Będzie nowa kontrola w firmie Vobro
- Dział: Inne miasta
Pod wpływem nacisków mediów Inspekcja Pracy w Toruniu miała zaręczyć, że zostanie przeprowadzona nowa kontrola w fabryce cukierków Vobro, gdzie doszło do tragicznego w skutkach wypadku.
ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
ip@ozzip.pl
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665
Pod wpływem nacisków mediów Inspekcja Pracy w Toruniu miała zaręczyć, że zostanie przeprowadzona nowa kontrola w fabryce cukierków Vobro, gdzie doszło do tragicznego w skutkach wypadku.
5 września komisja zakładowa NZSS Solidarność w Alimie Gerber S.A. (obecnie przedsiębiorstwo należy do Nestle) została powiadomiona o chęci zwolnienia przewodniczącego związku, Jacka Kotulę, na podstawie art. 52 kodeksu pracy, czyli dyscyplinarnie. Jacek Kotula zwrócił się z prośbą o pomoc do Inicjatywy Pracowniczej.
Istnieją uzasadnione przypuszczenia, że prokuratura, która umorzyła śledztwo w sprawie śmierci Krzysztofa Pruszewicza, pracownika fabryki Vobro, mogła działać pod presją wysokiego rangą urzędnika z ministerstwa spraw wewnętrznych oraz policji, chroniących właściciela firmy.
Doszło do tragedii, do której nie musiało dojść, gdyby firma VOBRO przestrzegała Kodeksu Pracy i przepisów BHP. Jednak znów zysk dla szefów i lokalnej "śmietanki" był ważniejszy od zdrowia i życia robotników - pracujących ponad siły, w podłych warunkach, za niskie wynagrodzenie. Zysk właściciela firmy był ważniejszy i dlatego zginął 21 letni Krzysztof Pruszewicz! Wyczerpany, pracujący po 12 godziny dziennie, w zasadzie bez dni wolnych, wpadł do maszyny, którą powinno obsługiwać dwie osoby, a był sam.
16 kwietnia 2008 w fabryce cukierków Vobro w Brodnicy uległ śmiertelnemu wypadkowi 21-letni Krzysztof Pruszewicz. Pomimo licznych stwierdzonych uchybień i notorycznego łamania przez pracodawcę prawa pracy, prokuratura nie stwierdziła niczyjej winy i postanowiła umorzyć śledztwo. Od tej decyzji odwołała się rodzina zmarłego. Dziś (11.09.2008 r.) Sąd Rejonowy w Bordnicy rozpatrywał skargę.
Zapraszamy 03.09.2008 godz. 18.00, miejsce spotkań te co zawsze:
Gdańsk-Wrzeszcz, ul. Pestalozziego 7/9, sala 011 (II LO)
1.Na spotkaniu uzgodnimy dalszą taktykę walki z Pocztą Polską, która w dalszym ciągu prześladuje związkowców. Porozmawiamy o aktualnych problemach związkowców Inicjatywy Pracowniczej na Urzędzie Pocztowym Gdańsk 18. Teraz występujemy indywidualnie przeciwko działaniom nowej naczelnik! Nasi związkowcy dostali najniższe podwyżki spośród załogi.
Zapraszamy 03.09.2008 godz. 18.00, miejsce spotkań te co zawsze:
Gdańsk-Wrzeszcz, ul. Pestalozziego 7/9, sala 011 (II LO)
1.Na spotkaniu uzgodnimy dalszą taktykę walki z Pocztą Polską, która w dalszym ciągu prześladuje związkowców. Porozmawiamy o aktualnych problemach związkowców Inicjatywy Pracowniczej na Urzędzie Pocztowym Gdańsk 18. Teraz występujemy indywidualnie przeciwko działaniom nowej naczelnik! Nasi związkowcy dostali najniższe podwyżki spośród załogi.
W dniu 2 września odbyło się pierwsze posiedzenie sądu w sprawie przeciwko Marcelowi Szaremu. Z oskarżeniem przeciwko działaczowi IP wystąpiła dyrekcja HCP S.A. i prokuratura. Zarzucają Szaremu, że na terenie zakładów w 2008 roku zorganizował trzy nielegalne strajki. Przed sądem zeznawali dziś świadkowie oskarżyciela: prezes firmy Witold Schoneich oraz dyrektor fabryki W-3 Jacek Mańczak. Posiedzenia trwało blisko 4 godziny. Następna rozprawa odbędzie się 13 listopada. W dalszym ciągu będą przesłuchiwani świadkowie oskarżenia.
W 2007 i 2008 roku na terenie Cegielskiego wybuchł zatarg płacowy. Wewnątrz zakładu doszło do tzw. "płyt", czyli wieców załogi. Jest to tradycyjna forma okazywania przez załogę HCP niezadowolenia z warunków pracy i płacy. Sięga ona swoimi korzeniami lat 50-tych. Pracodawca, czyli dyrekcja HCP, uznała, że "płyta" to forma strajku i skierowała sprawę do prokuratury. Prokuratura z kolei zarzuciła Marcelemu Szaremu nielegalne kierowanie strajkiem. W dniu 2 września odbyło się pierwsze posiedzenie Sądu w tej sprawie.
Zarzucenie Marcelemu Szaremu, działaczowi podziemnych struktur "Solidarności" w HCP w latach '80, kierowanie nielegalnym strajkiem jest czymś kuriozalnym. Szczególnie, że strona pracodawcy przedstawiła świadków, którzy w latach '70 i '80 prawdopodobnie współpracowali ze służbami specjalnymi. Teraz ludzie ci będą świadczyć przeciwko Marcelemu Szaremu. Inicjatywa Pracowniczy wzywa zatem, aby osoby które zeznają przeciwko M. Szaremu publicznie oświadczyły, że nie współpracowały ze służbami specjalnym PRL.
Między 16 a 22 sierpnia na południu Francji odbył się kolejny, 10 obóz letni francuskiej CNT, na który dotarła również pięcioosobowa delegacja z Polski. Spotkania te, choć mają wybitnie wypoczynkowy charakter, są też ważne z uwagi na integrację całego związku. Podczas letniej kanikuły działacze CNT mogą przeznaczyć więcej czasu na dyskusje. W trakcie oficjalnych kongresów i konferencji nie ma często możliwości bliższego poznania się i wymiany opinii.
Każdego dnia odbywały się wcześniej zaplanowane debaty na różne tematy. Delegacja polska została poproszona o uczestnictwo w dyskusji na temat współpracy międzynarodowej. Warto wspomnieć, iż sekretariat międzynarodowy CNT realizując uchwałę kongresu związku, aktywnie działa na tym polu. Uchwała CNT stwierdza, że w pierwszym rzędzie liczą się kontakty z organizacjami anarchosyndykalistycznymi, organizacja nie stroni jednak od współpracy ze związkami zawodowymi o innej orientacji ideowej, zwłaszcza z terenów Afryki (gdzie brak jest tradycji anarchosyndykalistycznych) i Ameryki Łacińskiej.
Raport
Co czuje człowiek, który wpada do 1,5 m mieszalnika z miażdżącymi i rozcinającymi mieszadłami w ruchu? Jak czuje się załoga, do której docierają przeraźliwe krzyki, jęki i dźwięk łamanych kości tego nieszczęśnika, który chce żyć i odzyskuje nawet przytomność? Co czuje rodzina, która dostaje informacje od przejeżdżającego akurat kierowcy z fabryki, że ich dziecko miało tylko wypadek, poczym okazuje się, że „tylko wypadek” jest śmiertelny...
12. 05 br. Krzysztof Pruszewicz skończyłby 21 lat. Zmarł 16 kwietnia 2008 r. w wyniku ciężkich obrażeń doznanych po tym, gdy wpadł do maszyny, którą obsługiwał od 16 dni. Jak to jest możliwe, że zamiast służyć kardynalnym humanitarnymi i etycznym zasadom ludzkiego życia – pozwala się ubabranemu w czekoladzie i własnej krwi człowiekowi wykrwawiać się na tłustej podłodze i zajmować się oczyszczaniem maszyny i wymyślaniem wiarygodnej wersji wydarzeń, tak by zakład na tym nie ucierpiał? Trudno oczekiwać refleksji na ten temat ze strony właściciela Zakładu Produkcji Cukierniczej „Vobro” w Brodnicy. Na podobnie zadane pytania – właściciel fabryki odpowiada zszokowanej i pogrążonej w rozpaczy matce, że „ pozwie ją do sądu, za naruszenie godności i że on też boi się o swojego syna, bo właśnie kupił mu nowy skuter”.
Czy możliwe jest jeszcze zbudowanie ruchu robotniczego, takiego jaki był na przełomie XIX i XX wieku?
Dokładnie takiego samego - nie jest możliwe. Z wielu powodów. Przede wszystkim z powodu struktury zatrudnienia, dziś większość pracowników to osoby zatrudnione w – jak to się określa – produkcji niematerialnej, czyli w handlu i usługach. W przeciwieństwie do wielkoprzemysłowej klasy robotniczej pracują oni w wielu małych zakładach pracy, są rozproszeni, trudniej im zatem zorganizować się w związki zawodowe, które w dalszym ciągu są podstawową formą stowarzyszania się robotników. Choć rola związków zawodowych gwałtownie maleje, to w ich miejsce nie rodzi się nic nowego, inna forma ruchu pracowniczego. Same związki też się nie reformują. Z tej perspektywy trudno uwierzyć w to, iż możliwy jest masowy ruch pracowniczy wzorem tego z przełomu XIX i XX wieku.
1. Centralna Organizacja Szwedzkich Pracowników - SAC jest syndykalistycznym* ruchem pracowniczym, który stawia sobie za zadanie realizację socjalizmu wolnościowego, w którym środki produkcji będą zarządzane i stanowić będą własność wszystkich pracowników. Naszym celem jest dążenie do społeczeństwa bezklasowego i z tego powodu również SAC zawiera w sobie profeministyczne i antyseksistowskie przesłanie.
2. Decydującym konfliktem w kapitalizmie jest to, że istnieją różnice pomiędzy pracownikami i pracodawcami, którzy generują bogactwo. Ten konflikt kończy się zawsze walką klas, ponieważ pracownicy nie mają nikogo do kogo by mogli się zwrócić.
3. Kapitalizm zużywa wszystkie środki aby zwiększać produktywność i zyski. Efektem rozwoju gospodarczego jest bezlitosna eksploatacja ludzi i otoczenia. Efektem tego jest to, że pracownicy są nadmiernie wykorzystywani, niezastąpione bogactwa naturalne są niszczone, środki produkcji są rujnowane, a za to ciągle powiększa się rozwarstwienie społeczeństwa.
Wywiad z Rasmusem Fleisherem, członkiem SUF/SAC został przeprowadzony podczas spotkania na obozie antygranicznym w Krynkach w lipcu 2001 roku. Na niektóre pytania odpowiedziała również Hannele Peltonen, która prowadzi sekretariat SAC.
Co oznacza skrót "SAC"?
Svensk Arbetaren Centralorganisation czyli Centralna Organizacja Szwedzkich Robotników. Nazwa mówi sama za siebie czyli o naszym dążeniu do zjednoczenia się szwedzkich pracowników.
Jak wyglądały początki Waszego związku? Przybliż nam nieco jego historię.
Historia SAC rozpoczęła się w 1910 roku od wielkiego strajku przeprowadzonego przez socjaldemokratyczne związki. W pewnym momencie związki te stwierdziły, że już nie chcą go przedłużać, jednak nie było to zgodne z wolą strajkujących, zdecydowanym na kontynuację strajku. Wtedy właśnie powstał SAC jako rewolucyjna odpowiedź na reformistyczne zapędy dotychczasowych związków zawodowych. Część ludzi o przekonaniach anarchosyndykalistycznych opuściła duży związek nazywający się LO (LandOrganisation) i postanowiła działać na własną rękę. Tak właśnie zaczął się SAC, który stał się organizacją masową, gdzie każdy robotnik miał równorzędny głos i mógł o wszystkim współdecydować, podejmować akcje strajkowe bez oglądania się na biurokrację związkową.
Niniejsza broszura jest zapisem fragmentów wypowiedzi i dyskusji jaka odbyła się 8 listopada 2003 roku w Poznaniu na Ogólnopolskiej Konferencji Ruchu Protestu Pracowniczego. Celem konferencji była próba integracji środowiska pracowniczego oraz sformułowanie najważniejszych problemów ruchu. Na Konferencji pojawiło się kilkudziesięciu przedstawicieli reprezentujących kilkanaście zakładów pracy z całej Polski. Uczestnicy reprezentowali różne związki zawodowe i opcje światopoglądowe. W spotkaniu udział wzięli także przedstawiciele niemieckiego anarchosyndykalistycznego związku zawodowego FAU. Mówiono zarówno o metodach walki, udziale i roli związków zawodowych w protestach pracowniczych, roli państwa jako katalizatora niektórych konfliktów, a także o działaniach pracodawców zmierzających do ubezwłasnowolnienia ludzi pracy. Zebranie tych wypowiedzi uznaliśmy za ważne, bowiem poglądy działaczy pracowniczych z trudem trafiają na łamy prasy, a jeżeli tak się dzieje, przedstawiane są jako problemy o charakterze wyjątkowym. Tymczasem kryzys ma rozległy charakter i dotknął wiele grup zawodowych.
ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665
Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.
tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 .
Strony internetowe Trojka Design