EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

Jak obejść stawkę minimalną – wywiad z ochroniarzem z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu

Od 1 stycznia 2017 r. mamy nową minimalną stawkę godzinową wynoszącą 13 zł brutto. Do 30 tys. zł kary mogą zapłacić pracodawcy, którzy nie zastosują się do nowych zapisów ustawy. Zagrożone się zyski właścicieli firm podwykonawczych, wynikające dotychczas głównie z tego, że osoby przez nich zatrudnione były po prostu bardzo tanie. Niestety również instytucjom publicznym, korzystającym z ich usług, nie spieszy się z wprowadzeniem czy egzekwowaniem zmian. Podwyżki płac stały się problemem firm, które wygrały wcześniejsze przetargi po niższych kosztach. Zapytaliśmy o opinię na temat wprowadzania nowej ustawy ochroniarza pracującego dla podwykonawcy na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu.

Czytaj dalej...

Nie oddamy wam kultury – dość represji za działalność związkową!

W Bydgoszczy, Poznaniu, Warszawie i Wroclawiu trwają protesty solidarnościowe z pracownikami i pracownicami Teatru Polskiego we Wrocławiu

Od września 2016 r. w Teatrze Polskim we Wrocławiu trwa spór zbiorowy pomiędzy komisją zakładową OZZ Inicjatywa Pracownicza a nowym dyrektorem – Cezarym Morawskim. Komisja Inicjatywy Pracowniczej wystąpiła z postulatami dotyczącymi  m.in. podwyżek płac (nie waloryzowanych od 8 lat), gwarancji zatrudnienia, zapewnienia opieki przedszkolnej dla dzieci pracowników i pracownic teatru oraz powo­ła­nia peł­no­moc­nika ds. prze­ciw­dzia­ła­nia dys­kry­mi­na­cji na tle płcio­wym i orien­ta­cji sek­su­al­nej. Jedyną odpowiedzią dyrekcji były zwolnienia: 10 osób otrzymało wypowiedzenia lub informacje o rozwiązaniu umów o pracę w trybie dyscyplinarnym, a kolejne dwie mają zostać zwolnione w najbliższych dniach. Wszystkie te osoby należą do OZZ Inicjatywa Pracownicza, a 6 z nich podlega ochronie na podstawie Ustawy o związkach zawodowych lub Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – pracodawca nie miał prawa ich zwolnić bez zgody komisji zakładowej Inicjatywy Pracowniczej. Podanymi przez Morawskiego powodami zwolnień są m.in.: likwidacja stanowiska pracy, krytyka dyrektora, utrata zaufania, krytyczne wpisy na Facebooku, udział w manifestacjach broniących teatru, zaklejanie ust w czasie braw itd.

Pomimo szerokiej krytyki ze strony środowisk artystycznych i protestów związkowych, Cezary Morawski kontynuuje swoją politykę niszczenia zespołu jednego z ważniejszych teatrów w Polsce. Jego działania nie spotkały się z wystarczającą reakcją ze strony Zarządu Województwa Dolnośląskiego, który nie podjął do tej pory głosowania nad odwołaniem Morawskiego z funkcji dyrektora. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest postawa Tadeusza Samborskiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego, który blokuje głosowanie w tej sprawie.

Ponieważ działania obecnego dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu utrudniają prowadzenie działalności związkowej oraz zmierzają do rozbicia zakładowej organizacji związkowej OZZ Inicjatywa Pracownicza, komisje związku w geście solidarności z kolegami i koleżankami z Wrocławia prowadzą akcje protestacyjne domagające się natychmiastowego wycofania poparcia PSL-u dla Cezarego Morawskiego i odwołania go z dotychczasowo pełnionej funkcji dyrektora teatru.

W niedzielę 29 stycznia po spektaklu „Dybuk”, wyrazy poparcia dla Wrocławia odczytali koledzy i koleżanki z Komisji Zakładowej w Teatrze Polskim w Bydgoszczy.

W najbliższy wtorek 31 stycznia w Poznaniu Inicjatywa Pracownicza przeprowadzi protest przed Teatrem Ósmego Dnia. W tym samym dniu w Warszawie przed biurem PSL-u zostanie przeprowadzona wspólna akcja solidarnościowa członków i członkiń Komisji Zakładowych Inicjatywy Pracowniczej w NInA, Instytucie Teatralnym, MHŻP POLIN, Ogólnopolskiej Komisji Pracowników Sztuki, Warszawskiej Komisji Środowiskowej, Międzyzakładowej Komisji Pracujących w Gastronomii i Komisji Pracujących w Organizacjach Pozarządowych.

W środę 1 lutego we Wrocławiu podczas posiedzenia Zarządu Województwa Dolnośląskiego przed Urzędem Marszałkowskim odbędzie się akcja protestacyjna Komisji Zakładowej  Teatru Polskiego i Wrocławskiej Komisji Środowiskowej.

– Poznań 31.01, godzina 15:00, Teatr Ósmego Dnia (ul. Ratajczaka 44) https://www.facebook.com/events/1263046590447768/

– Warszawa 31.01, godzina 15:00, Protest przed biurem Polskiego Stronnictwa Ludowego (ul. Piękna 3A) https://www.facebook.com/events/365935033781366/

– Wroclaw 1.02, godzina 8:30, Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego, (Wybrzeże Słowackiego 12-14 wejście obok IMPART-u przy ul. Mazowieckiej)

Wzywamy wszystkich solidaryzujących się z protestem zespołu Teatru Polskiego we Wrocławiu do uczestnictwa w akcjach protestacyjnych. Nie oddamy wam kultury – dość ignorancji urzędników, dość represji za działalność związkową!

Czytaj dalej...

Apel o wsparcie pracowników i pracownic hotelu BAUEN w Buenos Aires

  • Dział: Zagranica

Hotel Bauen w Buenos Aires (Argentyna) jest samorządnym przedsiębiorstwem zarządzanym demokratycznie przez pracowników i pracownice po tym, jak został on porzucony przez prywatnych właścicieli podczas kryzysu w 2001 r. Przez ostatnie 14 lat pracownicy i pracownice hotelu walczyli o ustawę legalizującej przejęcie przedsiębiorstwa przez samorząd pracowniczy. Po długiej kampanii udało im się zmusić argentyński Senat do przyjęcia ustawy na podstawie której budynek i infrastruktura hotelu zostaną przekazane pracownikom i pracownicom. Niestety, ustawa została zawetowana przez obecnego prezydenta Argentyny, który od grudnia 2015 r. forsuje neoliberalne reformy wymierzone m.in. w ruch odzyskiwania zakładów pracy przez załogi. Pracownicy i pracownice BAUENa apelują o podpisywanie petycji o odrzucenie prezydenckiego weta do Izby Deputowanych oraz Senatu.

Maile solidarnościowe z BAUEN prosimy kierować na: solidaritybauencooperative [@] gmail.com 

Podpisanie petycji: [link]

Czytaj dalej...

Jak burmistrz Wąbrzeźna z nauczycielami o reformie (nie) rozmawiał

(Kontynuacja tekstu „To świństwo, że panią wylali”)

Dyrektor gimnazjum w imieniu burmistrza Wąbrzeźna (województwo kujawsko-pomorskie) zaprosiła nauczycieli na spotkanie, które odbyło się w środę 4 stycznia 2017 r.

Nauczyciele byli przekonani, że odbywa się ono w związku z planowaną reformą edukacji. Pan burmistrz miał świadomość tych oczekiwań, ponieważ rozpoczął spotkanie od słów, że zapewne nauczyciele sądzą, że przyszedł w sprawie reformy.

Ku zaskoczeniu zebranych burmistrz przeczytał jakiś anonim, który przekazała mu dyrekcja. Anonim ten napisała rzekomo grupa nauczycieli gimnazjum. Oburzeni nauczyciele tak relacjonują przebieg zdarzenia: „Burmistrz oskarżył nas i oczernił. Powiedział, że jesteśmy nauczycielami, którzy mają złą opinię i jego zdaniem konfliktujemy się z dyrekcją. Stwierdził, że mówi się o tym w mieście. Wypowiadał się w tonie umoralniającym. Dodał, że żaden dyrektor szkoły podstawowej w mieście i powiecie nie będzie chciał nas zatrudnić. Podkreślił także, że nie wyobraża sobie współpracy z takimi nauczycielami. Po tych słowach, nie dopuściwszy nas do głosu, wyszedł. Była to kolejna sytuacja, kiedy burmistrz apodyktycznie oznajmił nam swoje stanowisko i nie zamierzał podjąć dialogu”. Nauczyciele próbowali zabrać głos, ale było to bezskuteczne. Część nauczycieli oburzonych zachowaniem burmistrza wyszła. Natomiast pozostali zaszokowani tkwili w sali, próbując zrozumieć sytuację. 

Słowa „manipulacja” i „prowokacja” pojawiają się teraz często w rozmowach nauczycieli. Jedna z nauczycielek podsumowała wizytę burmistrza słowami: „Oskarżył nas, negatywnie ocenił, obraził, postraszył i wyszedł”. Nauczyciele głośno mówią, że burmistrz swoim zachowaniem uwłaczał ich godności. 

Należy dodać, że do tej sytuacji doszło w czasie, kiedy aktywna i solidarna postawa członków Rady Pedagogicznej zaczęła być coraz bardziej niewygodna dla burmistrza i dyrekcji. Nauczyciele niejednokrotnie odczuli nakazowy sposób komunikowania się stosowany zarówno przez dyrekcję, jak i burmistrza. Jest to postawa nieznosząca sprzeciwu, która traktuje zabieranie głosu zadawanie pytań jako wystąpienie przeciwko władzy,jako konfliktowanie się.  

 Szkoda, że burmistrz nie uznał za stosowne wysłuchać głosu zebranych. Kryzys ten mógłby wówczas posłużyć do oczyszczenia i poprawy relacji międzyludzkich. Jak widać strategia zamiatania pod dywan, pokrzykiwania i dyskredytowania działa tylko do czasu i niestety, przynosi fatalne skutki dla całego środowiska – akceptując to popełniamy grzech zaniechania, a jest to szczególnie niedopuszczalne, jeśli tak się dzieje w instytucjach kształcących i wychowujących młodzież. 

Zadziwiająca jest postawa burmistrza, który nie tylko upokorzył i znieważył nauczycieli gimnazjum, ale tym samym ugodził w dobre imię swojego urzędu. Sprawowane przez niego stanowisko powinno być traktowane jak służba dla społeczeństwa, a postawa powinna czynić z niego osobę zaufania publicznego. Tymczasem Burmistrz Miasta Wąbrzeźno anonimy traktuje z większym zainteresowaniem niż otwartą postawę i chęć dialogu wykazywaną przez nauczycieli gimnazjum. Kolejny raz odrzucił propozycję zapoznania się z ich stanowiskiem. 

Wiadomym jest, że pisanie anonimów czy donosów jest niegodne. Bywa także stosowane jako element manipulacji, mającej wiele ukrytych celów i tzw. drugie dno. Wobec anonimu można mieć różne podejście. Można go zignorować (czytaj: wyrzucić do kosza), przekazać organom ścigania, jeśli są tam treści wskazujące na możliwość popełnienia przestępstwa lub też zbadać prawdziwość jego treści, jeśli miałoby to posłużyć dobru społecznemu. Pan burmistrz nie wybrał żadnego z tych rozwiązań. Wykorzystał anonim do wystąpienia przeciwko nauczycielom, oskarżył ich, zademonstrował swoją władzę.

Pan burmistrz nagrywał przebieg spotkania z nauczycielami (warto dodać, że jedynie ograniczył się do poinformowania o tym, ale nie uznał za stosowne zapytać, czy zebrani wyrażają na to zgodę). Tak więc jeśli będzie miał zastrzeżenia co do dokładności podanych informacji, to może upublicznić nagranie. Ponadto burmistrz słuchany był uważne przez wielu nauczycieli i jego słowa bardzo mocno utkwiły im w pamięci.

Nauczycielom z wąbrzeskiego gimnazjum przyszło z zazdrością patrzeć na sąsiednie gminy i miasta, gdzie nie brakuje dobrej woli i troski samorządowców o sytuację zawodową nauczycieli. 

Czytaj dalej...

Stanowisko Komisji Zakładowej Inicjatywy Pracowniczej przy Uniwersytecie Gdańskim w sprawie protestu studentów i studentek 25.01.2017 r.

Komisja Zakładowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza przy Uniwersytecie Gdańskim wyraża poparcie dla ogólnopolskiego protestu studentów i studentek. Osoby zrzeszone w naszym związku przyłączą się do protestu środowisk studenckich i doktoranckich. 

Kierując się Kodeksem Etyki Nauczyciela Akademickiego Uniwersytetu Gdańskiego przeciwstawiamy się dyskryminacji i ze szczególnym zaniepokojeniem obserwujemy usprawiedliwianie przez władze aktów agresji i nietolerancji w stosunku do osób o innym pochodzeniu etnicznym i narodowościowym. Uznajemy sprzeciw wobec nacjonalizmu i rasizmu jako nieodłączny element uczestnictwa nauczyciela akademickiego w życiu publicznym. Doceniamy i wspieramy postawę tych studentów i studentek, którzy chcąc aktywnie kształtować życie społeczne upominają się o godność kobiet i prawa reprodukcyjne, sprzeciwiają się autorytaryzmowi, nietolerancji, oraz zamachowi na instytucje demokratycznego państwa prawa. 

Jako nauczyciele akademiccy i pracownicy Uniwersytetu odczuwamy szczególną satysfakcję z tego, że wierność ideałom humanizmu i tolerancji, nie pozostała jedynie pustym sloganem wygłaszanym w trakcie ślubowania studentów i studentek, ale jest z odwagą realizowana w działaniu, w budowaniu oporu przeciw łamaniu prawa, przeciw eskalacji agresji, przeciw dzieleniu Polaków na lepszych i gorszych. 

Do zobaczenia w trakcie protestów. 

Komisja Zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Uniwersytecie Gdańskim 

 

Czytaj dalej...

Stanowisko Komisji Krajowej OZZ IP w sprawie działań Solidarności w Teatrze Polskim we Wrocławiu

Wyrażamy nasze głębokie oburzenie działaniami Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w Teatrze Polskim we Wrocławiu. W trwającym od kilku miesięcy konflikcie załogi zrzeszonej w Komisji Zakładowej Inicjatywy Pracowniczej z Dyrekcją Teatru władze zakładowej Solidarności konsekwentnie wspierają stronę pracodawcy. Ostentacyjnie wycofały się z poparcia postulatów płacowych dotyczących pracowników technicznych, będących członkami ich komisji. W ostatniej fazie konfliktu przedstawiciele Solidarności postanowili otwarcie wesprzeć dyrekcję.

To wszystko dzieje się w sytuacji kiedy dokonywane są kolejne bezprawne zwolnienia członków Inicjatywy Pracowniczej a zespół walczy o możliwość godnych warunków pracy oraz zachowanie wieloletniego dorobku artystycznego.

Ostatnim aktem tego żenującego spektaklu lojalności wobec pracodawcy było zorganizowanie imitacji referendum strajkowego. Bez zachowania jakichkolwiek standardów demokratycznych, w głosowaniu pytano o poparcie dla dyrektora. To wszystko działo się pod historycznym logiem solidarności.

Nie jest to pierwsze tego typu działanie, które obserwujemy z rosnącym przerażeniem. Zamiast wpierać pracowników w walce o godne warunki zatrudnienia komisje Solidarności stają po stronie szefów, podejmując kolejne inicjatywy kompromitujące ideę ruchu związkowego. Z takimi działaniami mieliśmy do czynienia m.in. w magazynach Amazona, poznańskich Zakładach HCP i Galerii Arsenał.

Mamy pełna świadomość faktu, że sytuacje te często dzieją się bez wiedzy szeregowych członków związku i odpowiadają za nie zarządy komisji kierujące się samobójczą lojalnością w stosunku do pracodawców.

Wzywamy władze NSZZ Solidarność do zajęcia stanowiska wobec opisanych zdarzeń. Obecnie możliwość zrzeszania się w związki zawodowe i obrony swoich elementarnych praw jest ciągle kwestionowana przez pracodawców i ich lobbystów. Prawo do legalnego strajku zostało ograniczone w stopniu, który jeszcze kilkanaście lat temu byłby nie do pomyślenia. Przepisy prawa pracy są często jedynie zapisem na papierze, którego nikt nie jest w stanie wyegzekwować. W tej sytuacji zachowanie lojalności pracowniczej w obliczu konfliktów, niezależnie od przynależności organizacyjnej jest według nas kwestią niepodlegającą dyskusji.

Komisja Krajowa OZZ IP

 

Czytaj dalej...

TEATR CZY FOLWARK?

W Teatrze Polskim we Wrocławiu trwa konflikt, którego struktura mówi więcej o rzeczywistości, w której żyjemy, niż setki scholastycznych analiz kolejnych niuansów wojny polsko-pisowskiej.

Walkę toczoną przez aktorów i pracowników teatru od kilku miesięcy bardzo ciężko dopasować do aktualnych klisz, co jest powodem dla którego warto się tej sytuacji  przyjrzeć z większym zainteresowaniem.

Represje wobec związkowców, podejrzenia o zaglądanie do prywatnej poczty, zwolnienia dyscyplinarne za krytykowanie dyrektora, wręczenie wypowiedzenia dwa dni przed Gwiazdką matce z dzieckiem na ręku – to nie scenariusz filmu historycznego zamówionego przez IPN czy MKiDN, ale rzeczywistość ostatnich dni w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

Od września, kiedy po szeroko kwestionowanym konkursie, który wygrał najsłabszy z kandydatów, we wrocławskim teatrze narastała atmosfera nieuchronnej konfrontacji. Cezary Morawski był kandydatem co najmniej marnym. Aktor grający od dłuższego czasu głównie w farsach, z ambitniejszym epizodem w latach 80., były skarbnik ZASP odpowiedzialny za zaniedbania związane z nieudaną inwestycją środków tej organizacji w akcje jednej ze stoczni (sprawa znalazła finał w sądzie), okazał się niekwestionowanym faworytem odpowiedzialnego za kulturę w zarządzie województwa dolnośląskiego Tadeusza Samborskiego z PSL. Propozycje programowe złożone w konkursie zostały ocenione jako co najmniej skromne i w wielu miejscach zdradzające poważne braki w podstawowej wiedzy (m.in. plany współpracy z nieistniejącymi festiwalami).

Od bardzo dawna nie mieliśmy do czynienia z tak otwartą pogardą dla prawa, a właściwie z cynicznym wykorzystywaniem braku narzędzi do jego egzekwowania. Dyrektor wrocławskiego teatru bez mrugnięcia okiem w trakcie trwania sporu zbiorowego wysyła do komisji zakładowej Inicjatywy Pracowniczej pisma zawiadamiające o zamiarze zwolnienia członków związku, w tym aktorki przebywającej na zwolnieniu z powodu zagrożonej ciąży, chronionego przepisami ustawy o związkach zawodowych szefa komisji i osób uczestniczących w negocjacjach w ramach sporu zbiorowego. W tym samym czasie na jego polecenie zrywane są informacje zawieszone na tablicy związkowej, a wynajęci przez niego warszawscy prawnicy zapewniają w korespondencji przekazywanej związkowcom o całkowitej legalności wszystkich podejmowanych działań.

Prawa związkowe nie są czymś szczególnie mocno chronionym w polskim systemie prawnym. Kolejne nowelizacje ustawy o związkach zawodowych i ustawy o prowadzeniu sporu zbiorowego powodują, że przeprowadzenie legalnego strajku jest działaniem na skraju niemożliwości. Liczba kroków wymaganych przez przepisy, które należy przejść, żeby do niego doprowadzić, czynią strajk czy proste oflagowanie zakładu pracy działaniem obarczonym tak wielkim ryzykiem prawnym, że w praktyce bardzo trudnym do przeprowadzenia. W razie udowodnienia w sądzie nielegalności przeprowadzonego strajku – strajkujący są pociągani do odpowiedzialności majątkowej.

Z drugiej strony barykady rzecz wygląda lepiej – nie istnieją żadne instrumenty pozwalające powstrzymać niezgodne z prawem działanie pracodawcy. Wymówienia umów o pracę na czas nieokreślony niepoparte wymaganym prawem uzasadnieniem (likwidacja stanowisk, utrata zaufania) są ważne tak długo, jak długo nie zostaną obalone w sądzie pracy. Czyli w praktyce nawet do 2 lat, po których można uzyskać kilkumiesięczną pensję, o wiele rzadziej przywrócenie do pracy. Podobnie rzecz wygląda z zagrożonym karą grzywny lub ograniczenia wolności działaniem polegającym na „utrudnianiu prowadzenia sporu zbiorowego” – mimo złożonego w prokuraturze doniesienia o podejrzeniu popełnienia tego przestępstwa od kilku tygodni nie podjęto nawet decyzji o rozpoznaniu sprawy. W praktyce czynności zostaną podjęte dopiero po zakończeniu konfliktu, kiedy wiele osób zostanie zwolnionych, a pozostałe najprawdopodobniej nie będą chciały zeznawać przeciw pracodawcy.

Doskonale wie o tym dyrektor Morawski, który eskalując spór, liczy na wyczerpanie protestujących pracowników długotrwałym konfliktem, w którym faktycznie tylko jedna ze stron jest zmuszona do przestrzegania prawa. To bardzo uderzające post scriptum do publikowanego niedawno tekstu Andrzeja Ledera o folwarcznych relacjach pracy.

Konflikt w Teatrze Polskim jakościowo nie jest niczym nowym. Sytuacje, w których konkursy na stanowiska dyrektorów instytucji sztuki wygrywają najlepsi koledzy samorządowców, są niestety smutną normą. Część z nich poza nikłym przygotowaniem merytorycznym również na poziomie osobowościowym nie radzi sobie ze zbyt dużą odpowiedzialnością, krytyką, koniecznością konsultowania decyzji ze współpracownikami. Propozycje programowe przygotowane w ramach aplikacji konkursowych okazują się nierealistyczne, jeśli w ogóle uda się je upublicznić – gdyż zawsze w tym przypadku pada nieśmiertelny argument o konieczności zachowania tajności tych opracowań ze względu na ochronę praw autorskich.

W takich sytuacjach najczęściej mamy do czynienia z agresją i niszczeniem zespołów oraz dorobku programowego instytucji. Teatr Polski we Wrocławiu przechodzi ten sam proces destrukcji i deklasacji, który w ostatnich kilkunastu miesiącach przeszło chociażby CSW Znaki Czasu w Toruniu. Tym, co wyróżnia sytuacje wrocławską, jest duża widoczność działań nowego dyrektora i samego konfliktu – w innych przypadkach te same procesy przebiegają przy zdecydowanie mniejszym zainteresowaniu mediów.

Cezary Morawski, co bardzo ważne, nie jest namiestnikiem „dobrej zmiany”, o co bardzo często się go posądza, obserwując styl, w jakim próbuje kierować teatrem. Za jego nominację odpowiada Tadeusz Samborski z PSL, w zarządzie województwa znajdują się również politycy wywodzący się z PO i komitetu wyborczego Rafała Dutkiewicza. Wśród osób odpowiedzialnych za sytuację Teatru Polskiego nie ma żadnego członka PiS. Wydaje się, że wrocławscy decydenci postanowili zostać pasażerami na gapę dobrej zmiany – licząc, że nikt ich na dłużej nie powiąże z zaistniałą sytuacją, a odpowiedzialność spadnie na innych. Trudno temu rozumowaniu odmówić pewnego sprytu – sytuacja polaryzacji, inflacja języka i eskalacja kolejnych konfliktów na scenie krajowej bardzo sprzyja tej cynicznej strategii.

W ostatnich dniach sytuacja przyspieszyła – Cezary Morawski postanowił dokonać zwolnienia wszystkich krytykujących go aktorów i pracowników, wskazując jako przyczyny zwolnienia utratę zaufania i powody dyscyplinarne. W przypadku pracowników obsługi teatru użył argumentu o likwidacji stanowisk. W przypadku aktora Andrzeja Kłaka powód zwolnienia został dodatkowo w ciągu kilku dni zamieniony z utraty zaufania na zwolnienie dyscyplinarne. Przyczyną była nieodmiennie krytyka dyrektora, który zgodnie z folwarczna logiką zapomniał, że nie jest głową państwa i że właściwą drogą dla wymierzania sprawiedliwości za krzywdy wyrządzone mu osobiście przez słowa pracownika jest sąd cywilny.

Dlaczego ta sytuacja powinna być bacznie obserwowana przez wszystkich, niekoniecznie związanych z branżą teatralną / artystyczną? Otóż prawo do uzwiązkowienia i walki o godne warunki w miejscu pracy, jeśli nie przydało nam się w ostatnich latach, to na pewno przyda się w przyszłości. Walka załogi Teatru Polskiego pokazuje, jak dalece to fundamentalne narzędzie zostało wykastrowane przez kolejne nowelizacje, dokonywane zwykle w imię ułatwiań dla pracodawców czy działań antykryzysowych. Tym razem ta przykra prawda ujawniła się w konflikcie toczonym przez ludzi usytuowanych w okolicach klasy średniej, dysponujących dużym kapitałem symbolicznym. W wielu sytuacjach tej samej bezsilności doświadczali ludzie decydujący się na spór z pracodawcą bez podobnego wsparcia. Niezależnie od przyszłych konfiguracji politycznych konieczne jest przywrócenie sprawczości tym podstawowym prawom, które w tej chwili są mocno iluzoryczne.

W tym tygodniu ma  się odbyć kolejne posiedzenie zarządu województwa dolnośląskiego, na którym prawdopodobnie zostanie podjęta decyzja o przyszłości teatru i zespołu. W tym momencie, pomimo fali krytyki, jaka spadła na władze samorządowe, dziesiątek publikacji i fali protestów, w urzędzie marszałkowskim wciąż żywa jest nadzieja na zażegnanie konfliktu bez odwoływania dyrektora. Jeśli zapadnie decyzja o odwołaniu Cezarego Morawskiego, jest jeszcze szansa na uratowanie dotychczasowego dorobku – przywrócenie zwolnionych pracowników, wstrzymanie niszczenia dekoracji z arbitralnie wycofanych spektakli i ich przywrócenie do repertuaru, podjęcie prac nad przygotowaniem nowych premier. W przeciwnym wypadku instytucja zostanie nieodwołalnie zniszczona.

Mikołaj Iwański

Artykuł pochodzi ze strony: http://krytykapolityczna.pl/kultura/teatr/teatr-czy-folwark/

Czytaj dalej...

Delegaci OZZ IP na paryskim spotkaniu na rzecz Ponadnarodowego Strajku Społecznego

21–23 października delegacja Inicjatywy Pracowniczej wzięła udział wraz z innymi 150 osobami w spotkaniu „Platformy na rzecz Ponadnarodowego Strajku Społecznego”, które miało miejsce w Paryżu. Było to drugie tak liczne wydarzenie organizowane przez platformę. Pierwsze odbyło się w zeszłym roku w Poznaniu i było współorganizowane przez OZZ Inicjatywa Pracownicza. 

Dzień wcześniej zrzeszeni w IP pracownicy poznańskiego oddziału firmy Amazon mieli okazje poznać działaczy z Amazon Saran, mieszczącego się pod Paryżem. Na spotkaniu byli także obecni związkowcy z Niemieckich oddziałów firmy. Nasze kontakty z kolegami z Niemiec rozwijają się już od dłuższego czasu, jednak po raz pierwszy mieliśmy okazje porozmawiać z Francuzami zrzeszonymi w związku zawodowym „Solidàries”. To na jego zaproszenie oraz przy jego wsparciu udało nam się zorganizować wyjazd dla kilkunastoosobowej delegacji. 

W trakcie wspólnych dyskusji wymieniliśmy się informacjami o zarobkach,  warunkach pracy i pomysłach na organizowanie się. Francuzi oczywiście poza wyższymi płacami otrzymują od Amazona (tak jak i Niemcy) także akcje pracownicze. Koledzy byli zaskoczeni niskimi płacami w Polsce. Uznali, że tym bardziej należy skoordynować wspólne działania, gdyż niskie zarobki w Polsce również nie są na rękę francuskim pracownikom. Wymieniliśmy się kontaktami oraz dokumentami na temat polityki Amazona.

Poniżej publikujemy relacje i stanowisko przyjęte przez uczestników wydarzenia oraz krótką filmową prezentację spotkań.  

Stanowisko końcowe z paryskiego spotkania Ponadnarodowego Strajku Społecznego

150 osób wzięło udział w szeregu wydarzeń podczas trzydniowego paryskiego spotkania Platformy na rzecz Ponadnarodowego Strajku Społecznego odbywającego się w dniach 21-23 października. Do Paryża przybyli pracownicy i działacze z Włoch, UK, Portugalii, Słowenii, Bułgarii, Polski, Szwecji, Niemiec i Belgii. Uczestnicy francuskiego ruchu przeciwko zaostrzaniu prawa pracy (loi travail), pracownicy Amazona z Polski, Niemiec i Francji, strajkujący w Deliveroo z UK, włoscy migranci walczący z wyzyskiem i prawem imigracyjnym, niemieccy i szwedzcy pielęgniarze, działacze ze szlaku bałkańskiego, strajkujący lekarze rezydenci, słoweńscy studenci. Cały świat walczących pracowników spotkał się w Paryżu, aby wspólnie dyskutować na temat przełamywania ograniczeń swoich lokalnych inicjatyw i tego jak łączyć je we wspólny projekt.

Po ustaleniu na zeszłorocznym spotkaniu w Poznaniu, że punktem wyjścia dla opozycji wobec obecnej sytuacji w Europie powinna być walka z wyzyskiem i politycznymi warunkami wyzysku, spotkanie w Paryżu było kolejnym krokiem w stronę wzmocnienia naszej wspólnej ponadnarodowej infrastruktury. Siła ponadnarodowej koordynacji zależy od walk pracowniczych w różnych częściach Europy toczonych przez ludzi, którzy na poziomie indywidualnym i grupowym nie godzą się na własne podporządkowanie kapitalistom. Ponadnarodowa struktura nie jest odcięta od lokalnych realiów, ani nie jest jedynie sumą lokalnych walk. Nie jest też formalnym porozumieniem pomiędzy związkami i kolektywami. Jest to raczej przestrzeń organizacji, dzięki której lokalne walki mogą skierować się w stronę wspólnych wrogów w granicach Europy, co z kolei może wzmocnić każdy punkt oporu i stworzyć nowe występujące pomiędzy nimi powiązania.

Mamy świadomość, że w Europie występują strajki, lecz my zamierzamy stworzyć nowe możliwości strajku o charakterze społecznym i ponadnarodowym. Dla nas strajk jest rzeczywistym ruchem, który może zakłócić obecną równowagę sił występującą w miejscach pracy i poza nimi. Chcemy wzmocnić polityczną infrastrukturę, tak aby każdy strajk wzmacniał siłę świata pracy, a robotnicy mogli poczuć się częścią jednej walki ponad barierami branżowymi, prawnymi i granicami państwowymi. W tym celu musimy zacieśnić swoje relacje za pomocą intensywnej wymiany informacji, cyrkulacji konfliktów i określenia wspólnych celów.

Określiliśmy cztery główne zagadnienia podejmowane na warsztatach, z których sprawozdania ukażą się wkrótce: kontrola czasu za pomocą logistyki (wzmacniana w magazynach i szpitalach, platformach internetowych i fabrykach), prekaryzacja pracy (narzucana w każdym kraju za pomocą polityki europejskiej), regulacja pomocy społecznej, która wzmacnia podporządkowanie obywateli i migrantów, polityka migracyjna ujawniająca, że integracja europejska sprzyja obniżaniu kosztów pracy i zwiększaniu wyzysku, które są wzmagane szantażem zezwolenia na pobyt i zarządzaniem mobilnością. Unikanie przez szwedzkie pielęgniarki cyfrowych urządzeń, które służą do pomiaru czasu ich pracy, jest zbieżne z unikaniem tej samej metody kontroli przez pracowników Amazona. Walka przeciwko zaostrzaniu prawa pracy we Francji ma te same korzenie co wiele innych protestów przeciwko zmianom w prawie pracy wdrażanych na podstawie dyrektyw Unii Europejskiej. Strajki pielęgniarek, nauczycieli, lekarzy są częścią walki przeciwko cięciom zabezpieczeń socjalnych toczonej przez tych, którzy z nich korzystają. Przekraczanie granicy przez migrantów szlakiem bałkańskim to walka przeciwko instytucjonalnemu rasizmowi, który sytuuje migrantów spoza Unii Europejskiej jak i migrantów wewnętrznych na przegranej pozycji.  

Nasza ponadnarodowa infrastruktura uwidacznia i identyfikuje te powiązania. Nie służy jedynie szukaniu międzynarodowych kontaktów, lecz również przekraczaniu ograniczeń lokalnych inicjatyw poprzez rozwijanie wspólnej płaszczyzny. Na poziomie lokalnym doświadczamy tego, że walki które toczą się w tym samym regionie, tracą na znaczeniu z powodu odizolowania, gdyż skupiają się na indywidualnych żądaniach lub przyjmują nieaktualną strategię. Strajk przekracza jednak te instytucjonalne ramy. Poza szczególnie sformalizowanymi legalnymi strajkami, doświadczenia podobne do strajku w Deliveroo rozwinęły się dzięki oddolnemu ruchowi. Istniał on pierwotnie w dużym stopniu poza ramami związków zawodowych i włączał pracowników, którzy oficjalnie nie mają prawa do strajku. Strajk kobiet w Polsce ujawnił to, czym może być strajk społeczny, ponieważ stworzył przestrzeń masowej odmowy politycznych warunków opresji i wyzysku. Każdy strajk może być punktem skupiającym w sobie szersze problemy i może być częścią ponadnarodowego ruchu.

W celu wzmacniania naszej infrastruktury musimy zbudować naszą przestrzeń, co wymaga czasu. Chcemy przekształcić obszar Europy, z jej wewnętrznymi różnicami, w naszą przestrzeń walki mając świadomość, że jest to długotrwały proces. Wymaga on stworzenia nowego języka, nowej wyobraźni i zdolności do interwencji tak, żeby przekształcić występujące pomiędzy nami różnice w nasze mocne strony. Tym zadaniom będą poświęcone kolejne miesiące. Będziemy w Londynie, aby uczestniczyć w przygotowaniach do "dnia bez nas", strajku organizowanego 20 litego 2017 r. przez migrantów w UK, włączając naszą ponadnarodową perspektywę i doświadczenia z poprzednich strajków migrantów zarobkowych, kwestionując twierdzenia, że wyjściem z kryzysu jest uwolnienie się od migrantów. Będziemy w Lublanie, aby spotkać się z migrantami i aktywistami, którzy w poprzednich latach wraz z robotnikami i ruchami studenckimi przekształcili Bałkany w pole politycznej bitwy, potwierdzając znaczenie Wschodu w obecnych europejskich realiach. Będziemy w Polsce, gdzie planowane jest międzynarodowe spotkanie pracowników Amazona, aby wspólnie dyskutować w jaki sposób organizować ponad granicami strajki i symboliczne inicjatywy umożliwiające "karawany" pomiędzy różnymi magazynami. Rozszerzymy nasz wspólny projekt po to, aby wzmacniać ruch strajkowy w każdym wypadku, kiedy dojdzie do krytyki obecnej neoliberalnej Europy i walki z wyzyskiem. Będziemy zaangażowani w organizowanie mobilizacji mogących wyrazić i wzmocnić budowaną przez nas ponad granicami wspólną siłę.

Zostańcie z Ponadnarodowym Strajkiem Społecznym, który się zbliża!

PARIS MEETING READER: http://www.transnational-strike.info/2016/10/31/paris-meeting-reader/

Więcej na: http://www.transnational-strike.info

 

Czytaj dalej...

To świństwo, że panią wylali – walka nauczycielek z Wąbrzeźna

Planowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej reforma edukacji w ostatnich miesiącach wzbudziła wiele kontrowersji, emocji i krytyki. Ekspertki i eksperci, w tym Związek Nauczycielstwa Polskiego, alarmują, że likwidacja gimnazjów i reorganizacja istniejących szkół doprowadzi do spadku poziomu nauczania. Planowane zmiany nie były konsultowane z samorządami, rodzicami ani też nauczycielami. 19 listopada odbyła się w Warszawie zwołana przez ZNP demonstracja, do której przyłączyła się także Inicjatywa Pracownicza. Oprócz efektów planowanej reformy na szkolnictwo i poziom nauczania, zwracano również uwagę, że dla samych nauczycielek i nauczycieli oznaczać ona będzie niepewność zatrudnienia i jego warunków. Istnieją też przesłanki by twierdzić, że reforma ułatwi zwolnienia oraz omijanie gwarancji zawartych w Karcie Nauczyciela. Przykładem problemów, z którymi już teraz borykają się nauczyciele i nauczycielki gimnazjów jest sytuacja w Wąbrzeźnie (woj. kujawsko-pomorskie) gdzie personel gimnazjów zrzeszony w OZZ IP walczy ze zwolnieniami.
Czytaj dalej...

Lola (CGT) na wolności!

  • Dział: Zagranica

W niedzielę 27 listopada, Lola Gutierrez, członkini sekcji hiszpańskiego związku zawodowego CGT Barcelona w administracji samorządowej Barcelony, została zatrzymana przez grecką policję. Powodem zatrzymania była pomoc kurdyjskiemu uchodźcy w podróży do Barcelony. 8 grudnia Lola została wypuszczona i wróciła do Barcelony, Za pomoc uchodźcy wciąż grozi jej od 5 do 10 lat więzienia za "pomoc osobie spoza Wspólnoty (Europejskiej) w opuszczeniu kraju". W obronie Loli w całej Europie odbyły się protesty i akcje solidarnościowe, które wsparła także Inicjatywa Pracownicza. Poniżej publikujemy tłumaczenie podziękowań od Loli za międzynarodową solidarność oraz napisane przez nią podsumowanie wydarzeń i dziękujemy wszystkim za udzielone wsparcie.

Czytaj dalej...

Spra­woz­da­nie z dzia­łal­no­ści Mało­pol­skiej Komi­sji Mię­dzy­za­kła­do­wej Ope­ra­to­rów przy OZZIP za rok 2016


 

Do naj­istot­niej­szych pro­ble­mów, jakimi Mało­pol­ska Komi­sja zaj­mo­wała się w bie­żą­cym roku, były przed­kła­dane przez nas Mini­ster­stwu Rozwoju pro­jekty zmian w pra­wie doty­czące naszego zawodu. Pierw­szy z nich doty­czył obo­wiązku mon­tażu wia­tro­mie­rzy na żura­wiach, nato­miast drugi egze­kwo­wa­nia odpo­wied­niego prze­szko­le­nia od hako­wych. Ponadto spo­rzą­dzi­li­śmy pro­jekt nowego roz­po­rzą­dze­nia regu­lu­ją­cego warunki i higienę pracy ope­ra­to­rów żurawi. W tym wypadku spo­tka­li­śmy się z odze­wem. W listo­pa­dzie nasi przed­sta­wi­ciele uczest­ni­czyli w kon­sul­ta­cjach prze­pro­wa­dzo­nych przez mini­ster­stwo doty­czą­cych praw­nego upo­rząd­ko­wa­nia pro­ble­ma­tyki zwią­za­nej z żura­wiami wie­żo­wymi (przy­pusz­czal­nie było to pierw­sze z sze­regu podob­nych spo­tkań). Naszym celem jest dosto­so­wa­nie ist­nie­ją­cych zapi­sów do bie­żą­cych realiów i zebra­nie ich wszyst­kich w jed­nym akcie praw­nym.

Czytaj dalej...

IP w Instytucie Teatralnym przeciwko antyzwiązkowym represjom w Teatrze Polskim we Wrocławiu

Komisja Zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza w Instytucie Teatralnym w Warszawie wydała oświadczenie ws. sytuacji w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Związkowcy i związkowczynie z Instytutu wyrażają swoją solidarność z protestem i walką koleżanek i kolegów z wrocławskiego teatru oraz popierają postulat odwołania Cezarego Morawieckiego ze stanowiska dyrektora.

Czytaj dalej...

[akt.] Antyzwiązkowe represje w Teatrze Polskim we Wrocławiu

Dzisiaj (15 grudnia) przewodniczący KZ OZZ IP w Teatrze Polskim we Wrocławiu Tomasz Lulek odebrał 11 zawiadomień „o zamiarze wypowiedzenia pracownikowi umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony”. Cała jedenastka to członkowie naszej Komisji Zakładowej: Anna Ilczuk, Marta Zięba, Andrzej Kłak, Michał Opaliński (aktorzy), Łukasz Twarkowski (reżyser), Nina Karniej, Kasia Majewska, Alicja Szumańska (dział literacki), Natalia Kabanow, Michał Matoszko, Piotr Sarama (cały dział graficzno-komputerowy). W przypadku trojga z nich podanym w piśmie powodem jest likwidacja stanowiska pracy, a zwolnienia pozostałej ósemki są zwolnieniami dyscyplinarnymi. Wymienione powody to m.in.: krytyka dyrektora, utrata zaufania, krytyczne wpisy na Facebooku, udział w manifestacjach broniących teatru, zaklejanie ust w czasie braw itd. 

Traktujemy to jako atak na Komisję Zakładową i związek oraz utrudnianie pracy związkowej w sytuacji sporu zbiorowego z pracodawcą. Jutro ogłosimy pogotowie strajkowe i oflagujemy budynek. Prosimy o wsparcie naszego protestu w każdej formie, w tym wysyłanie maili protestacyjnych do dyrektora teatru i do Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego, w szczególności do wicemarszałka Tadeusza Samborskiego.

Czytaj dalej...

Głos pracowniczy w sprawie połączenia Narodowego Instytutu Audiowizualnego z Filmoteką Narodową

Komisja zakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza w Narodowym Instytucie Audiowizualnym (NInA) powstała w październiku 2015 roku. Bezpośrednią przyczyną jej powstania były niekorzystne zmiany w sytuacji części pracowników, związane z otwarciem nowej siedziby Instytutu pół roku wcześniej, w maju 2015 roku. NInA stał się wówczas „nowym punktem na kulturalnej mapie Warszawy”, co dla wielu z nas, dotąd dość typowych pracowników biurowych, oznaczało zakończenie pracy od poniedziałku do piątku od 9:00 do 17:00 i przejście na „system równoważny”, wraz ze wszystkimi tego systemu niedogodnościami, takimi np. jak konieczność przyjścia do pracy w niedzielę na dwie godziny, które jest przez pracodawcę traktowane tak samo jak praca w każdy inny dzień tygodnia. W najbardziej drastycznych przypadkach oznaczało to brak wolnych weekendów, pracę do późnych godzin nocnych czy takie obłożenie pracą, że ktoś w praktyce wyrabiał dwa etaty. Narastało też przekonanie, że głosem pracowniczym przy podejmowaniu ważnych dla codziennej pracy w NInA decyzji kierownictwo Instytutu się nie interesuje.

Czytaj dalej...

Operatorzy żurawi domagają się od rządu lepszych warunków pracy

17 listopada 2016 r. odbyło się zorganizowane przez Ministerstwo Rozwoju spotkanie dotyczące warunków bhp panujących w branży transportu bliskiego.

Wzięli w nim udział operatorzy żurawi wieżowych z Małopolski, Warszawy i Poznania zrzeszeni w „Inicjatywie Pracowniczej”, operatorzy pracujący w stoczniach zrzeszeni w „Solidarności, działacze z „Budowlanych” i z „Polski Społecznej”. Ponadto na spotkaniu byli obecni przedstawiciele ministerstw, których zakres działań obejmuje poruszane na nim zagadnienia, przedstawiciele Urzędu Dozoru Technicznego i Centralnego Instytutu Ochrony Pracy.

Czytaj dalej...

Walczymy o prawa pracownicze i o wyzwolenie spod okupacji

Wywiad z Muhammadem Bleidim, przewodniczącym Nowej Federacji Związków Zawodowych (Nowych Związków) działającej na Zachodnim Brzegu Palestyńskich Terytoriów Okupowanych (zob. słowniczek). 26 marca 2016 r. Federacja została zarejestrowana przez palestyńskie ministerstwo pracy jako federacja związków zawodowych.

Strona internetowa NFZZ (w języku angielskim): [link

Czy możesz opowiedzieć nam o historii Nowej Federacji Związków Zawodowych?

Nasz związek powstał w 2010 r. po sześciomiesięcznym strajku w fabryce chemicznej położonej na terenie izraelskiego osiedla niedaleko palestyńskiej miejscowości Tulkarem. W strajku chodziło o poprawę warunków BHP, ponieważ wcześniej 3 pracowników spaliło się żywcem na skutek braku odpowiednich zabezpieczeń. Właściciele fabryki mieli obywatelstwo izraelskie, ale izraelskie prawo pracy nie obowiązywało robotników z Palestyny. Nasz cel był bardzo prosty: przyznanie nam takiej samej ochrony prawnej jaka istnieje w prawie izraelskim. Właściciele odrzucili te żądania, więc strajk trwał aż do bankructwa firmy. Podczas protestu zwracaliśmy się do innych związków zawodowych z prośbami o pomoc, ale jej nie otrzymaliśmy. Niektórzy z nas wzięli więc pożyczki i zorganizowali akcje codziennego dostarczania strajkującym chleba. W końcu nowy inwestor zgodził się na przestrzeganie norm izraelskiego kodeksu pracy i zapłacenie pracownikom wynagrodzeń za czas trwania strajku.

To pierwsze zwycięstwo dało nam dużo odwagi i energii, więc założyliśmy pierwszy „komitet pracowniczy”. Chcieliśmy zachować niezależność, więc pierwsze działania naszego związku finansowaliśmy z kredytu bankowego. Udało nam się rozszerzyć działalność na inne miasta i w kilka lat przekształciliśmy się w federację związków zawodowych. Dzisiaj NFZZ zrzesza 26 organizacji związkowych na całym obszarze Zachodniego Brzegu, w każdym palestyńskim dystrykcie i reprezentuje około 10 tys. pracowników i pracownic zrzeszonych w Nowych Związkach. Każdy z tych związków działa w sposób demokratyczny – wybory odbywają się w nich co dwa lata. Prowadzimy w sumie około tysiąca spraw sądowych. W tym roku mamy uzyskać oficjalny wpis do rejestru prowadzonego przez palestyńskie ministerstwo pracy.

Prowadzimy walkę na dwóch poziomach. Walczymy o klasę pracującą, o prawa pracownicze i godne warunku pracy i płace oraz o progresywne ustawodawstwo socjalne w Palestynie. Do dzisiaj większość palestyńskich pracowników i pracownic jest zatrudniana na kontraktach, które wywodzą się z jordańskiego prawa pracy dającego pracownikom i pracownicom niewiele praw. Tą działalność prowadzimy wspólnie z innymi związkami zawodowymi i organizacjami pozarządowymi.

Nasza walka jest także walką o narodowe wyzwolenie spod izraelskiej okupacji, apartheidu i kolonializmu. Uważamy się za część palestyńskiego ruchu narodowego, który walczy o wolność i sprawiedliwość i uczestniczymy w mobilizacjach i działaniach przeciwko okupacji. Wobec izraelskiej polityki, która zamyka nas w gettach skupionych obszarze mniejszym niż 13% naszej historycznej ojczyzny, musimy być zjednoczeni.

Czy mógłbyś opowiedzieć nam trochę więcej o ruchu pracowniczym i związkowym w Palestynie?

Korzenie palestyńskiego ruchu związkowego sięgają wczesnych lat 20. i aż do Nakby w 1948 r. rósł on w siłę. Podczas „Wielkiej Rewolty” w 1936 r. palestyńska klasa robotnicza przeprowadziła sześciomiesięczny strajk generalny, jeden z najdłuższych strajków generalnych w historii ruchu pracowniczego na świecie. Po tym, jak Izrael wygnał większość palestyńskich pracowników i pracownic z ich ojczyzny, palestyńskie związki zawodowe zostały odbudowane na uchodźctwie.

Dzisiaj istnieją cztery konfederacje związkowe w Palestynie. Większość z nich jest bezpośrednio powiązana z partiami politycznymi lub ruchami religijnymi. Przez dziesięciolecia straciły one kontakt z klasą pracującą, straciły z oczu potrzeby pracowników i pracownic oraz podporządkowały działalność związkową interesom partyjnym. Z tych powodów główną walką jaką toczą Nowe Związki w chwili obecnej jest odbudowanie zaufania robotników i robotnic do związków zawodowych i pokazanie, że mogą istnieć postępowe, zaangażowane i oddolne organizacje związkowe działające na rzecz interesów pracowniczych.

Jakie są główne problem społeczne i gospodarcze, z którymi boryka się palestyńska klasa pracująca?

Przede wszystkim brakuje oficjalnej płacy minimalnej na godnym poziomie. Z powodu presji ze strony Izraela, który skolonizował Zachodni Brzeg i podporządkował gospodarkę palestyńską swojej, płaca minimalna wynosi tu 1400 szekli miesięcznie, podczas gdy w Izraelu – 5 tys. szekli. Koszta życia są na Zachodnim Brzegu porównywalne z tymi z Izraela.

Problemem jest też brak, czy też ograniczony zasięg prawa pracy i sądowej ochrony praw pracowniczych oraz praca na czarno. Większość palestyńskich pracowników i pracownic nie otrzymuje płacy w wysokości równej płacy minimalnej ani nie jest objęta ubezpieczeniami społecznymi. W efekcie są oni i one narażeni na wszelkie typy nadużyć, wyzysku i zagrożeń w pracy.

W jaki sposób izraelska okupacja wpływa na sytuację pracowniczą i działalność związkową?

Okupacja jest głównym problemem z jakim musimy się mierzyć. Nawet Bank Światowy przyznaje, że gdyby nie ograniczenia wynikające z izraelskiej okupacji, gospodarka Palestyny miałaby się przynajmniej czterokrotnie lepiej. Władze izraelskie konfiskują ziemie uprawne palestyńskich rolników i przesiedlają dziesiątki osób każdego tygodnia. Całe społeczności są niszczone a ich mieszkańców i mieszkanki zamienia się w uchodźców i uchodźczynie, którzy i które nie są w stanie utrzymać swoich rodzin. W tym samym czasie, Izrael buduje coraz więcej nielegalnych osiedli na naszej ziemi. Mur apartheidu, punkty kontrolne i setki różnych innych form kontroli w połączeniu z ciągła presją wojskową i inwazjami sprawiają, że rozwój gospodarczy Palestyny staje się niemożliwy. Sporo firm się zamyka ponieważ nie jest w stanie ani produkować, ani sprzedawać czy eksportować towarów. Wielu pracowników i wiele pracownic nie ma innego wyjścia niż podejmowanie pracy w izraelskich osiedlach.

Izrael wykorzystuje brak dostatecznych regulacji odnośnie praw pracowniczych w Palestynie. Przykładowo, ok. 140 tys. Palestyńczyków i Palestynek codziennie podejmuje pracę po drugiej stronie Zielonej Linii. Większość z nich nie jest chroniona przez żadne prawo czy żadną organizację. Nawet gdy w fabryce, w której pracują działa izraelski związek zawodowy to nie zezwoli im on na przyłączenie się. Ich pensje są bardzo niskie, często wynoszą raptem 500-600 szekli miesięcznie. Wyzysk i dyskryminacja palestyńskich pracowników i pracownic są ewidentne!

Co my w Europie możemy zrobić aby wesprzeć was i waszą walkę?

Przede wszystkim ważna jest presja na Izrael aby zakończył politykę okupacji, kolonizacji i apartheidu oraz aby przestał łamać prawa pracownicze palestyńskich pracowników i pracownic. Dlatego tak ważne jest, żeby związki zawodowe z całego świata włączyły się w kampanię BDS – tylko gdy Izrael zostanie pozbawiony możliwości czerpania zysków z okupacji, jego reżim apartheidu stanie się nie do utrzymania. Związki zawodowe pokazały wielokrotnie w swojej historii, zwłaszcza podczas walki z apartheidem w RPA, że mogą być potężną siłą prowadzącą do osiągnięcia sprawiedliwości. Wzywamy światową klasę robotniczą do połączenia sił i pociągnięcia do odpowiedzialności tych rządów, instytucji i firm, które czerpią zyski z łamania naszych praw.

Na bardziej przyziemnym poziomie potrzebujemy także pomocy w takich formach jak wspólne szkolenia, wymiana doświadczeń i strategii działania. Potrzebujemy wsparcia, tak finansowego, jak i organizacyjnego, aby rosnąć w siłę.

Słowniczek:

Palestyńskie Terytoria Okupowane – Zachodni Brzeg, Jerozolima / Al Quds Wschodnia oraz Strefa Gazy – terytoria zajęte przez Izrael w 1967 r. i do dnia dzisiejszego znajdujące się pod wojskową kontrolą Izraela. 

Nakba (arab. katastrofa) – czystka etniczna dokonana przez izraelską armię na terenach obecnego Izraela w 1948 r. Podczas Nakby wypędzono ok. 800 tys. Palestyńczyków i Palestynek którzy i które następnie zostali ulokowani w 59 obozach na terenie Libanu, Syrii, Jordanii, Zachodniego Brzegu oraz w Strefie Gazy.

Wielka Rewolta 1936 r. – „Arabskie powstanie w Palestynie” lub „Wielka Rewolucja Arabska” – powstanie narodowe palestyńskich Arabów przeciwko brytyjskiej władzy kolonialnej i masowej imigracji żydowskiej, do którego doszło w latach 1936-1939 w Mandacie Palestyny.

Czytaj dalej...

Amazon: Zostań pomocnikiem św. Mikołaja? A co po świętach?

Publikujemy artykuł wstępny z najnowszego „Głosu załogi Amazona” (cały numer możesz pobrać poniżej) oraz komentarz członkini Inicjatywy Pracowniczej z Amazona pod Poznaniem:

W zeszłym roku OZZ Inicjatywa Pra cownicza weszła w spór zbiorowy z firmą Amazon, żądając wyższych płac, dodatku stażowego, akcji pracowniczych, dłuższych grafików i urealnienia czasu przerw. Rozpoczęliśmy także spory zbiorowe z agencjami pracy, domagając się umów nie krótszych niż 3 miesiące. Amazon zerwał prowadzone z nami mediacje.

Ostatecznie jednak fi rma została zmuszona do poprawienia warunków pracy i zarobków, chociażby na okres peaku. Amazon ogłosił podwyżki: zarabiamy 15 zł na godzinę. Ponadto wprowadzono dodatek stażowy dla osób pracujących ponad rok, który wynosi 1 zł. Przyczyniły się też do tego wyniki letniego referendum (ponad 2000 osób głosujących za przeprowadzeniem strajku) oraz inne działania Inicjatywy Pracowniczej nagłaśniające warunki pracy w firmie. Był to wyraźny sygnał alarmowy dla Amazona.

Powodów jest kilka: spadek bezrobocia i budowa nowych zakładów pracy w okolicach Poznania i Wrocławia, wzrost dynamiki płac czy potrzeby kadrowe firmy. Członkowie i członkinie związku stale patrzą na ręce kierownictwu Amazona i starają się wywrzeć presję na firmę, aby praca, którą wykonujemy, była bardziej ludzka i lepiej płatna. Nasze protesty są zazwyczaj relacjonowane przez media, co zmusza firmę do publicznego odpowiadania na niezadowolenie pracowników. Staramy się także wspierać osoby zatrudniane przez agencje. Od czasu rozpoczęcia negocjacji Amazon praktycznie odstąpił od podpisywania dwutygodniowych i krótszych umów, które w zeszłym roku były na porządku dziennym.

Jak widać, fi rma nie jest tak betonowa, jak twierdzi. Wielu rzeczy nie udało nam się jeszcze osiągnąć, ale jeśli się postaramy i będziemy działać wspólnie, możemy zmienić warunki panujące w zakładzie na bardziej przyjazne pracownikom. W końcu to głównie dzięki nam on funkcjonuje. Bez nas to tylko blaszane hale, wypełnione bezużytecznymi maszynami. To my wprawiamy je w ruch, nadajemy im wartość i wyrabiamy firmie zyski. Amazon powinien w końcu to doceniać, nie tylko w okresie peaku, ale przez cały rok.

Komisja Międzyzakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza w Amazonie


Zostań pomocnikiem św. Mikołaja? A CO PO ŚWIĘTACH?

O co chodzi? Amazon już sięgnął dna w rekrutacji? Od jakiegoś czasu przypatruję się temu, co się dzieje. Jest okres peaku, Amazon powinien codziennie zatrudniać tłumy ludzi, a widzę o połowę mniej niż w zeszłym roku i przeciętna wieku 40+, 50+. Niektórzy ludzie już po „day 0” odwracają się na pięcie i wychodzą.

Duża grupa osób odeszła za porozumieniem stron bądź wypowiedziano jej umowę. Cała początkowa ekipa się rozpada. Dlaczego? W trakcie sporu zbiorowego związek próbował tłumaczyć szefostwu, jakie korzyści przyniesie firmie zrealizowanie postulatów: podwyżek, stażowego czy akcji. Tłumaczyli, że doceniony pracownik będzie bardziej lojalny, sumienny i związany z firmą. Jak wiadomo, firma zerwała mediacje. Z perspektywy czasu uważam, że był to błąd.

W czasie peaku widzę żałosny PR chwytający się nawet ciekawych kwot pieniężnych, aby zwabić pracownika, aby był bardziej lojalny i chory przychodził do pracy. Oferuje się dodatkowe 2 zł za godzinę pracy, premie 1200 zł za frekwencję i 600 zł za każdego pracownika ściągniętego do firmy. Co niektórzy robią biznes życia, ściągając po 10 osób. Obiady za darmo i codzienne zabawy. Normalnie żyć nie umierać. Raj na ziemi.

Ale gdzie ludzie? Gdzie te tłumy? Ile trzeba jeszcze dorzucić premii, aby przyszli, zostali i nie olewali roboty? Jak daleko wysłać autokar, aby zwiózł robotników na magazyn?

Tak, widzę błąd niedocenienia zajebistej ekipy po roku istnienia Amazona. Wielu się zastanawia, czy tu dalej robić. Od stycznia wchodzi nowa stawka pensji minimalnej, a firma nie wydaje mi się zbyt konkurencyjna. Inne zakłady też dają podwyżki i benefity (multisport, opieka zdrowotna, ZFŚS), bo rynek jest bezlitosny. Podwyżki tylko na okres peaku to dla mnie za mało.

Agnieszka Kukułka


Czytaj dalej...

Głos Załogi rozdawany przed magazynami Amazona

Związek zawodowy Inicjatywa Pracownicza w Amazonie rozpoczął kolportaż darmowej gazety „Głos Załogi Amazona”. 29 listopada będzie rozdawany zatrudnionym w Amazonie pod Poznaniem. W środę 30 listopada związkowców będzie można spotkać przed Amazonem WRO1 i WRO2 na Bielanach Wrocławskich na międzyzmianie.

„Głos Załogi Amazona” to nieregularnik, w którym publikowane są pracownicze historie, porady prawne, stanowiska związku czy relacje z wydarzeń. Bieżący numer ma nakład 10 tys. Zachęcamy do pobrania darmowego PDF (kliknij poniżej)

Spis treści:
- stanowisko Komisji Międzyzakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza
- publicystka: „Zostań pomocnikiem św. Mikołaja? A co po świętach?”, „Praca zmianowa a Twoje zdrowie”, „Każdy dzień zaczyna się tak samo”, „Podwyżki to nie wszystko”, „Forum pracownicze – hit czy kit?”
- satyryczne rysunki, krzyżówka, pracowniczy horoskop
- informacje na temat Funduszu Socjalnego
- artykuł o BHP: „Piniata kontr Safety”
- praca w chińskim Amazonie, relacja ze związkowego spotkania w Paryżu
- prawne ABC: ewidencja czasu pracy, feedbacki, nagany i upomnienia, przymusowe nadgodziny,
- relacje pracownicze z WRO1 i WRO2
- listy od pracowników – „Informacja zwrotna dla firmy”
- deklaracja członkowska dla chętnych do dołączenia do związku
- podsumowanie: czym zajmuje się Inicjatywa Pracownicza i spis osób reprezentujących związek

Czytaj dalej...

Oświadczenie komisji z branży oświaty OZZ IP ws. reformy edukacji

  • Dział: Polityka

OZZ Inicjatywa Pracownicza solidaryzuje się z nauczycielami gimnazjów zaniepokojonymi swoją sytuacją zawodową w związku z reformą oświaty i planowanym wygaszaniem gimnazjów.

Pośpiech, z którym wprowadzana jest ta reforma powoduje brak zaufania do jej pomysłodawców.

Postulujemy, aby reforma od 2017/18 roku objęła tylko uczniów klas 4. W ten sposób uniknie się mnożenia podstaw programowych i co najważniejsze uniknie się podwójnych roczników w naborze do szkół ponadgimnazjalnych a w dalszej perspektywie do szkół wyższych.

Wbrew prezentowanej przez MEN opinii szkoły nie staną się bardziej bezpieczne, ponieważ dzieci z klas 1 będą uczyły się w jednej placówce obok młodzieży z klas 8.

Ponadto postulujemy konieczność przygotowania procedur związanych z monitorowaniem sytuacji zawodowej nauczycieli wygaszanych gimnazjów, a w szczególności samodzielnych placówek. Uważamy za konieczne wprowadzenie zapisów prawnych obligujących dyrektorów szkół do poszukiwania w pierwszej kolejności innych rozwiązań niż masowe zwolnienia nauczycieli.

Niepokoi także brak spójnej koncepcji odnośnie edukacji uczniów o szczególnych potrzebach edukacyjnych.
Jednocześnie zwracamy uwagę na problem dyskryminacji w zatrudnieniu nauczycieli dyplomowanych ze względów finansowych.

Ponadto oczywistym wydaje się fakt, że gdy reforma wejdzie w życie nastąpi opustoszenie jednych a przepełnienie innych budynków szkolnych. Z uwagi na troskę o jakość nauczania postulujemy więc określenie maksymalnej liczby uczniów w klasach do 25.

Uzasadnione obawy budzi również brak świadomości pomysłodawców reformy, z jakim ogromem kosztów wiąże się tak pośpieszne wprowadzanie zmian. Uważamy, że nakłady przeznaczone na realizację tej reformy można by lepiej zużytkować, rozwiązując wiele bieżących problemów.

Komisja Międzyzakładowa OZZ IP Sektora Oświaty Województwa Kujawsko-Pomorskiego

Komisja Zakładowa przy Centrum Opieki nad Dzieckiem w Szczecinie

Komisja Zakładowa Uniwersytet Gdański

Komisja Krajowa OZZ Inicjatywa Pracownicza


 

Jednocześnie przypominamy o demonstracji organizowanej przez Związek Nauczycielstwa Polskiego 19 listopada w Warszawie.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.