EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

Amazon wypłaca ponad 5 tys. zadośćuczynienia niesłusznie zwolnionej pracownicy

Po tygodniu uprawomocniła się ugoda, którą Amazon zawarł z niesłusznie zwolnioną pracownicą w dn. 23 marca 2017 r. przed sądem pracy w Poznaniu. Zobowiązuje ona spółkę Amazon Fulfillment Poland do zapłaty powódce kwoty 5550,70 zł tytułem odszkodowania za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę.


W opinii związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza, który zrzesza osoby zatrudnione w korporacji, ugoda potwierdza wcześniejsze wątpliwości, co do zasadności zwolnień motywowanych absencją chorobową i niewyrabianiem norm. Związek informował o nich w sierpniu 2016 r. poprzez ulotki: „Amazon zatrudnia? Amazon zwalnia!” (link).

Anna, która otrzyma zadośćuczynienie, została zwolniona w sierpniu 2016 r. z powodu rzekomo zbyt częstych i powtarzających się nieobecności w pracy motywowanych zwolnieniami lekarskimi. Poza nią jeszcze troje innych pracowników sądzi się z Amazonem z tego samego powodu. Pełnomocnik reprezentujący pracownicę z ramienia związku zawodowego podsumowuje: „Te sprawy nie są proste, gdyż zasadniczo prawo pozwala na zwolnienie pracownika z powodu licznych absencji chorobowych, jednak pracodawca musi wykazać, iż nieobecność pracownika zagraża jego istotnym interesom. Każda taka sytuacja powinna być rozpatrywana indywidualnie. Ponadto pracodawca decydując o zatrudnianiu i zwalnianiu pracowników nie może czynić iluzorycznym gwarantowanych pracownikom uprawnień związanych z czasową niezdolnością do pracy, ani też pomijać celu, jakiemu ma służyć umowa zawarta na czas nieokreślony”. Była pracownica zgodziła się na ugodę w wysokości dwóch wynagrodzeń – nie chciała wracać do pracy, a sam proces musiałby jeszcze trwać co najmniej kilka miesięcy. Poza tym wynegocjowana wysokość odszkodowania jest i tak wyższa niż najniższe możliwe odszkodowanie, które musiałby zasądzić sąd uznając roszczenie pracownicy za uzasadnione.

Agnieszka Mróz z Inicjatywy Pracowniczej komentuje: „Gdyby spółka była pewna, że nie popełniła błędu, nie poszłaby na ugodę, którą zmusza ją do wypłaty ponad 5 tys zł. Jako związkowcy mamy nadzieję, że wstrzyma to falę bezzasadnych i niesprawiedliwych w opinii pracowników zwolnień. Zadośćuczynienie jasno pokazuje, że warto walczyć o swoje, zgłaszać sprawy do związku zawodowego i wspólnie działać. Po raz kolejny apelujemy do pracowników i pracownic, aby nie podpisywali zbyt pochopnie porozumień o dobrowolnym odejściu z pracy, do których często zachęca spółka, gdy chce się kogoś pozbyć”.

Przy pomocy prawnej ze strony Inicjatywy Pracowniczej od sierpnia 2015 r. wniesiono do sądu pracy 12 powództw przeciwko Amazon Fulfillment Poland. W 11 wypadkach pracownicy domagają się przywrócenia do pracy albo odszkodowania za niezgodne z prawem lub niezasadne rozwiązanie umowy o pracę. Dochodzą do nas informacje, że również inni pracownicy niezwiązani z naszym związkiem sądzą się z firmą na własną rękę. Może się okazać, że po niecałych trzech latach funkcjonowania Amazona w Polsce będzie za chwilę w toku kilkadziesiąt spraw wytyczonych korporacji.

Sprawy przeciwko Amazonowi można podzielić na kilka kategorii. Po pierwsze, dużym problemem w Amazonie są normy ilościowe i jakościowe. Pracownicy, którzy ich nie wyrabiają, czyli skanują zbyt mało produktów na godzinę lub popełniają zbyt wiele „błędów” (w postaci odłożenia przedmiotu na złą półkę, niezeskanowania produktu itp.), dostają tzw. „negatywne feedbacki”. Firma utrzymuje, że wystarczy, jeśli pracownik nawet z dłuższym stażem dostanie cztery takie „feedbacki” pod rząd (choćby tydzień po tygodniu), lub sześć łącznie w roku, to może otrzymać tzw. „rekomendację do zwolnienia”. Normy są często nierealistyczne. Dwoje członków Inicjatywy Pracowniczej, którzy zostali zwolnieni po uzyskaniu takich „rekomendacji”, uznało zwolnienia za bezzasadne i wytoczyło sprawę Amazonowi. Powołują się również na uchybienia formalne lub dyskryminujący charakter rozwiązania umowy o pracę. Sprawy są w toku, w niektórych zostały już przesłuchane strony i część świadków. Mamy też przypadek, gdy kolega kwestionuje zasadności przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę uzasadnionej niewykonywaniem poleceń przełożonego, dowodząc, iż przyczyna ta nie jest prawdziwa.

Po drugie, dwoje naszych członków odwołało się od wypowiedzenia umowy (bądź jej nieprzedłużenia) w związku z oskarżeniem o udział w nielegalnej akcji protestacyjnej polegającej na spowalnianiu pracy. To był głośny dziki protest z czerwca 2015 r., gdy pracownicy działu pikowania spowolnili pracę w geście sprzeciwu przeciwko przymusowym nadgodzinom w czasie, gdy strajkowali ich koledzy z Niemiec . Pracodawca po tych zdarzeniach zwolnił kilku, w ocenie związku przypadkowo wybranych pracowników. Sprawy są w toku.

Jedna z najpoważniejszych spraw dotyczy naszego kolegi Macieja, który latem 2016 r. został zwolniony z powodu niewyrabiania norm, mimo że był objęty specjalną ochroną trwałości zatrudnienia z art. 32 ust. 2 u.z.z. W tym wypadku jeszcze nie wyznaczono terminu pierwszego posiedzenia. Maciej był działaczem chronionym, którego Amazon zwolnił, mimo że związek nie wyraził na to zgody. Inicjatywa Pracownicza krytykowała firmę z tego powodu podczas pikiety przed siedzibą Amazona w Warszawie.

Amazon popełnia również błędy polegające na braku konsultacji wypowiedzenia ze związkiem zawodowym, co można uznać za łamanie ustawy o związkach zawodowych. Przykładowo, członkini IP z magazynu Amazona pod Wrocławiem została zwolniona w ten sposób i ma duże szanse na otrzymanie w sądzie odszkodowania – nie domaga się przywrócenia do pracy, gdyż już nie chce pracować w Amazonie.

O wynikach kolejnych spraw będziemy informować na naszej stronie.

Czytaj również:

W sądzie przeciwko Amazon
http://ozzip.pl/teksty/informacje/wielkopolskie/item/2121-w-sadzie-przeciwko-amazon

"Amazon zatrudnia? Amazon zwalnia!" - akcja ulotkowa:
http://ozzip.pl/teksty/informacje/wielkopolskie/item/2152-amazon-zatrudnia-amazon-zwalnia-akcja-ulotkowa

Dialog z pracownikami? Związkowców nie wpuszczono do siedziby Amazona (video)
http://www.ozzip.pl/teksty/informacje/ogolnopolskie/item/2185-dialog-z-pracownikami-zwiazkowcow-nie-wpuszczono-do-siedziby-amazona-video

Czytaj dalej...

PROGRAM X OGÓLNOPOLSKIEGO ZJAZDU DELEGATÓW I DELEGATEK

PROGRAM X OGÓLNOPOLSKIEGO ZJAZDU DELEGATÓW I DELEGATEK OZZ IP

1-2 kwietnia 2017 r. Teatr Ósmego Dnia ul. Ratajczaka 44

Sobota 1 kwietnia 2017 r.

10:00 – 10:30 Rejestracja uczestników i uczestniczek

10:30 – 11:00 Oficjalne rozpoczęcie zjazdu, wybór Prezydium Zjazdu i Komisji Skrutacyjnej, stwierdzenie ważności Zjazdu

11:00 – 12:00 Sprawozdanie finansowe i merytoryczne Komisji Krajowej za lata 2015-2017, Sprawozdanie Komisji Rewizyjnej oraz głosowanie absolutorium

12:00 – 12:30 Dyskusja nad zmianami w Statucie związku część 1

12:30 – 12:50 Przerwa kawowa

12:50 – 13:50 Wybory do Komisji Krajowej i Krajowej Komisji Rewizyjnej

13:50 – 14:30 Dyskusja nad zmianami w Statucie związku część 2 – Koordynacja Terytorialna

14:30 – 15:30 Przerwa obiadowa

15:30 – 16:30 Co robić gdy Kodeks Pracy nie wystarcza? Dyskusja jak organizować się w miejscu pracy gdy konflikt znacznie przybiera na sile lub wychodzi poza zakład (np. spory z lokalnymi władzami w przypadku pracowników sektora publicznego; strategie zakładów, które należą do większych sieci) 

16:30 – 17:30  Spotkanie z gośćmi zza granicy (delegaci i delegatki z zaprzyjaźnionych związków z Niemiec, Francji i Hiszpanii opowiedzą o swoich organizacjach, kluczowych branżach, aktualnych kampaniach oraz odpowiedzą na pytania)

17:30 — 18:00 Dyskusja o przyłączeniu się do kolejnych sieci międzynarodowych

18:00  Zakończenie pierwszego dnia Zjazdu

20:00 – Część nieoficjalna Klubokawiarnia Meskalina Stary Rynek 6

Niedziela 2 kwietnia 2017 r.


Teatr Ósmego Dnia

11:00 – 12:00 Dyskusja nad programem związku na lata 2017-2019

12:00 – 12:30 Dyskusja o działaniu i powołaniu grup roboczych

12:30 – 12:50 Przerwa Kawowa

12:50 – 13:30 Dyskusja o sytuacji w komisjach środowiskowych oraz ich możliwościach
 
13:30- 14:00 Dyskusja nad Deklaracją Ideową Inicjatywy Pracowniczej

14:00 – Zakończenie Zjazdu
Czytaj dalej...

Ulotka: Chaos, regulaminy, premie – jak tu żyć Amazonie...?

Poza umową i kodeksem pracy, nasze życie w Amazonie regulują różne regulaminy. Wszyscy poszukujemy stabilnego miejsca pracy, bo ono oznacza stabilizację naszego życia. Jednak Amazon potrafi z dnia na dzień i bez jakiejkolwiek konsultacji z pracownikami zmienić dotyczące nas regulaminy w trakcie trwania wydarzenia, a czasami nie ujawniać ich wcale, co powoduje ogromne zamieszanie i niepewność. Brakuje jasnych, klarownych zasad. Przykłady:

Czytaj dalej...

O co walczymy?

Przeciwko czemu protestujemy? Przeciwko wszelkim formom ucisku kobiet. Przeciwko niskim płacom, ciężkim warunkom pracy, cięciom zabezpieczeń socjalnych, niewydolnej służbie zdrowia, ograniczaniu dostępu do mieszkań, niedofinansowaniu opieki i edukacji, nadmiernemu obciążeniu pracą w domu, głodowym emeryturom, przyzwoleniu na przemoc, ograniczaniu praw migrantek i migrantów, zmuszaniu nas do bycia posłusznymi obywatelkami, pracownicami, matkami i żonami.

Czego chcemy? Całkowitego opłacenia naszej pracy, bez względu na to, czy wykonujemy ją w fabryce, w szkole, w biurze czy we własnym domu. Rozwoju publicznych instytucji opiekuńczych dla dzieci i osób starszych, dostępu do środków utrzymania, których potrzebujemy na co dzień, powszechnej opieki medycznej, bezpieczeństwa socjalnego, wpływu na wszystkie dziedziny naszego życia, wyzwolenia się z roli taniej siły roboczej.

Przez ostatnie 27 lat w Polsce żaden rząd nie kwestionował neoliberalnego kursu prywatyzacji i cięć socjalnych. Ograniczanie wydatków na szkoły, szpitale, przedszkola, stołówki, świetlice itd. wciąż powoduje pogorszenie warunków życia wielu kobiet i rodzin pracowniczych. Między 1990 a 2005 r. liczba publicznych przedszkoli spadła o 38%, a żłobków o 74%. Odsetek dzieci uczęszczających na zajęcia pozalekcyjne zmniejszył się z 50% (w podstawówkach) oraz 70% (w liceach) do jedynie 10%. Państwo, uchylając się od obowiązku opieki nad osobami starszymi i dziećmi, przerzuca go na barki kobiet. Jednocześnie utrata lub obniżanie płac i wzrost cen środków utrzymania spowodowały „renesans” wielopokoleniowej rodziny z mężczyzną jako jej głową.

Demokracja bez dobrobytu

Polskie rządy postulat powszechnego dobrobytu dla wszystkich traktują jako niebezpieczną utopię blokującą rozwój prawdziwej demokracji, której podstawą ma być społeczeństwo obywatelskie. Społeczeństwo obywatelskie staje się natomiast synonimem demontażu państwowych instytucji opiekuńczych i zastępowania ich organizacjami pozarządowymi. W Polsce rozkwitowi trzeciego sektora towarzyszyło wprowadzenie pakietu antykryzysowego, cięcia socjalne, wydłużenie wieku emerytalnego, rozpowszechnienie umów śmieciowych, zniesienie 8-godzinnego dnia pracy, wprowadzenie rocznego okresu rozliczeniowego, kolejna fala zamykania szkół i przedszkoli, próba prywatyzacji żłobków, masowe eksmisje na bruk, sprzedawanie miejskich parków deweloperom itd. Obywatele uczestniczący w życiu publicznym mają amortyzować rezultaty liberalnej polityki zorientowanej na maksymalizację zysków, przywileje dla przedsiębiorców i rozwój indywidualnych karier dla wybrańców.

Wymownym tego przykładem były działania poznańskich władz, które w 2011 r. sporządziły projekt prywatyzacji miejskich żłobków określany jako „uspołecznienie”. Zakładał on przekazanie zarządu nad nimi stowarzyszeniom lub fundacjom wyłonionym na drodze konkursu. Radni przekonywali wówczas opiekunki, aby „przejmowały swoje zakłady pracy”, odwołując się do idei samorządności i demokracji. Opiekunki zdawały sobie jednak sprawę, że politycy próbują w ten sposób uniknąć odpowiedzialności za niedorozwój sektora opieki. Partycypacja sprowadzać się miała do zarządzania biedą i współdecydowania o tym, w jaki sposób obniżać niezbędne wydatki urzędu. Nie zakładano zwiększenia wpływu pracownic żłobków na miejski budżet i wzrostu wydatków na sektor opieki – o tym w dalszym ciągu decydować mieli jedynie radni. W odpowiedzi na zakusy polityków pracownice wstąpiły do związku zawodowego, zablokowały „uspołecznienie” (czyli prywatyzację) żłobków i plany podniesienia czesnego dla rodziców, a ponadto wywalczyły podwyżkę swoich skrajnie niskich płac. Społeczeństwu obywatelskiemu na modłę liberalną przeciwstawiły solidarność pracowniczą.

Feminizm liberalny?? 

Rozwój instytucji demokratycznych w ciągu ostatnich dekad szedł w parze z dramatycznym wzrostem nierówności społecznych. Nie dziwi więc fakt, że dla znaczącej części ubożejącego społeczeństwa, które słono płaci za wyczyny władz, demokracja jest pustym sloganem. Zamiast państwa demokratycznego i obywatelskiego woli ono posiadać dostęp do chociażby minimalnych zabezpieczeń socjalnych. Z perspektywy pracownic liberalne środowiska skupione wokół PO, Nowoczesnej i KOD-u są równie antydemokratyczne jak prawica spod znaku PiS czy kościół katolicki. Różnica między jednymi a drugimi polega obecnie na tym, że liberałowie w walce o utracone stołki, próbują wykorzystać niezadowolenie społeczne do własnych celów.

Od kwietnia 2016 r. mieliśmy do czynienia z falą protestów przeciwko projektowi Ordo Iuris delegalizującemu dostęp do aborcji. Demonstracje z 3 października były punktem kulminacyjnym kilkumiesięcznych mobilizacji. „Strajk kobiet” był z kolei hasłem mobilizacyjnym, które służyło wyrażeniu gniewu i podkreśleniu jego ekonomicznego tła. Nie była to żadna sformalizowana organizacja. Strajk jest formą nacisku stosowaną przez pracowników, w tym wypadku kobiety odmawiające wykonywania narzuconych im obowiązków. Strajk zwraca uwagę na podporządkowanie naszego życia regułom pracy, także pracy reprodukcyjnej. Od października kwestia dostępu do legalnej aborcji przestała być jedynie problemem wolnego wyboru i zaczęła dotyczyć miejsca kobiet w kapitalistycznym podziale pracy. Przez wiele miesięcy mówiły one o problemach, jakie wynikają z braku zabezpieczeń socjalnych, żłobków, przedszkoli, opieki zdrowotnej, tanich mieszkań. Poruszały kwestie umów śmieciowych i pracy w szarej strefie, co umożliwiały działania obecnego i wszystkich poprzednich rządów. To odróżniało ruch kobiet od ruchu kierowanego przez liberalne elity, którego jedynym celem jest przejęcie władzy obecnie sprawowanej przez PiS. Protesty przeciwko zaostrzeniu prawa do aborcji przez długi czas organizowane były w sposób niehierarchiczny, z udziałem bardzo wielu różnych środowisk i osób, bez liderek.

Ich sukces obecnie starają się wykorzystać środowiska liberalne. Kolejny Strajk Kobiet, organizowany, dwa tygodnie po pierwszym, przez środowisko związane z KOD-em, stawiał na jedną liderkę z Wrocławia. To samo środowisko stworzyło stowarzyszenie Ogólnopolski Strajk Kobiet, próbując wtłoczyć hasło mobilizacyjne w wąskie ramy własnej organizacji. Liberalne działaczki reprezentujące interesy klasy średniej próbują obecnie skanalizować czarny protest, aby ograniczał się jedynie do krytyki partii rządzącej, tak jak czynił to KOD. Środowiska liberalne usiłują wykorzystać niezadowolenie kobiet do ponownego zdobycia władzy po tym, jak utraciły ją w skali krajowej i w skali globalnej. Sytuacja ta zmusza nas do postawienia pytania, czy feminizm w ogóle ma coś wspólnego z liberalizmem, jakiego od dekad doświadczamy na własnej skórze? Czy feminizm polega na zasiadaniu kobiet w radach nadzorczych przedsiębiorstw lub na wysokich stanowiskach w instytucjach państwowych? Co jest przyczyną niskich płac kobiet, cięć zabezpieczeń społecznych, zakazu aborcji – brak kobiet w parlamencie czy system gospodarczy, który wzmaga nierówności społeczne?

Nasz feminizm

Walka z opresją kobiet musi iść w parze ze zmianami organizacji naszych społeczeństw. Krytykę tylko jednej konserwatywnej partii politycznej, odgórnie narzucone postulaty i zacieranie problemu nierówności ekonomicznych występujących pomiędzy kobietami, pozostawmy liberałkom – polityczkom, businesswomen, prezeskom organizacji pozarządowych. Ich „feminizm” pomija fakt, że żyjemy w społeczeństwie wzrastających podziałów klasowych. Ruch feministyczny nie zdobędzie uznania wśród tych, które go naprawdę potrzebują, dopóki nie zakwestionuje kapitalistycznego podziału pracy i wyzysku stosowanego również przez kobiety na uprzywilejowanych stanowiskach wobec reszty kobiet.

Nierzadko odpowiedź kobiecych grup na ucisk ekonomiczny sprowadza się do postulatu równości płac kobiet i mężczyzn zatrudnionych na tych samych stanowiskach. Choć to ważne żądanie, dotyczy ono często stanowisk kierowniczych i lepiej opłacanych zwodów. Kobiety i mężczyźni zatrudnieni przy pracach prostych, w lokalach gastronomicznych czy w instytucjach opiekuńczych są przeważnie równie nisko opłacani. Bardziej efektywne pod względem znoszenia nierówności społecznych jest przekierowanie środków publicznych na opiekę, służbę zdrowia i edukację (włączając w to finansowanie stołówek) – nie tylko rozwijanie działalności instytucji opiekuńczych, ale także podnoszenie płac zatrudnionych w nich osób. Zwiększenie świadczeń socjalnych i skrócenie długości dnia roboczego przy jednoczesnym podniesieniu płac to zasadnicze sposoby uzyskania niezależności przez kobiety, które obecnie są przykute do domów i miejsc pracy, gdzie niepodzielnie panuje patriarchat. 

Żądania ekonomiczne wiążą się ze wszystkimi sferami życia kobiet utrzymujących się z pracy. Materialne warunki naszego życia wpływają bowiem chociażby na naszą seksualność. Dopóki jedyną regułą działania obecnego systemu gospodarczego pozostaje maksymalizacja zysków osiąganych przez elitę, tak długo nie będziemy miały wpływu na to, kiedy i w jakich warunkach urodzimy nasze potomstwo. Wciąż wmawia się nam, że spadek liczby urodzeń nie służy gospodarce, nikt jednak nie pyta, czy my i nasze dzieci chcemy jej służyć. Wyzwolenie kobiet polega na wyzwoleniu od konieczności podporządkowania naszego życia pracy.

 

Tekst pochodzi z gazetki STRAJK KOBIET TRWA dostępnej na https://issuu.com/manifa2017/docs/manifa_2017_web

Czytaj dalej...

Globalny strajk kobiet

W całej Europie i w innych częściach świata kobiety doznają ciągłych ataków. Instytucjonalny rasizm i ograniczenia dotyczące przekraczania granic UE, cięcia zabezpieczeń socjalnych wzmagające wyzysk kobiet w domach, w instytucjach edukacyjnych, w instytucjach opiekuńczych czy w służbie zdrowia. Dzięki intensyfikacji pracy kobiet i obniżaniu ich płac rosną zyski, z których korzystają nieliczni. Ograniczanie praw reprodukcyjnych sprawia, że kobiety są w coraz większym stopniu uzależnione od mężczyzn czy ogólniej rzecz biorąc, podlegają patriarchatowi.

 Na całym świecie kobiety podejmują jednak walkę z atakami patriarchatu i neoliberalizmu, a jako narzędzie swojego oporu przeciwko opresji i wyzyskowi wybierają strajk. Dzięki kobietom działania strajkowe nabrały wymiaru międzynarodowego. Dzieje się tak, gdyż w ostatnim czasie podjęły one strajki w ponad 40 krajach. Jeżeli ich walka byłaby jedynie progresywną walką z katolickim fundamentalizmem, to niedawny strajk polskich kobiet nie miałby tak potężnego wpływu na kobiety w innych krajach. Jeżeli wezwanie argentyńskich kobiet do protestów, byłoby tylko odpowiedzią na krajową anomalię związaną z masowym kobietobójstwem, to nie usłyszałby jego cały świat. W rzeczywistości są to przypadki dotychczas odosobnionych walk przeciwko neoliberalnej formie patriarchatu, który podporządkowuje kobiety w różny sposób lecz wszędzie z taką samą brutalnością.

 Kobiety swoim wystąpieniom strajkowym nadały charakter społeczny. To sygnał dla związków zawodowych, które starają się utrzymać monopol na „prawdziwą” i legalną praktykę strajku, które twierdzą, że strajk jest po prostu uregulowanym sposobem negocjacji określonych warunków pracy. Kobiety pokazują, że strajk jest czymś znacznie więcej. Niższe płace i szykany w miejscach pracy są częścią kobiecego doświadczenia wyzysku, a on jest tylko jedną z form dyskryminacji i nie ogranicza się jedynie do miejsc pracy. Wyzysk kobiet dotyczy również obowiązków związanych z pracą reprodukcyjną – urodzenie i wychowanie potomstwa, opieka nad starszymi, organizowanie pożywienia i dachu nad głową itd. – które w znacznym stopniu spoczywają na ich barkach. Te społeczne warunki określające położenie kobiet mają wymiar globalny i umożliwiają ciągłe istnienie neoliberalnego porządku. W takiej sytuacji strajk musi obejmować również domy, szkoły, szpitale i inne usługi opiekuńcze. Strajk kobiet ma charakter społeczny, gdyż kwestionuje działanie całej organizacji społeczeństwa.

Strajk kobiet nie jest jedynie krokiem na rzecz politycznej reformy. Zmiany prawa postulowane przez różne podmioty, mogą wzmocnić kobiety doświadczające wszelkich form przemocy. Strajk kobiet jest jednak czymś więcej niż kampanią na rzecz powszechnego prawa. Nie jest on wymierzony w ten bądź inny zapis prawny, lecz w prawnie uzasadnianą neoliberalną władzę, która domaga się całkowitej kontroli nad kobiecymi ciałami, życiem i czasem. Strajk kobiet ma znaczenie polityczne, gdyż kobiety żądają dla siebie siły umożliwiającej podejmowanie decyzji i wyborów, mając świadomość, że bez walki jej nie uzyskają. W ten sposób wskazują drogę tym, które/którzy nie zgadzają się na przydzielone im role społeczne i płciowe.

Strajk kobiet nie jest podejmowany przez określoną kategorię pracownic. Kobiety za pomocą strajku podejmują walkę o poprawę położenia ogółu klasy pracowniczej – o poprawę warunków pracy i płacy, o zabezpieczenia społeczne, o wolność i możliwość przekraczania granic. Przyjmując perspektywę swojego szczególnego położenia, ich doświadczenie oporu splata się również z doświadczeniem mężczyzn – wszystkich tych, którzy stawiają opór wobec neoliberalnego porządku. Sprzeciw wobec kolejnych wyrzeczeń, który przyjmuje formę strajku, ukazuje, że strajk może mieć charakter ponadnarodowy i zarazem społeczny, to globalna masowa praktyka walki z obecnie panującym systemem wyzysku.  

 

Oświadczenie Platformy na rzecz Ponadnarodowego Strajku Społecznego 

Więcej informacji http://www.transnational-strike.info

Czytaj dalej...

Mobilizacje OZZ IP w obronie praw kobiet 5-8 marca

W niedzielę 5 marca w całym kraju odbędą się demonstracje feministyczne przeciwko przemocy władzy. Trzy dni później – w środę 8 marca – w ponad 40 państwach na całym świecie organizowany jest Międzynarodowy Strajk Kobiet. Inicjatywa Pracownicza wspiera obie te mobilizacje. Zachęcamy wszystkie członkinie i członków związku do aktywnego udziału w protestach w obronie praw kobiet. Poniżej znajdziecie informacje o wydarzeniach, w których udział zadeklarowały komisje naszego związku oraz materiały informacyjne do pobrania.

Czytaj dalej...

Warszawa: szósta rocznica zabójstwa Jolanty Brzeskiej

1 marca w Warszawie odbyły się obchody upamiętniające zabójstwo Jolanty Brzeskiej – działaczki Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, której spalone ciało znaleziono w Lesie Kabackim 1 marca 2011 r. Ponad 100 osób zebrało się na skwerze u zbiegu ulic Iwickiej i Zakrzewskiej na stołecznym Mokotowie aby wysłuchać przemówień i wystąpień artystycznych poświęconych pamięci Joli. Od br. Brzeska będzie patronką parku w którym odbyła się uroczystość. 

W wydarzeniu wzięły udział także warszawskie komisje OZZ Inicjatywa Pracownicza. Katarzyna Rakowska z Komisji Pracujących w Organizacjach Pozarządowych wygłosiła w imieniu związku przemówienie, którego treść publikujemy poniżej.

Czytaj dalej...

Dlaczego strajk kobiet i dlaczego teraz?

[przed zbliżającym się Międzynarodowym Strajkiem Kobiet przypominamy artykuł napisany w 2015 r. przez Inicjatywę 8 Marca z Wrocławia

„Wszystkie koła staną nieruchomo, jeśli tego zechcemy” jak mówi stara robotnicza piosenka. Strajk ma przede wszystkim pokazać, kto wprawia w ruch całą machinę gospodarki i że bynajmniej nie są to finansiści i ministrowie. Strajk Kobiet ma pokazać, że gospodarka wprawiana jest w ruch przez opiekuńczą pracę wykonywaną głównie przez kobiety, bez której niemożliwe byłby wszystkie inne formy produkcji. Ponad 40. lat temu (opiekuńczy) strajk kobiet stał się jednym z głównych politycznych postulatów części ruchu feministycznego.

Czytaj dalej...

Grecja – Europejskie Spotkanie Ekonomii Pracowniczej

W dniach 28-30 października 2016 r. w Salonikach odbyło się drugie Europejskie Spotkanie Ekonomii Pracowniczej – konferencja poświęcona przeszłości, teraźniejszości i przyszłości samorządności pracowniczej. W spotkaniu wzięło ponad 200 osób reprezentujących spółdzielnie, zakłady pracy przejęte (odzyskane) przez pracowników[1], związki zawodowe, instytucje naukowe i organizacje pozarządowe.

Czytaj dalej...

Solidarnie z załogami sklepów New Look we Francji

11 lutego 2017 r. odbyły się dwie akcje solidarnościowe z zrzeszonymi we francuskim związku zawodowym Solidaires (Solidarni) pracownicami i pracownikami sklepów z odzieżą New Look. Firma we Francji utrudnia działalność związkową oraz odmawia wysłuchania postulatów pracowników i pracownic domagających się poprawy warunków pracy. W styczniu bieżącego roku dyscyplinarne zwolnienie z pracy otrzymał oficjalny przedstawiciel związku, Moussa Koita. Powodem było rzekome „uporczywe nękanie” działu kadr, czyli konsekwentne nagłaśnianie głosu niezadowolonej załogi. 

Czytaj dalej...

Inicjatywa Pracownicza w Muzeum Historii Żydów Polskich – przeciwko pracy tymczasowej w kulturze

27 czerwca 2016 r. powstała komisja zakładowa OZZ IP w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN – kolejna struktura naszego związku działająca w branży kultury. Na tle innych placówek z tej branży, POLIN jest jednak wyjątkowym pracodawcą – jako jedna z niewielu instytucji kultury korzysta ona z agencji pracy tymczasowej, które do tej pory kojarzyły się raczej z przemysłem, logistyką lub handlem wielkopowierzchniowym.

Czytaj dalej...

Szefowie, policja i prokurator atakują lidera SI Cobas. Aldo Milani został uwolniony w sobotę 29 stycznia.

Aldo Milani - krajowy koordynator SI Cobas, włoskiego bazowego związku zawodowego, został aresztowany w czwartek, 27 stycznia 2017 r., i oskarżony o wymuszenie finansowe od przedsiębiorstwa Levoni Group, jednej z największych spółek zajmujących się ubojem i przetwórstwem mięsnym we włoskiej Modenie. Interwencja jest częścią zmowy mającej na celu oczernić nas i inne walczące związki zawodowe, stanowi także atak na prawo do strajku. Po uwolnieniu Aldo postanowiliśmy ujawnić fakt istnienia porozumienia zawartego przeciwko nam, ale tylko podjęcie walki robotniczej może udaremnić burżuazyjne ataki. 

Zwolnienia setek strajkujących pracowników, policyjne pałki przeciwko biorącym udział w strajkach, mandaty czy rozprawy sądowe wytaczane robotnikom i aktywistom oraz kryminalizacja pikiet nie są w stanie powstrzymać organizowania się pracowników i strajków w sektorze logistycznym, przeprowadzanych przez SI Cobas i ADL Cobas. W naszym przypadku szefowie nie odnoszą też sukcesów stosując jedną z najbardziej wypróbowanych metod walki ze związkowcami – korupcję –  która zwykle działa w dużych centralach związkowych jak CGIL, CISL i UIL.


W ostatnim roku SI Cobas rozpoczął organizowanie robotników w centrum rejonu Modena, w którym pracują głównie imigranci - w dużo gorszych warunkach niż pracownicy logistyki, gorszych od tych, które mieli zagwarantowane pracownicy w chicagowskich rzeźniach na początku XX wieku. Po strajku w grupie Levoni, 55 członków SI Cobas zostało zwolnionych. SI Cobas zorganizował więc szereg strajków w należących do firmy zakładach, tak by pracownicy, którzy utracili pracę zostali na powrót zatrudnieni i odprowadzono za nich zaległe składki dla bezrobotnych, bez których nie mogli otrzymać zasiłku dla bezrobotnych. SI Cobas pozwał także Levoni Group na prawie milion euro za zaległe wynagrodzenia, składki i szkody osobiste.
W zakładzie Bellentani (który jest częścią grupy Citterio) SI Cobas zawarło porozumienie, które zdecydowanie poprawiło warunki pracy i wysokość płac oraz doprowadziło do wprowadzenia tam Ponadzakładowego Układu Zbiorowego Pracy w Przemyśle Spożywczym, powodując prawie 40% wzrost płac. 


Szefowie Levoni, wiedzieli, że nie mogą przekupić SI Cobas i przejąć związku, tak jak dużych central, które już dawno stały się ślepe na problemy pracowników. Chcąc przerwać strajki i uniknąć "efektu domina" zaaranżowali więc spisek, mający zniszczyć reputację SI Cobas. W tym celu zaakceptowali negocjowanie żądań przez mediatora (który przynależy do „podziemia szefów” tzw. „kooperatywy”; po spędzeniu 18 miesięcy w więzieniu za oszustwa podatkowe zaczął pracę jako konsultant dla Lenovi Group i jest związany z tą grupą innymi stosunkami biznesowymi). Firma zwołała „stół negocjacyjny” 27 stycznia, na którym zaprosiła policję zapewniając jej miejsce do umieszczenia kamer. Policjanci nagrali wówczas jednego z szefów przedsiębiorstwa w momencie, gdy ten wręczał kopertę mediatorowi; Aldo rozmawiał w tym czasie z innym szefem firmy. Koperta zawierająca 5.000 euro została odnaleziona później przez policję w holu budynku, co było powodem aresztowania obu mężczyzn oraz Alda, którego oskarżono o „wymuszenie”. Oskarżenie brzmiało: żądanie 90.000 euro za uniknięcie dalszych strajków... Nagranie ujawnione przez policję rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych i w telewizji.  


Istotnymi kwestiami poruszanymi przy negocjacjach było przywrócenie zwolnionych pracowników do pracy i opłacenie składek dla bezrobotnych. Wciąż musi zostać wyjaśnione czy mediator zwrócił się o 90.000 euro chwaląc się, że jest w stanie wyhamować protesty SI Cobas lub jaką cenę zapłacił za wzięcie udziału w pułapce (w filmie, ujawnionym przez policję jako „dowód”, po wręczeniu koperty krzyżuje swoje nadgarstki dwukrotnie naśladując tym kajdanki). 

Wszystkie gazety, kanały telewizyjne i media społecznościowe opublikowały infirmację: dwoje przywódców SI Cobas zostało aresztowanych za próbę wzięcia łapówki, po to, by sprzedać robotników. Miliony ludzi zobaczyło policyjny film i usłyszało tę interpretację. Nawet dzień później, kiedy było już jasne, że dwoje ludzi, którzy brali pieniądze byli powiązani z Levoni Grooup, a nie z SI Cobas, gazety wciąż dawały czerwone nagłówki „Aresztowano dwóch członków SI Cobas".

Choć nie ma dowodów na to, że Aldo Milani miał coś wspólnego z zawartością koperty, a  pieniądze odebrane wcześniej przez mediatora nie zostały zarejestrowane na jego koncie, wiadomość przekazywana przez media jest taka, że Aldo Milani wykorzystuje walki robotników w celu wymuszania pieniędzy, by następnie powstrzymywać strajki. Ten atak jest bardziej niebezpieczny niż policyjny gaz łzawiący i pałki (użyte w ubiegłym tygodniu do rozpędzenia ostatniej pikiety w Levoni Alcar 1) lub kryminalizacja strajków, ponieważ ich celem jest zniszczenie wizerunku SI Cobas i znaczenia walk pracowniczych, rzekomo prowadzonych po to, by działacze związkowi mogli się wzbogacić. Unika się natomiast informacji o zmianach warunków pracy w magazynach, w których pracownicy zorganizowani w SI Cobas lub ADL Cobas (zaprzyjaźniony związek zawodowy) podnieśli głowy podejmując walkę. Jak mawiał Goebbels, kłamstwa powtarzane wielokrotnie stają się prawdą.

Ta sztuczka nie zadziałała z SI Cobas: gdy tylko wieść o aresztowaniu Aldo rozprzestrzeniła się w kilkudziesięciu magazynach, pracownicy spontanicznie przerwali pracę w Mediolanie, Piacenzie, Turynie, Ankonie, Rzymie i innych miejscach; Interporto w Bolonii i tysiące magazynów zostało zablokowanych przez pracowników zrzeszonych w ADL Cobas, co sparaliżowało region Veneto. Demonstracja pod hasłami uwolnienia Aldo, która odbyła się w piątek pod bramami więzienia w Modenie, została wznowiona w sobotę. Nie ma żadnych dowodów jakiegokolwiek zaangażowania Aldo w sprawę (fakt ten stanie się jasny, gdy policja ujawni zawartość swojego wideo). Sędzia zwolnił Aldo Milani z więzienia zastrzegając, że nie może on opuszczać Mediolanu. Musi także informować policję, o każdym swoim wyjściu z domu. Oskarżenia nie zostały cofnięte.


Atak na SI Cobas jest atakiem na bojowe związki zawodowe we Włoszech, prawo do strajku oraz
pikiety blokujące transport materiałów i produktów. SI Cobas będzie prowadzić kampanię zadającą kłam przekazom mediów, demaskować intrygę opierającą się na fałszywych oskarżeniach i
szerzyć prawdę. SI Cobas będzie kontynuować organizację walk robotniczych w taki sposób, by ataki na związek odbijały się jak bumerang w stronę tych, którzy je powodują. 


Roberto Luzzi
SI Cobas Komitet Wykonawczy

 

 

Czytaj dalej...

Kolejna fala protestów w obronie zwolnionych związkowców z Teatru Polskiego we Wrocławiu.

Po raz kolejny od września zeszłego roku, z początkiem lutego demonstrowali członkowie i członkinie Inicjatywy Pracowniczej z Polskiego oraz ich koledzy i koleżanki z teatrów w innych miastach polski. Protesty wspierają również komisje zakładowe z instytucji kultury i innych branż, a także większa część środowiska teatralnego.

Konflikt w Teatrze Polskim we Wrocławiu zaczął się we września 2016 roku gdy załoga zrzeszona w OZZ  Inicjatywa Pracownicza weszła w spór zbiorowy z dyrektorem – Cezarym Morawskim. Komisja wystąpiła wtedy z postulatami dotyczącymi m.in. podwyżek, niewaloryzowanych od 8 lat, płac dla wszystkich pracowników, gwarancji zatrudnienia, zapewnienia  opieki przedszkolnej dla dzieci pracowników i pracownic teatru oraz powołania pełnomocnika ds. przeciwdziałania dyskryminacji na tle płciowym i orientacji seksualnej. Ponadto załoga  domagała się organizacji nowego konkursu na dyrektora teatru, krytykując poprzedni za brak transparentności i uczciwości. Odpowiedzią dyrekcji było pozbycie się części pracowników. Oficjalne powody zwolnień to: likwidacja stanowiska pracy, utrata zaufania, udział w manifestacjach broniących teatru, zaklejanie ust w czasie braw oraz komentarze na Facebooku, zachęcające do wspierania protestu przeciwko fasadowemu konkursowi.

W odpowiedzi na represje przeprowadzane przez nowego dyrektora teatru Cezarego Morawskiego oraz jego destrukcyjną politykę uderzającą zarówno w pracowników i pracownice, jak i wieloletni dorobek jednej z najważniejszych scen w Polsce od pięciu miesięcy trwają protesty w wielu teatrach. Zarówno w kraju, jak i podczas zagranicznych festiwali aktorzy i aktorki solidaryzujący się z załogą Teatru Polskiego zrzeszoną w Inicjatywie Pracowniczej wychodzą do braw z zaklejonymi taśmą ustami. Od początku protestów z różnych scen odczytywano listy wzywające nowego dyrektora do zaprzestania swoich działań. Wielokrotnie publikowano filmy z krytycznymi wobec Morawskiego wypowiedziami znanych osób ze środowiska kultury i sztuki. Podczas ubiegłorocznego Kongresu Kultury w Warszawie odbył się kilkusetosobowy wiec pod Pałacem Kultury i Nauki. Zespół Polskiego otrzymuje głosy wsparcia nie tylko z innych teatrów w Polsce, prawie 1500 osób ze środowiska teatralnego podpisało się pod angielskojęzyczną petycją skierowaną do dolnośląskich samorządowców. Wyrazy wsparcia przekazał także Komitet Międzynarodowej Solidarności Robotników Przemysłowych Świata (International Solidarity Commission of the Industrial Workers of the World – IWW) naszej siostrzanej organizacji związkowej z USA.


Teatr Polski - w podziemiu / Polski Theatre in the underground

Aktualne zaostrzenie protestów przypadło na przełom stycznia i lutego 2017 roku, gdyż w tych dniach odbywały się sesje robocza i formalna Zarządu Województwa Dolnośląskiego, który jest faktycznym organizatorem pracy Teatru Polskiego we Wrocławiu. 

W odpowiedzi na apel związkowców z Komisji Zakładowej przy Teatrze Polskim, solidarnościowe akcje protestacyjne przeprowadziły nasze komisje z różnych miast i branż. 

Już 29 stycznia pracownicy zrzeszeni w Komisji Zakładowej w Teatrze Polskim w Bydgoszczy odczytali ze sceny apel, w którym zaprotestowali przeciwko zwolnieniu związkowców z  Inicjatywy Pracowniczej i domagali się pilnego rozwiązania sytuacji we Wrocławiu. Bydgoscy aktorzy zwrócili się do publiczności w następujących słowach:

„Szanowni Państwo, chcielibyśmy, choć symbolicznie przyłączyć się do protestu naszych koleżanek i kolegów z Teatru Polskiego we Wrocławiu, którzy od kilku miesięcy pozostają w sporze z nowym dyrektorem, niszczącym imponujący dorobek artystyczny tego teatru. Chcemy zaprotestować przeciwko skandalicznemu zwolnieniu 12 osób należących do związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza oraz przeciwko bierności członków Zarządu Województwa Dolnośląskiego, którzy powierzyli dyrekcję teatru osobie niekompetentnej i od tego czasu biernie przyglądają się łamaniu praw pracowniczych i destrukcji teatru, uważanego w ostatnich latach za jedną z najważniejszych scen w kraju. Dosyć represji za działalność związkową! Dosyć ignorancji urzędników odpowiedzialnych za kulturę w Polsce!”. List wygłoszony po zakończeniu spektaklu „Dybuk” spotkał się z dużymi brawami obecnej w teatrze publiczności.

Na wtorek 31 stycznia zostały zaplanowane kolejne akcje.

O godzinie 15 pod biurem PSL-u W Warszawie, zebrało się około czterdziestu osób domagających się wycofania poparcia tej partii dla dyrektora Cezarego Morawskiego. W proteście wzięli udział przedstawiciele  i przedstawicielki komisji zakładowych działających w instytucjach kultury (Teatr Polski Bydgoszcz, Teatr Dramatyczny w Wałbrzychu, Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Narodowy Instytut Audiowizualny), Ogólnopolska Komisja Środowiskowa Pracowników Sztuki/OZZ IP) a także wspierające protest Komisja NGO OZZ Inicjatywa Pracownicza Międzyzakładowa Komisja Pracujących w Gastronomii OZZ IP. Obecni byli również działacze Razem w Warszawie i Alternatywy Socjalistycznej oraz aktorzy, krytycy i dziennikarze reprezentujący środowiska artystyczne w Warszawie.

Podczas protestu skandowano:„Nie oddamy wam kultury!”„Teatr Polski, Nie Morawski!”„Solidarność naszą bronią!”„Wolne związki zawodowe”„Morawski do dymisji!”.


fot.Patryk Walaszkowski

Delegacja pikietujących udała się następnie do biura Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL, gdzie poinformowała jej członków o sytuacji w Tatrze Polskim we Wrocławiu i złożyła pismo protestacyjne w sprawie działań członka partii – Tadeusza Samborskiego, pełniącego funkcje członka Zarządu Województwa Dolnośląskiego.

Tego samego dnia protestowano również w Poznaniu, gdzie przedstawiciele i przedstawicielki naszych komisji zebrali się na placu przed Teatrem Ósmego Dnia, z którego okien zwieszono baner solidarnościowy z napisem „Nie oddamy wam kultury! Przeciwko zwolnieniom w Teatrze Polskim we Wrocławiu”. Podobne banery wywieszono także w poznańskim Teatrze Polskim i Polskim Teatrze Tańca. 


fot. Maciej Nowak

Podczas protestu odczytano list poparcia od załogi z Inicjatywy Pracowniczej z Centrum Kultury Zamek. Obecni byli też związkowcy z poznańskiej Komisji Pracujących w Gastronomii, a także z Amazona – wszyscy razem mówili, że: „nie jedziemy na jednym wózku z dyrektorami depczącymi prawa pracownicze i związkowe!”.

31 stycznia zdjęcia i film wspierający walkę wrocławskiej komisji w teatrze, przesłała załoga zrzeszona w Inicjatywie Pracowniczej w Muzeum Współczesnym Wrocław a także związkowcy z nowoutworzonej komisji w Teatrze Starym w Krakowie.

W dniu posiedzenia zarządu 1 lutego, w gmachu urzędu wojewódzkiego we Wrocławiu zgromadziła się duża grupa byłych i obecnych pracowników teatru, osoby wspierające ich protest z Wrocławskiej Komisji Środowiskowej i związane z profilem Publiczność Teatru Polskiego we Wrocławiu oraz przedstawiciele mediów.

Niestety, mimo że wcześniejsze protesty solidarnościowe w Bydgoszczy, Krakowie, Warszawie i Poznaniu celowo odbyły się w dniu roboczej sesji Zarządu Województwa Dolnośląskiego, a podczas składania pisma protestacyjnego przedstawicielom PSL-u zapewniano nas, że sprawą destrukcyjnego kierownictwa Cezarego Morawskiego i jego represji wymierzonych w związkowców OZZ IP w Teatrze Polskim we Wrocławiu interesuje się prezes partii Władysław Kosiniak-Kamysz, to 1 lutego podczas sesji formalnej Zarządu urzędnicy stwierdzili, że sytuacja w teatrze nie jest przedmiotem porządku obrad, a jeden z jego członków na nie po prostu nie przyszedł… 


Teatr Polski - w podziemiu / Polski Theatre in the underground

[aktualizacja] Choć marszałek Przybylski obiecał, że problem Cezarego Morawskiego i Teatru Polskiego zostanie podjęty w bieżącym tygodniu, w chwili publikacji powyższego artykułu wiemy już, że jedyne co ma nam do zaproponowania urząd marszałkowski w kwestii pana Morawskiego to dalsze odwlekanie tematu i podejmowane do spółki z lokalną „Solidarnością” bezczelne próby obarczenia zakładowej Inicjatywy Pracowniczej współodpowiedzialnością za ten konflikt. Nie ma na to zgody! Wystarczy, że ponosimy skutki pokątnych knowań polityków i ignorancji urzędników, odpowiedzialność poniesiecie sami! Nie oddamy wam kultury!

Czytaj dalej...

Fala strajków więziennych w USA

Jesienią 2016 roku przez zakłady karne w Stanach Zjednoczonych przetoczyła się fala protestów. Więźniowie, a także osoby wspierające ich inicjatywę na wolności, sprzeciwili się warunkom panującym w amerykańskich instytucjach penitencjarnych oraz darmowej pracy osadzonych.

Czytaj dalej...

Zwycięstwo. Starbucks Polska wycofuje się z rekrutowania łamistrajków!

Inicjatywa Pracownicza przeprowadziła w Poznaniu i Warszawie akcje informujące o protestach w Niemczech, wzywając do solidarności ze strajkującymi pracownikam. 

W Poznaniu pikietę pod kawiarnią Starbucks organizowała zawiązana niedawno Poznańska Międzyzakładowa Komisja Pracujących W Gastronomii. Wydarzenie motywowane było ostatnimi działaniami sieci Starbucks, która oferowała polskim pracującym wyjazd do Niemiec na okres od 1 do 4 dni i pracę za niemiecką stawkę minimalną, celem zastąpienia na stanowiskach tamtejsze pracownice i pracowników, którzy w przypadku ewentualnego strajku mieliby opuścić stanowiska pracy.

Gewerkschaft Nahrung-Genuss-Gaststätten (NGG)- Związek zawodowy zrzeszający pracujących w gastronomii, hotelarstwie i branży spożywczej, ze względu na opór ze strony niemieckich pracodawców prowadzi strajk przygotowawczy. Niemieccy pracownicy i pracownice walczą o 6% podwyżki płac, które w tej chwili kształtują się na poziomie płacy minimalnej 8,84 euro za godzinę pracy.

Związkowcy zaznajomili przybyłych ze stanowiskiem związku odnośnie próby złamania protestów niemieckich pracowników i zadeklarowali swoją solidarność z protestującymi. Zaznaczyli, iż nie można pozwolić na równanie płac w dół do polskich norm. Należy walczyć aby tendencja była odwrotna, doprowadzić do znacznych podwyżek płac.

Po zakończeniu pikiety pod lokal przybyła wezwana grupa interwencyjna w postaci wynajętej ochrony, kiedy jednak dowiedzieli się, że pikieta się zakończyła oddalili się z miejsca.

Następnie działacze udali się do wszystkich kawiarni sieci w mieście celem zaznajomienia pracowników z obecna sytuacją i zachęcenia do wstępowania w szeregi związku.

Firma AmRest, która jest operatorem sieci kawiarni Starbucks w Europie Środkowej, Wschodniej i w Niemczech, przesłała wczoraj do mediów następujące oświadczenie podpisane przez przez Iwonę Sarachman, dyrektorkę PR AmRest Holdings:

"Jest nam bardzo przykro, że cel oferty dobrowolnej pracy czasowej w Niemczech, jaką złożyliśmy naszym pracownikom w Polsce, został mylnie zinterpretowany przez część opinii publicznej. Podkreślamy, że naszą jedyną intencją było zapewnienie prawidłowego funkcjonowania naszych kawiarni i niezakłócona obsługa odwiedzających nas gości. Informujemy również, że nie podjęliśmy żadnych działań związanych z realizacją tej oferty dla pracowników i nie zamierzamy ich podejmować".

Czytaj dalej...

Nie warto być łamistrajkiem dla Starbucksa!

Kierownictwo firmy Starbucks zachęca pracowników i pracownice polskich kawiarni do pełnienia roli łamistrajków. Największa na świecie sieć kawiarni rekrutuje obecnie osoby chcące „pracować z niemieckimi partnerami” w Berlinie i w Zagłebiu Ruhry w związku z trwającymi strajkami sektora gastronomicznego. Celem jest złamanie protestów związku zawodowego NGG walczącego od października 2016 r. o podwyżki wynagrodzeń. Chociaż oferta Starbucksa może brzmieć zachęcająco w porównaniu z polskimi stawkami wynagrodzeń, w dłuższej perspektywie klęska strajku w Niemczech odbije się niekorzystnie na warunkach pracy wszystkich pracowników i pracownic sieci.

Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.