Warszawa: Pikieta w sprawie imigrantów
- Dział: Mazowieckie
Wczoraj o godzinie 11:00 pod budynkiem Sejmu odbyła się pikieta na rzecz uznania pobytu wszystkich migrantów przebywających na terytorium RP. 3 osobowa delegacja przekazała na ręce parlamentarzystów petycję o abolicję dla migrantów z ponad 1600 podpisami. W pikiecie brało udział około 50 osób, zgodnie z ustaleniami nie było widocznych nazw żadnych organizacji.

W dniach 10-14 września 2010 r., po prawie 2 latach przerwy, odbyło się spotkanie „RedBlack coordination” - koordynacji zrzeszającej anarchosyndykalistyczne związki zawodowe. Zebranie odbyło się we włoskim miasteczku Udine (północny-wschód Włoch, niecałe 10 km od granicy ze Słowenią) przy okazji festiwalu organizowanego przez Włoską Unię Związkową (USI).
Z powodu mojej wieloletniej działalności w organizacjach pozarządowych jestem w Chojnicach rozpoznawalny. Można uznać, że lokalnie jestem osobą publiczną. Zapewne dlatego zaproponowano mi kandydowanie do chojnickiej Rady Miejskiej oraz do Rady Powiatu. Świadomy swoich praw i obowiązków wynikających z bycia obywatelem demokratycznego państwa z pełną odpowiedzialnością odmówiłem.
W piątek, 22 października, o godzinie 11.oo, pod gmachem Sejmu rozpocznie się pikieta organizowana przez Komitet "Imigranci na rzecz Abolicji". Głównym postulatem zgromadzonych imigrantów jest zmiana ustawy o abolicji dla cudzoziemców o nieuregulowanym pobycie. Kluczowym punktem będzie złożenie na ręce Marszałka Sejmu rekomendacji do nowelizacji ustawy o abolicji oraz petycji wraz z zebranymi podpisami.
Fundacja Pomocy Wzajemnej Barka jest organizatorem odbywających się na terenie Międzynarodowych Targach Poznańskich (w dniach 18-19 października) Targów Przedsiębiorczości Społecznej. W poniedziałek, 18 października, przedstawiciele Federacji Anarchistycznej oraz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego „Inicjatywa Pracownicza”, zostali zaproszeni, by w ramach targów, uczestniczyć w ramach tzw. „kafeterii medialnej”, spotkaniu w temacie: „Kontenery a gospodarka solidarna”.
W odpowiedzi na umieszczony na naszej stronie internetowej materiał dotyczący sytuacji robotników w tomaszowskich zakładach Roldrob SA, dyrekcja firmy przesłała pismo, w którym zaprzecza łamaniu norm prawa pracy. Jednocześnie żąda usunięcia artykułu z naszej witryny, grożąc konsekwencjami prawnymi.
Jeden z popularnych barów sushi w Poznaniu zwolnił pracownice w ciąży, którą zatrudniał na umowę zlecenie przez 19 miesięcy jako pomywaczkę. Kontrakt odnawiano co 30 dni. W miesiącu, w którym poinformowano ją, że firma nie przedłuży umowy, ginekolog stwierdził równolegle ciążę. Firma, pomimo, że powiadomiono ją o tym fakcie, podtrzymała decyzję. Dziś przed sądem pracy w Poznaniu podpisano ugodę, na mocy której poszkodowanej wypłacone zostanie odszkodowanie w wysokości 6 tys. na rękę.
Tomaszów Mazowiecki jest miastem 65-tysięcznym. Bezrobocie jest powyżej średniej w województwie łódzkim. Pracodawcy wykorzystują to nagminnie. Pracownicy są zastraszani i wykorzystywani. Ewentualni działacze są szykanowani i zwalniani. W zakładzie Roldrob S.A. pracuje ok. 560 osób, zatrudnionych na umowę o prace, oraz ok 120 zatrudnionych przez agencje pracy tymczasowej.
Od piątku, 2 października, trwają masowe protesty antyrządowe w Islandii. Społeczeństwo protestuje przeciwko opieszałości rządu w rozwiązywaniu problemów socjalnych i domaga się rozpisania nowych wyborów. Jeden z protestujących i trzech policjantów zostało rannych, ponad trzydzieści szyb zbitych w budynku parlamentu, spalone ławki to bilans czterogodzinnego protestu przed parlamentem w Reykjaviku, który odbył się 4 października 2010 roku
Setki tysięcy ludzi pracy w całej Europie, w ramach międzynarodowego dnia walki z antyspołeczną polityką rządów 29 września, wzięły udział w strajkach i demonstracjach przeciwko cięciom budżetowym. Związki zawodowe obawiają się, że programy oszczędnościowe realizowane przez rządy będą miały fatalne skutki dla miejsc pracy i warunków bytowych.
Wydaje się oczywiste, że wysokość zarobków powinna być uzależniona wyłącznie od naszej efektywności, kwalifikacji, doświadczenia i wiedzy wymaganych na danym stanowisku pracy. Statystyki wprowadzają jednak kolejną istotną zmienną, którą jest płeć. W Polsce statystyczna kobieta zarabia średnio o 20% mniej od mężczyzny.
Znowu okantowano pracowników sezonowych. Firma JANA oszukiwała sprowadzanych z Polski do Norwegii robotników budowlanych i zatrudniała ich niezgodnie z obowiązującymi tam normami prawa pracy. Poszkodowanych może być nawet kilkadziesiąt osób. Kiedy jeden z pracowników ujawnił to inspekcji pracy, grożono mu śmiercią. Musiał uciekać, korzystając z pomocy polskiej placówki dyplomatycznej. Grożono także dziennikarzowi „Avisa Norland” - gazety która 6 września ujawniła nielegalne postępowanie pracodawcy.
Wiosną 2010 roku, roku wyborów prezydenckich i samorządowych, na podświetlanych reklamach wielkoformatowych można było przeczytać hasło: „Bez nas politycy są bez szans”. Sugerowało ono w jednoznaczny sposób, jakie jest faktyczne pochodzenie władzy w naszym systemie politycznym: bez finansów, bez marketingu, bez reklamy i budowy wizerunku, nikt ubiegający się o miano przedstawiciela narodu, nie odniesie sukcesu.
Dla nas emigrantów z krajów Europy Środkowej i Wschodniej warunki panujące na brytyjskich placach budowy na pierwszy rzut oka wydają się oazą porządku i bezpieczeństwa. Wszyscy pracują w kaskach, kamizelkach odblaskowych, rękawicach. Tutejsze Health&Safety (BHP) traktowane jest na poważnie i wypadki zdarzają się niezmiernie rzadko. Niestety, jest to w pewnym sensie mit.
Jak podaje wiele polskich portali internetowych przez PAP, Wprost do Gazety Wyborczej, brytyjski dziennik The Independent miał stwierdzić w 30 rocznicę powstania Solidarności, że z dzisiejszej perspektywy zapomina się, że związek ten był ruchem anarchosyndykalistycznym,. Był „skrajnym przejawem socjalistycznej demokracji” i miał w nazwie samorządność.