracowniczy  - wywiad z "grupą klimatyczną" OZZ Inicjatywa Pracownicza

- "Amazon zatruwa świat mocniej niż największe elektrownie węglowe w UE

ZE ŚWIATA PRACY:

- Od zaraz. Z zakwaterowaniem

- Zrozumieć system emerytalny i jego problemy

- Dziennikarze między motem a kowadłem

 PRAWO:

- Praca zdalna nie taka oczywista

- Agitacja związkowa w zakładzie pracy

ZWIĄZKOWYM OKIEM:

- "Sukcesy" zdalnego nauczania. Z pamiętnika (nie) młodej guwernantki.

- Garść refleksji o pracy za granicą. Stawki i czas pracy

- Samorządy nie mogą promować i tolerować wyzysku

KULTURA

- Recenzje książek

STRATEGIE ZWIĄZKOWE:

- Historia kampanii "Sprawiedliwość dla dozorców"

ZAGRANICA:

- Dania: "Każdy musi mieć własne łóżko" (wywiad z duńskimi związkowcami na temat warunków zakwaterowania pracowników-imigrantów)

Czytaj dalej...

Wykluczenie prawne w sprawach pracowniczych i lokatorskich - seminarium prawne OZZ IP i WSL

18 maja w Poznaniu odbyło się seminarium prawne: „Wykluczenie prawne. Dostęp grup o niskich dochodach do usług prawnych z punktu widzenia organizacji lokatorskich i pracowniczych”. Organizatorami byli OZZ Inicjatywa Pracownicza, Warszawskie i Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów. Celem seminarium było zarysowanie głównych problemów związanych z wykorzystaniem narzędzi prawnych w celu obrony interesów pracowniczych i lokatorskich oraz przedyskutowanie możliwości współpracy środowisk aktywistycznych i prawniczych.

Czytaj dalej...

Oświadczenie organizatorek II Socjalnego Kongresu Kobiet: Czego żądamy od nowych władz

Samorządy wciąż nie poprawiają położenia kobiet

Od czasu pierwszych wolnych wyborów w 1989 r. żadna siła polityczna sprawująca władzę w Polsce nie reprezentowała interesów ludzi pracy, nie wspominając o interesach pracujących kobiet. Partie polityczne działające na szczeblu krajowym i samorządowym służą biznesowi. W ten sposób znacząca część społeczeństwa pozbawiona jest wpływu na warunki swojej pracy i swojego życia.

Władze miast działają tak, jakby zarządzały prywatnymi firmami. Dążą do maksymalnego zysku dzięki redukowaniu kosztów. Koszty to potrzeby pracownic i pracowników. Sposobem na ich ograniczanie jest utrzymywanie niskich płac, trudnych warunków pracy i cięcia zabezpieczeń socjalnych. Niskie płace zmuszają nas do ciężkiej pracy w sferze budżetowej bądź w firmach prywatnych, a brak zabezpieczeń socjalnych zmusza nas do darmowej pracy w gospodarstwach domowych. Zysk z kolei to wszelkie dobra, które pozostają poza naszą kontrolą: wysokie płace polityków i kierowników, bankiety i limuzyny dla nielicznych, infrastruktura służąca głównie biznesowi, stadiony zamiast mieszkań, pomniki zamiast opieki prenatalnej.

Wysokość płac nie odpowiada wartości naszej pracy, a mniejszość, która korzysta z naszej nisko płatnej pracy, wmawia nam, że na tym polega wolny rynek i demokracja. Dopóki demokracja będzie pozwalała na wzmaganie nierówności społecznych i nierówności pomiędzy kobietami a mężczyznami, dopóty żadne wybory nie polepszą położenia pracownic. Wymownym tego przykładem jest prezydent Warszawy. Pomimo że miastem tym rządzi kobieta, jej polityka reprywatyzacji pozbawiła dachu nad głową tysiące lokatorek. Zwiększenie liczby kobiet sprawujących władzę, które są oderwane od realiów panujących w zakładach pracy lub w zagrzybiałych mieszkaniach, nie rozwiąże naszych problemów. Kobiety, które na co dzień walczą o wyższe płace i niższe czynsze, nie potrzebują kolejnych polityczek, które są niezdolne do reprezentowania naszych interesów.

Pracownice poznańskich żłobków

Obecny prezydent Poznania w poprzedniej kampanii wyborczej obiecywał podwyżki dla pracownic żłobków i innych placówek miejskich. Po dojściu do władzy przez dwa lata walczył z organizacjami związkowymi o ograniczenie tych podwyżek do minimum. Ostatecznie zadeklarował podwyżkę o 700 zł brutto w ciągu 3 lat. Obietnicy swojej nie dotrzymał. W bieżącym roku władze miasta po raz kolejny zamierzają zamieść pod dywan problem minimalnych płac w żłobkach. Wbrew swoim deklaracjom o konieczności równouprawnienia kobiet Jacek Jaśkowiak robi wiele, by pracownice poznańskich żłobków nigdy nie zaznały równouprawnienia pod względem ekonomicznym.

Pracownice poznańskich szpitali

Pracownice niemedyczne Szpitala Przemienienia w Poznaniu od 2009 r. są pomijane przy systemowych podwyżkach. Z tego powodu ich płace realne, zamiast rosnąć, spadają. Ponadto różnice płac pomiędzy salową, pracownicą administracji, pielęgniarką a lekarzem są ogromne i stale rosną. Kiedy jedni zarabiają dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie, innym trzeba wypłacać dodatki wyrównawcze, bo nie osiągają płacy minimalnej. Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Proponowane warunki dla pracownic niemedycznych, jakie miała zapewnić nowelizacja ustawy, utrwalają nierówności płacowe.

Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów

Głównym celem naszych działań jest sprawienie, aby mieszkanie było dobrem dostępnym dla wszystkich potrzebujących, aby było naszym prawem, a nie przywilejem czy „wyborczą obietnicą”. Spekulacje na rynku nieruchomości i budowlanym wraz z presją sektora bankowego spowodowały gwałtowny wzrost cen budowy i najmu mieszkań. Tysiące gospodarstw domowych musi borykać się z zadłużeniem czynszowym, wysiedleniami, eksmisjami i „czyszczeniami kamienic”. Opowiadamy się zatem za większą dostępnością gminnych zasobów lokalowych, za rozwiniętym budownictwem komunalnym (w tym socjalnym), redukcją zadłużeń czynszowych i zmianą kryteriów przydziału mieszkań komunalnych. Konieczne jest nie tylko odrzucenie tzw. kryterium metrażowego (co w Poznaniu już się wydarzyło), ale także podniesienie kryterium dochodowego, aby prawo do mieszkania komunalnego zyskało więcej osób. Opowiadamy się także przeciwko prywatyzacji gminnych zasobów mieszkaniowych.

Warszawskie lokatorki z WSL: o tanie i zdrowe mieszkania

W stolicy mimo dwunastu lat rządów sprawowanych przez kobietę warunki mieszkaniowe masy uboższych kobiet i ich rodzin pozostają dramatyczne. Liczba tanich lokali gminy skurczyła się w tym czasie o 20 tys. Ponad dwie trzecie budynków zarządzanych przez miasto nie ma dostępu do centralnego ogrzewania, a tempo podłączeń w tych domach sięga 1 proc. rocznie. Rządząca miastem Platforma Obywatelska w drodze prywatyzacji lub wyburzania publicznego zasobu mieszkaniowego w sumie skazała ok 50 tys. ludzi na ryzyko zamarznięcia lub chorób poprzez zamieszkiwanie w zimnych, wilgotnych i zgrzybiałych lokalach. Taka polityka wpędziła tysiące gospodarstw domowych w zadłużenie powstałe w wyniku wysokich kosztów ogrzewania prądem. Co więcej, wśród mieszkańców niedogrzanych budynków rozprzestrzenia się gruźlica, a władze twierdzą, że nie mają lepszych mieszkań, aby ewakuować do nich ludzi. W takich dzielnicach jak południowa Praga mniej niż dwa na sto budynków jest w dobrym stanie, a władze miasta od dekady nie zbudowały w nich ani jednego nowego lokalu. Elity skazują nas na kryzys, za który płacimy własnym zdrowiem. Lokatorki z warszawskiej Pragi walczą o zwiększenie zasobu tanich mieszkań, a w lokalach gminy, gdzie panują choroby, walczą o zniesienie czynszów i długów oraz realne dopłaty za ogrzewanie do czasu podłączenia wszystkich do C.O., tj. najtańszej metody ogrzewania.

Powyżej opisane przykłady bieżących konfliktów, w których kobiety są zmuszone walczyć o dostęp do podstawowych środków utrzymania, nie są odosobnione. Z podobnymi bądź z takimi samymi problemami mierzą się kobiety w całej Polsce. Zamiast skupiać się na wyborach, wspólnie organizujemy się w zakładach pracy i w dzielnicach. Dzięki związkom zawodowym, stowarzyszeniom lokatorskim i grupom nieformalnym odzyskujemy wpływ na nasze życie, które wciąż niszczą politycy i biznes.

Socjalny Kongres Kobiet, 13.10.2018, Poznań

Organizacje współpracujące z SKK:
Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza, Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników „Zjednoczeni”, Ruch Sprawiedliwości Społecznej, Manifa Poznań, Codziennik Feministyczny, Kolektyw Manifa Toruńska, Inicjatywa 8 Marca (Wrocław), Akademicki Komitet Protestacyjny, Partia Razem, Koalicja Sex Work Polska, Stowarzyszenie "Bratnia Pomoc", Spółdzielnia Ogniwo (Kraków), Aborcyjny DreamTeam, W Naszej Sprawie, Toruński Strajk Kobiet, Fundacja Nie Tylko Matka Polka.

Czytaj dalej...

Program II Socjalnego Kongresu Kobiet

sobota 13 października, godz. 11:00 – 18:00, Teatr Ósmego Dnia, Poznań ul. Ratajczaka 44

I Socjalny Kongres Kobiet odbył się w marcu bieżącego roku. Zainicjowały go opiekunki ze żłobków, pracownice instytucji kultury, lokatorki z Warszawy i Poznania. Jako pracownice i lokatorki najlepiej wiemy, czego potrzebujemy, aby nasze położenie mogło ulec faktycznej poprawie. Część postulatów programowych, ustalonych podczas I edycji Kongresu (np. skrócenie czasu pracy do 35 godzin tygodniowo czy powszechna emerytura na poziomie co najmniej płacy minimalnej), dotyczy ogólnokrajowych problemów kobiet. Inne (np. zwiększenie kontroli społecznej nad finansami i działaniami samorządu, przyłączenie wszystkich mieszkań komunalnych do c.o.) są odpowiedzią na działania władz samorządowych, które uderzają w kobiety.

Czytaj dalej...

47. biuletyn Inicjatywy Pracowniczej

Ukazał się 47 numer Biuletynu „Inicjatywa Pracownicza”.

Przeczytacie w nim m.in. o decyzjach podjętych na dziesiątym zjeździe delegatów i delegatek naszego związku, wydarzeniach i działaniach związku w 2016, ostatnim odszkodowaniu jakie musi wypłacić Amazon niesłusznie zwolnionej pracownicy oraz innych toczących się rozprawach. Obok wywiadu z walczącymi od wielu miesięcy związkowcami z komisji IP przy Teatrze Polskim we Wrocławiu, przeczytacie również o sytuacji małopolskich operatorów żurawi wieżowych i pracowników instytucji kultury na przykładzie muzeum POLIN w Warszawie. Na kolejnych stronach publikujemy wywiad o warunkach jakie panują w poznańskiej gastronomii, a także artykuł o tym, jak nadchodząca reforma edukacji już wpływa na warunki zatrudnienia w szkolnictwie. Związkowczynie z IP opowiadają o powodach, dla których biorą udział w protestach związanych z próbami zaostrzania ustawy aborcyjnej.

Przypominamy, że w biuletynie zawsze publikujemy dodatek lokatorski, na łamach którego piszą autorzy i autorki z zaprzyjaźnionych z OZZ IP organizacji lokatorskich.

W dziale Publicystyka przeczytacie o BHP w magazynach Amazona i o kulisach organizowania protestów przeciwko zaostrzeniu ustawy aborcyjnej we Wrocławiu.

Na stronach poświęconych historii piszemy o kolejnych odsłonach walki o ulicę Dąbrowszczaków w Warszawie, jak również publikujemy stanowisko warszawskich komisji IP w sprawie tzw. dekomunizacji.

W dziale Zagranica przeczytacie podsumowanie ubiegłorocznych spraw międzynarodowych w jakie angażował się nasz związek, a także artykuł o największym strajku w dziejach ludzkości, jaki wybuchł we wrześniu zeszłego roku.

Na koniec zapraszamy do obszernej relacji z Europejskiego Spotkania Ekonomii Pracowniczej, które odbyło się w ubiegłym roku w Grecji.

Pod adresem prasowy[@]ozzip.pl czekamy na Wasze teksty, uwagi i przemyślenia.

Pod tym linkiem możecie czytać bieżący biuletyn on-line



Czytaj dalej...

Warszawa: szósta rocznica zabójstwa Jolanty Brzeskiej

1 marca w Warszawie odbyły się obchody upamiętniające zabójstwo Jolanty Brzeskiej – działaczki Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, której spalone ciało znaleziono w Lesie Kabackim 1 marca 2011 r. Ponad 100 osób zebrało się na skwerze u zbiegu ulic Iwickiej i Zakrzewskiej na stołecznym Mokotowie aby wysłuchać przemówień i wystąpień artystycznych poświęconych pamięci Joli. Od br. Brzeska będzie patronką parku w którym odbyła się uroczystość. 

W wydarzeniu wzięły udział także warszawskie komisje OZZ Inicjatywa Pracownicza. Katarzyna Rakowska z Komisji Pracujących w Organizacjach Pozarządowych wygłosiła w imieniu związku przemówienie, którego treść publikujemy poniżej.

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.